Zakup lokum z ukrytym problemem
Andrzej (imię zmienione) podzielił się ze mną swoją historią, godną szerszego nagłośnienia. Kupił on okazyjnie mieszkanie w starej kamienicy.
Przeznaczone było do remontu. Andrzej postanowił podejść do wykonania go zgodnie ze sztuką, demontując w nim dosłownie wszystko – włącznie z podwieszanym sufitem.
Odkrycie tego, co się za nim znajdowało, dało mężczyźnie powód do zmartwienia. Podsufitki kamuflowały stary, drewniany, przegnity strop.
Nie trzeba było mieć zaawansowanej wiedzy technicznej, by zauważyć, że znajdował się on w dramatycznej kondycji. Szybko udało się ustalić, że jedynym wyjściem z tej sytuacji była wymiana stropu na nowy.
Andrzej niezwłocznie udał się więc do sąsiada z wyższego piętra, by poinformować go o przykrym odkryciu i uzgodnić szczegóły wykonania tej operacji w porozumieniu z zarządcą budynku.
Niestety, okazało się, że z racjonalnych przyczyn właściciel lokalu z wyższego piętra nie chciał zgodzić się na rozbiórkę stropu i zrobienie go ze współcześnie stosowanego żelbetu. Wyłożył on bowiem spore środki na kompleksowy remont mieszkania.
A ściśle rzecz biorąc, wykonał go, nieświadomie pomijając strop. Jego rozbiórka zaś oznaczałaby dla niego utopienie poniesionych kosztów.
Przedstawiona sytuacja nie jest odosobnionym przypadkiem
Od czasu do czasu podobne zmartwienie spotyka wielu nabywców mieszkań w kamienicach w różnych miastach w Polsce.
Niektórzy są przy tym informowani przez sprzedawców o konieczności wymiany stropu. Często nie zdają sobie jednak sprawy z tego, jak spore stanowi to przedsięwzięcie.
Kto płaci za wymianę stropu?
Jest on częścią wspólną budynku. Koszt jego wymiany powinny pokryć środki z funduszu remontowego. W praktyce najczęściej ich nie ma.
Sprawę nierzadko utrudnia sprzeciw osoby, która wyremontowała lokal nad lub pod stropem. Wprawdzie nadzór budowlany może wydać nakaz jego wymiany, ale związane z tym postępowanie nieraz trwa latami.
Nietypowy sposób na wymianę stropu
Wymiana tego elementu budynku w sytuacji, gdy jeden z sąsiadów wykończył mieszkanie, jest bardzo trudna i niezalecana, ale da się ją przeprowadzić. Tak też było w przypadku Andrzeja.
Poszczególne stare drewniane belki ze strony, od której znajduje się do nich dostęp, zostały w jego przypadku wymienione na nowe. Dodatkowo wsparły je stalowe dwuteowniki. Przed pracami mieszkanie zostało solidnie podstemplowane.
Zadanie to wymagało trybu pozwolenia na budowę i nadzoru inwestorskiego. Wykonali je fachowcy specjalizujący się w remontach kamienic.
Przedstawiona technologia nie jest niczym nowym, a zaadaptowaniem starej metody do współczesnych czasów. Pokazuje, że da się zrealizować zadanie, które wydaje się nierealne. I to z korzyścią dla każdej ze stron.
Obserwuj nas w Google Discover
Podobają Ci się nasze treści?
Google Discover
Obserwuj