1. Bezprawnik -
  2. Prawo -
  3. Zamawiasz dla żartu pizzę na czyjś adres? Możesz pójść do więzienia na długie lata

Zamawiasz dla żartu pizzę na czyjś adres? Możesz pójść do więzienia na długie lata

Głupie żarty mają swoje konsekwencje nawet wtedy, gdy wydają się stosunkowo niewinne. Zamawianie towaru na adres nieświadomej ofiary to przestępstwo, a sprawca może skończyć w więzieniu.

Rafał Chabasiński25.05.2026 10:42
Prawo

Złośliwe zamawianie towaru za pobraniem na dane innej osoby naraża sprawcę na odpowiedzialność karną

Swego czasu istniała moda na „pranki" – głupie żarty robione w celu rozśmieszenia kogoś innego kosztem nieświadomej ofiary. Tzw. pranksterzy stali się na tyle irytujący i męczący, że przypadki rozprawiania się z nimi cieszyły się większym poklaskiem niż same żarty.

Poza światem mediów społecznościowych i współczesnych absurdów istnieje także bardzo zbliżone zjawisko. Sprawca zamawia towar na adres ofiary. Być może również chodzi o głupi żart, a być może o odwet za jakieś prawdziwe albo wyimaginowane krzywdy. Towarem może być wszystko: od pizzy przez sprzęt gospodarstwa domowego po tonę węgla.

Czy takie zachowanie jest w ogóle legalne? Odpowiedź na tak postawione pytanie wydaje się oczywista i brzmi „nie". Okazuje się jednak, że klasyfikacja prawna czynu jest dużo bardziej skomplikowana. Z perspektywy samego odbiorcy warto pamiętać, że dostarczona w ten sposób paczka to świadczenie niezamówione, za które ofiara nie ma obowiązku płacić.

Zamówienie pizzy na cudzy adres w ramach „żartu" nie jest przestępstwem oszustwa

Na pierwszy rzut oka wydaje się, że możemy mieć do czynienia z przestępstwem oszustwa. Bardzo często z taką klasyfikacją prawną możemy się spotkać. Gdy jednak przyjrzymy się właściwemu przepisowi, taka interpretacja staje się wątpliwa. Mam na myśli art. 286 kodeksu karnego.

§ 1. Kto, w celu osiągnięcia korzyści majątkowej, doprowadza inną osobę do niekorzystnego rozporządzenia własnym lub cudzym mieniem za pomocą wprowadzenia jej w błąd albo wyzyskania błędu lub niezdolności do należytego pojmowania przedsiębranego działania, podlega karze pozbawienia wolności od 6 miesięcy do lat 8.

§ 2. Tej samej karze podlega, kto żąda korzyści majątkowej w zamian za zwrot bezprawnie zabranej rzeczy.

§ 3. W wypadku mniejszej wagi, sprawca podlega grzywnie, karze ograniczenia wolności albo pozbawienia wolności do lat 2.

Zamówienie pizzy na czyjś adres siłą rzeczy będzie wypadkiem mniejszej wagi ze względu na niską wartość wyrządzonej szkody. W przypadku tony ekogroszku sprawy mogą się mieć zupełnie inaczej.

Na uwagę zwraca jednak coś innego. Sprawca przestępstwa oszustwa działa w celu osiągnięcia korzyści majątkowej. Przemożna chęć zrobienia komuś na złość takową nie jest.

Kto tak naprawdę jest pokrzywdzonym

Pozostałe przesłanki są spełnione. Mamy do czynienia z doprowadzeniem innej osoby do niekorzystnego rozporządzenia mieniem za pomocą wprowadzenia jej w błąd. Pokrzywdzonym będzie tak naprawdę pizzeria albo inny sprzedawca. Ofiara najprawdopodobniej nie będzie skłonna do zapłacenia za towar, którego nie zamówiła – tym bardziej że zgodnie z przepisami nie musi nawet rozstrzygać, czy trzeba zwrócić niezamówiony towar.

Z oszustwem mielibyśmy do czynienia, gdyby sprawca zamawiał towar na czyjeś nazwisko w taki sposób, by mógł go otrzymać i zostawić ofiarę z koniecznością zapłaty. Podobny mechanizm widać przy zakupach, w których pojawia się wstrzymanie przelewu przy płatności za pobraniem.

Głupi żart może zostać uznany za kradzież tożsamości w celu wyrządzenia szkody osobistej

Jeżeli nie oszustwo, to może nękanie? Art. 190a kodeksu karnego to całkiem niezły punkt wyjścia. Wcale jednak nie chodzi o formę podstawową tego przestępstwa. Interesują nas pierwsze dwa paragrafy przywołanego przepisu:

§ 1. Kto przez uporczywe nękanie innej osoby lub osoby dla niej najbliższej wzbudza u niej uzasadnione okolicznościami poczucie zagrożenia, poniżenia lub udręczenia lub istotnie narusza jej prywatność, podlega karze pozbawienia wolności od 6 miesięcy do lat 8.

§ 2. Tej samej karze podlega, kto, podszywając się pod inną osobę, wykorzystuje jej wizerunek, inne jej dane osobowe lub inne dane, za pomocą których jest ona publicznie identyfikowana, przez co wyrządza jej szkodę majątkową lub osobistą.

Nękanie wymaga uporczywości

Z nękaniem być może mamy do czynienia. Jak najbardziej możemy mówić o udręczeniu ofiary. Jednorazowe zamówienie pizzy na cudzy adres nie jest jednak czymś uporczywym. Dopiero ciągłe zamówienia powodujące regularne wizyty coraz bardziej poirytowanych dostawców wypełniają tę przesłankę.

Mamy jednak do czynienia z podszywaniem się pod inną osobę i wykorzystaniem jej danych osobowych. W końcu jak najbardziej możemy do nich zaliczyć adres – warto przypomnieć, że RODO chroni twoje dane osobowe, dopóki nie popadniesz w długi. Wyrządzamy ofierze też szkodę osobistą.

Kara jest surowa i bez „wypadku mniejszej wagi"

Kara za przestępstwo popularnie nazywane „kradzieżą tożsamości" jest bardzo surowa. Grozi za nie nawet 8 lat w więzieniu.

W praktyce należałoby się spodziewać raczej niższego wyroku. Dolna granica zagrożenia karą wciąż jednak wynosi 6 miesięcy pozbawienia wolności. Mamy więc do czynienia z poważnym przestępstwem. Na uwagę zasługuje brak „wypadku mniejszej wagi" w przeciwieństwie do przestępstwa oszustwa.

A skoro o jedzeniu mowa: zupełnie odrębną kwestią pozostaje to, jak wygląda reklamacja jedzenia z Pyszne, gdy to my jako klient mamy zastrzeżenia do zamówionej dostawy.

Obserwuj nas w Google Discover
Google Discover
Podobają Ci się nasze treści?
Google Discover
Dołącz do dyskusji
Najnowsze
Warte Uwagi