1. Home -
  2. Nieruchomości -
  3. Jak kupować mieszkanie, to w Łodzi. W Gdańsku i Krakowie to po prostu się nie opłaca

Jak kupować mieszkanie, to w Łodzi. W Gdańsku i Krakowie to po prostu się nie opłaca

Dylemat "kupić czy wynająć" nieruchomość nabiera nowych barw. Analiza stawek czynszów i cen transakcyjnych, przygotowana przez Grupę Morizon-Gratka, może przynieść zaskakujące wnioski dla osób planujących zmianę lokum. Okazuje się, że stolica Małopolski i Trójmiasto to obecnie rynki sprzyjające najemcom, podczas gdy osoby marzące o własnym mieszkaniu powinny skierować wzrok w stronę Łodzi.

Najem w dużych miastach jest już nieco tańszy

Po okresach gwałtownych wzrostów, stawki najmu za kawalerki i mieszkania dwupokojowe (czyli najczęściej poszukiwane mieszkania) przestały rosnąć. Wahania cenowe oscylują w granicach kilku procent i mają charakter sezonowy; niewielkie wzrosty w okresach wzmożonego popytu są szybko korygowane przez rynek.

Nieco inaczej wygląda sytuacja w segmencie dużych mieszkań (trzy pokoje i więcej), gdzie średnie stawki są nieco bardziej zmienne. Nie wynika to jednak z trendu, ale ze specyfiki podaży - zniknięcie lub pojawienie się w ofercie kilku luksusowych apartamentów potrafi zaburzyć statystykę, nie dając jednak podstaw do mówienia o trwałej zmianie cen.

Jeśli chodzi natomiast o stawki najmu w poszczególnych miastach, bezkonkurencyjnie najdroższa pozostaje Warszawa. Średnia stawka netto (bez mediów i czynszu administracyjnego) za kawalerkę wynosiła w styczniu 2700 zł. To o 400 zł więcej niż w Krakowie czy Gdańsku, i aż o 1000 zł więcej niż w Łodzi. Dysproporcja ta jest uderzająca, zwłaszcza jeśli weźmiemy pod uwagę, że oba miasta dzieli zaledwie godzina jazdy pociągiem. Dla singla zarabiającego średnią krajową (ok. 6800 zł netto), najem kawalerki w Warszawie to wydatek pochłaniający 40 proc. W Łodzi ten sam standard życia kosztuje "tylko" 26 proc. dochodu.

Jeszcze większe różnice widać przy większych metrażach. Za trzy pokoje w stolicy trzeba zapłacić średnio 4750 zł. Dla jednej osoby jest to koszt zaporowy (70 proc. pensji), a nawet dla pary z dwoma średnimi pensjami stanowi to obciążenie rzędu 35 proc. domowego budżetu. W tym samym czasie w Poznaniu czy Łodzi na taki lokal para przeznaczyłaby odpowiednio 22 i 20 proc. wspólnych dochodów.

W Łodzi kup mieszkanie. W Krakowie i Gdańsku lepiej wynajmij

Najważniejszą częścią raportu jest jednak analiza opłacalności zakupu w relacji do kosztów najmu. Eksperci policzyli, ile miesięcznych czynszów stanowi równowartość ceny mieszkania. Co się okazało?

Najbardziej racjonalnym wyborem dla kupujących jest... Łódź. Cena zakupu kawalerki w tym mieście to równowartość zaledwie 151 miesięcznych czynszów. Oznacza to, że inwestycja "zwraca się" (w uproszczeniu, nie licząc kosztów kredytu) po około 12-13 latach unikania płacenia czynszu najmu.

Na drugim biegunie znajduje się Gdańsk i segment dużych mieszkań. Kupno lokalu czteropokojowego nad Motławą to wydatek równy blisko 250 miesięcznym czynszom. Innymi słowy, musielibyśmy wynajmować takie mieszkanie przez ponad 20 lat, by wydać tyle, ile kosztuje ono u dewelopera.

W Warszawie wskaźnik ten dla kawalerki wynosi 211 miesięcy, czyli niespełna 18 lat. W Krakowie jest to 235 miesięcy, czyli prawie 20 lat. Dane te prowadzą do wniosku, że w długim horyzoncie czasowym, biorąc pod uwagę obecne ceny transakcyjne i stawki najmu, w Krakowie i Gdańsku bardziej opłaca się być najemcą. Z kolei w Łodzi rynek wyraźnie premiuje własność, czyniąc zakup mieszkania relatywnie najtańszym w zestawieniu z kosztami życia na wynajmie.

Obserwuj nas w Google Discover
Google Discover
Podobają Ci się nasze treści?
Google Discover
Dołącz do dyskusji
Najnowsze
Warte Uwagi