1. Bezprawnik -
  2. ecommerce -
  3. Kupiłam na OLX miksturę z przepisu znanej zielarki. Wystarczyło kilkadziesiąt złotych

Kupiłam na OLX miksturę z przepisu znanej zielarki. Wystarczyło kilkadziesiąt złotych

Ziołolecznictwo w ostatnich latach robi się coraz bardziej popularne. W internecie można znaleźć przepisy na mikstury oparte na wykorzystaniu różnych roślin, często w połączeniu z innymi substancjami. Niszę tę wykorzystali zielarze ogłaszający się na OLX. Za kilkadziesiąt złotych możemy kupić gotowy artykuł zamiast robić go samemu.

Sądziłam, że nigdzie nie zamówię produktu z filmiku, a da się to zrobić bez problemu

Jedna z bardziej znanych w internecie zielarek to Barbara Kazana. Influencerka wzbudza spore kontrowersje, choć warto podkreślić, że z wykształcenia jest magistrem farmacji. W nagraniu tym pokazuje ona, jak zrobić prozdrowotny napój, nazywany enzymami Bołotowa.

Opis mnie przekonał, więc zaczęłam zastanawiać się nad zrobieniem takiego zakwasu. Ale przeraziła mnie czasochłonność jego wykonania. Było dla mnie oczywiste, że jedyną opcją jest zrobienie mieszanki samodzielnie.

Mimo to postanowiłam wejść na OLX. Odkryłam wówczas ze zdumieniem, że można kupić taki towar w formie gotowej. W tytule oferty znajduje się nawet informacja, że został on zrobiony według przepisu Barbary Kazany. Szczegóły można zobaczyć na poniższym screenie.

Zielarze robią gotowe wyroby na bazie popularnych mikstur z internetu

Przedstawione ogłoszenie nie jest jednostkowym przypadkiem. Podobnych można znaleźć bardzo dużo. Najczęściej dotyczą one prostszych w transporcie mieszanek ziołowych.

Sprzedawcy ziół przygotowują swoje produkty np. na bazie nagrań na YouTubie znanych zielarzy, które miały setki tysięcy wyświetleń. Przeważnie jednak, z uwagi na ryzyko roszczeń, nie podają wprost w ofercie, że dany wyrób został wykonany na podstawie przepisu konkretnej osoby.

Kupując w internecie zioła lub wykorzystujące je artykuły, należy zachować ostrożność

Wynika to z tego, że wybrane zioła mogą być toksyczne. Ryzyko dotyczy zwłaszcza tych, które łatwo pomylić z innymi. Dla przykładu początkowi zbieracze czasami identyfikują szkodliwe liście konwalii jako czosnek niedźwiedzi. Ich spożycie prowadzi do groźnych zatruć, a skutki bywają tragiczne — zatrucie w pracy spowodowane skażoną żywnością Sąd Najwyższy uznał nawet za wypadek przy pracy.

Z tego powodu zioła na OLX należy kupować wyłącznie od doświadczonych pasjonatów, którzy doskonale znają się na swojej profesji. Nie warto przy tym ślepo ufać ocenom sprzedających — wystarczyło zapytać o produkt, by wystawić opinię, a UOKiK ukarał OLX za system, który oszukiwał kupujących.

Obowiązki zielarzy z OLX

Sprzedawcy suszonych ziół lub przygotowanych na ich bazie napojów muszą dokonać zgłoszenia do sanepidu oraz rozliczać się z przychodów, np. w formie działalności nierejestrowanej. Za zignorowanie pierwszego z tych obowiązków grozi kara administracyjna od sanepidu.

Z perspektywy konsumentów niewątpliwie najistotniejsza jest pierwsza kwestia. Przed ewentualnym złożeniem zamówienia warto o to pytać.

Wprawdzie sam wpis do sanepidu niczego nam nie gwarantuje, ale z pewnością zwiększa prawdopodobieństwo, że zioła zostały przygotowane w higienicznych warunkach.

Wiedza o roślinach ważniejsza niż formalności

Jeszcze ważniejsze okazuje się weryfikowanie wiedzy o roślinach w sprawdzonych źródłach. Nawet jeśli ich sprzedaż jest legalna, z uwagi na liczne przeciwwskazania mogą nam bowiem zaszkodzić.

Dotyczy to nawet popularnej latem mięty. Choć orzeźwia ona większość z nas, to np. u osób ze zgagą może wywołać przykre konsekwencje.

Obserwuj nas w Google Discover
Google Discover
Podobają Ci się nasze treści?
Google Discover