Kto może starać się o wyjazd do sanatorium?
Podstawą jest stan zdrowia. Wyjazd do sanatorium w ramach NFZ przysługuje osobom ubezpieczonym, których lekarz uzna, że leczenie uzdrowiskowe jest zasadne i może przynieść poprawę. Najczęściej chodzi o schorzenia przewlekłe – kardiologiczne, ortopedyczne, reumatologiczne, pulmonologiczne czy neurologiczne. Nie jest to jednak zasada – lekarz może zdecydować, iż wyjazd do sanatorium jest zasadny również w przypadku innych (w tym mniej typowych) schorzeń.
Procedura zaczyna się w gabinecie lekarza rodzinnego lub specjalisty. To on wystawia skierowanie na leczenie uzdrowiskowe. Skierowanie trafia do oddziału wojewódzkiego NFZ, gdzie jest oceniane przez lekarza balneologa lub specjalistę medycyny fizykalnej. Dopiero po tej weryfikacji zapada decyzja o zakwalifikowaniu pacjenta. Co bardzo ważne – to lekarz w tym miejscu decyduje, a brak skierowania do sanatorium w żaden sposób nie wiąże się z możliwością zaskarżenia jego decyzji. Krótko mówiąc – to decyzja arbitralna, oparta na wiedzy medycznej i doświadczeniu życiowym lekarza.
Warto pamiętać, że nawet jeżeli dostaniemy skierowanie na wyjazd od sanatorium, nie oznacza to, że możemy automatycznie pakować walizki. Czas oczekiwania może wynosić od kilku do nawet kilkunastu miesięcy, w zależności od województwa i rodzaju schorzenia.
Czy można wybrać dowolny ośrodek?
Wiele osób zastanawia się, czy wyjazd do sanatorium daje możliwość wybrania konkretnego ośrodka, w którym odbędzie się turnus rehabilitacyjny. Sporo pacjentów ma tutaj swoje preferencje – opinie w sieci, polecenia znajomych, czy też lokalizacja (na przykład preferowane są sanatoria zlokalizowane w pobliżu atrakcji turystycznych, czy też w malowniczych miejscach). Decyzja nie należy jednak do chorego.
Pacjent może wskazać preferowany kierunek leczenia uzdrowiskowego albo region, ale ostateczna decyzja należy do NFZ. Fundusz bierze pod uwagę profil leczenia, dostępność miejsc oraz zawarte umowy z konkretnymi sanatoriami. W praktyce oznacza to, że nie zawsze trafimy tam, gdzie chcielibyśmy pojechać.
Co więcej, pacjent nie wybiera też dowolnego terminu. Otrzymuje przydział z określoną datą rozpoczęcia turnusu. Jeśli z ważnych przyczyn nie może wyjechać, powinien niezwłocznie poinformować o tym NFZ i odpowiednio to udokumentować. Nieuzasadniona rezygnacja może skutkować koniecznością ponownego przejścia całej procedury.
Inaczej wygląda sytuacja, gdy ktoś decyduje się na prywatny turnus rehabilitacyjny. Wtedy wybór ośrodka, standardu i terminu zależy wyłącznie od pacjenta – ale wiąże się to z pełną odpłatnością i co za tym idzie – ze znacznymi kosztami.
Ile kosztuje wyjazd do sanatorium?
Jeżeli ktoś myśli, że wyjazd do sanatorium jest w całości refundowany przez NFZ, to jest w błędzie. Leczenie uzdrowiskowe w ramach NFZ nie jest w pełni darmowe. Fundusz pokrywa koszty zabiegów i opieki medycznej, natomiast pacjent dopłaca do zakwaterowania i wyżywienia. Wysokość dopłaty zależy od standardu pokoju i sezonu. Koszty to zwykle kilkaset złotych – dla wielu osób to dostępna kwota, część chorych jednak nie może sobie pozwolić nawet na taki wydatek. Jest jednak inny sposób.
Jest nim wyjazd finansowany finansowanych przez ZUS w ramach prewencji rentowej (w tym przypadku celem takiego turnusu jest ominięcie konieczności przyznania renty z tytułu niezdolności do pracy przez zastosowanie kompleksowej rehabilitacji). Tam turnus rehabilitacyjny jest bezpłatny, a dodatkowo ZUS pokrywa koszty przejazdu. Warunkiem jest jednak spełnienie określonych kryteriów – chodzi głównie o osoby zagrożone utratą zdolności do pracy, które mają szansę ją odzyskać dzięki rehabilitacji, takie rozwiązanie jest więc rzadkością.
Czy obowiązuje granica wieku?
Przepisy nie wprowadzają sztywnej granicy wieku dla osób korzystających z leczenia uzdrowiskowego w ramach NFZ. Z sanatorium mogą korzystać zarówno osoby młodsze, jak i seniorzy, o ile istnieją medyczne wskazania – może więc dojść do sytuacji, że nastolatek będzie się kwalifikował do takiego turnusu, a zdrowy senior nie.
Tryb leczenia dzieci i młodzieży jest jednak inny – leczenie uzdrowiskowe odbywa się często w trybie sanatorium dziecięcego, z opieką i dostosowanym programem leczenia. Takich sanatoriów jest zdecydowanie mniej, w związku z czym również czas oczekiwania może być dłuższy – wszystko jednak zależy od konkretnego przypadku.
Turnus rehabilitacyjny a sanatorium – to nie to samo
Warto też odróżnić leczenie uzdrowiskowe finansowane przez NFZ od turnusu rehabilitacyjnego w rozumieniu przepisów o rehabilitacji osób z niepełnosprawnościami. Ten drugi organizowany jest najczęściej w ośrodkach wpisanych do rejestru wojewody i może być dofinansowany ze środków PFRON.
W takim przypadku osoba z orzeczeniem o niepełnosprawności składa wniosek w powiatowym centrum pomocy rodzinie. Ośrodek można wybrać samodzielnie, ale musi on spełniać określone wymogi formalne. Dofinansowanie nie pokrywa całości kosztów, a jego wysokość zależy m.in. od stopnia niepełnosprawności i dochodu.
W przypadku wyjazdu do sanatorium nie trzeba legitymować się stopniem niepełnosprawności. To szansa na poprawę zdrowia, czy też przezwyciężenie określonych chorób, czy też ich skutków i nie ma związku z orzeczeniami w zakresie niepełnosprawności, czy też niezdolności do pracy.
Obserwuj nas w Google Discover
Podobają Ci się nasze treści?
Google Discover
Obserwuj