Marcin Łoboda potwierdza: zero kar przez cały 2026 rok
Wiceminister finansów i szef KAS Marcin Łoboda powiedział to wprost w Studiu PAP: „W 2026 roku za nieprzystąpienie do KSeF-u lub za błędy, które są związane z KSeF-em, a to wynika z przepisów prawa, podatnicy przedsiębiorcy nie będą karani. To jest najważniejsza informacja."
Dla setek tysięcy przedsiębiorców to oddech. System, który miał być obowiązkowy już od 2024 roku, potem od lipca 2024, następnie od lutego 2026 – w końcu wchodzi w życie, ale z rocznym okresem ochronnym. Możesz się pomylić, możesz nie zdążyć, możesz nawet kompletnie zignorować nowy obowiązek – i nic ci za to nie grozi. Przynajmniej do końca grudnia.
Dlaczego to takie ważne? Bo KSeF to chaos
Abolicja to przyznanie się Ministerstwa Finansów do tego, co przedsiębiorcy i eksperci mówili od dawna: KSeF nie jest gotowy na masowe wdrożenie. Były Rzecznik Małych i Średnich Przedsiębiorców Adam Abramowicz ostrzegał niedawno, że „od lutego będzie zamieszanie, a od kwietnia załamanie systemu". Porównywał nadchodzącą katastrofę do pierwszych miesięcy Polskiego Ładu – i trudno mu odmówić racji.
Procedura uzyskania dostępu do KSeF to cyfrowa droga przez mękę. Profil zaufany lub podpis kwalifikowany, formularz ZAW-FA do urzędu skarbowego, logowanie do Modułu Certyfikatów i Uprawnień, generowanie certyfikatu, nadawanie uprawnień pracownikom... Ironiczny obraz 60-letniego wulkanizatora spod Krosna, który miałby to wszystko „ogarnąć w 5 minut", doskonale oddaje skalę problemu.
Luki bezpieczeństwa w systemie
Do tego dochodzą poważne wątpliwości techniczne. Eksperci zwracają uwagę, że KSeF 2.0 ma poważne luki bezpieczeństwa – certyfikaty nie są ograniczone do konkretnego podmiotu, co oznacza potencjalny dostęp do danych wrażliwych przez osoby nieuprawnione. W systemie będą operować podmioty krytyczne dla bezpieczeństwa państwa: elektrownie, wodociągi, szpitale, firmy zbrojeniowe.
Przypomnijmy: KSeF miał być obowiązkowy już od 1 stycznia 2024 roku. Został zablokowany z powodu krytycznych błędów w kodzie. Minister Andrzej Domański mówił wtedy o „braku możliwości dopuszczenia do paraliżu i bałaganu na kształt Polskiego Ładu". Teraz system teoretycznie działa – ale czy na pewno jest gotowy na 100 milionów e-faktur dziennie?
Co właściwie oznacza ta abolicja?
Brak kar nie oznacza, że możesz całkowicie zignorować KSeF. Terminy pozostają bez zmian:
- Od 1 lutego 2026 – obowiązek dla firm z obrotem powyżej 200 mln zł w 2024 roku
- Od 1 kwietnia 2026 – obowiązek dla pozostałych podatników VAT
- Okres przejściowy do końca 2026 – dla mikroprzedsiębiorców ze sprzedażą do 10 tys. zł miesięcznie
Co istotne: od 1 lutego wszyscy przedsiębiorcy muszą być gotowi do odbierania faktur z KSeF. Tankujesz na Orlenie? Zamawiasz towar w dużej hurtowni? Twoja faktura kosztowa trafi do systemu i musisz mieć możliwość jej pobrania.
Ale jeśli się nie uda, jeśli popełnisz błędy, jeśli system nawali – nie poniesiesz konsekwencji finansowych. To właśnie gwarantuje ogłoszona abolicja.
Tryb offline i inne koła ratunkowe
Ministerstwo Finansów przygotowało też rozwiązania na wypadek problemów technicznych. Tryb „offline24" pozwala wystawić fakturę bez dostępu do internetu i dosłać ją do systemu w ustawowym terminie. Można też wygenerować dokument z kodem QR potwierdzającym jego autentyczność.
Szef KAS zapewnia, że system jest bezpieczny, przetestowany i że każdy krok urzędnika będzie rejestrowany. Przedsiębiorcy mogą mieć jednak prawo do zdrowego sceptycyzmu – szczególnie ci, którzy pamiętają wcześniejsze zapewnienia o gotowości systemu.
Dni otwarte i wydłużone godziny pracy urzędów
Ministerstwo organizuje też wsparcie dla przedsiębiorców. 24 i 25 stycznia 2026 roku urzędy skarbowe w całej Polsce przeprowadzą dni otwarte poświęcone KSeF. W ostatnim tygodniu przed wejściem systemu w życie urzędy mają być czynne do godziny 20.
„Przejdźmy przez ten proces razem" – apeluje Łoboda. Brzmi to niemal jak zaproszenie na wspólną przygodę. Tyle że przedsiębiorcy woleliby przygodę nieco lepiej przygotowaną.
Co dalej?
Abolicja to dobra wiadomość, ale nie rozwiązuje fundamentalnych problemów z KSeF. System wciąż jest skomplikowany, procedury dostępu nadal wykluczają osoby mniej biegłe cyfrowo, a pytania o bezpieczeństwo pozostają bez satysfakcjonujących odpowiedzi.
Ministerstwo Finansów szacuje, że KSeF zwiększy dochody budżetu z VAT o około 10 mld zł w ciągu 10 lat. To ma być główny argument za wdrożeniem systemu mimo wszystkich problemów. Przedsiębiorcy muszą się więc pogodzić z nową rzeczywistością – ale przynajmniej przez najbliższy rok mogą to robić bez strachu przed karami.
Na razie więc możemy odetchnąć. Do końca 2026 roku KSeF to system, z którym można się oswajać, a nie bat na przedsiębiorców. Wykorzystajmy ten czas mądrze – bo od 2027 roku żartów już nie będzie.
Obserwuj nas w Google Discover
Podobają Ci się nasze treści?
Google Discover
Obserwuj