Idąc na zwolnienie lekarskie musisz poinformować szefa i ZUS o swoim miejscu pobytu, żeby kontroler nie musiał zbyt długo szukać

Gorące tematy Podatki Praca Zdrowie dołącz do dyskusji (235) 27.01.2019
Idąc na zwolnienie lekarskie musisz poinformować szefa i ZUS o swoim miejscu pobytu, żeby kontroler nie musiał zbyt długo szukać

Udostępnij

Tomasz Laba

Kontrole wystawianych zwolnień lekarskich już od dawna nikogo nie dziwią. Od nowego roku wszyscy chorzy mają obowiązek informowania ZUS oraz pracodawcę o miejscu swojego pobytu podczas przebywania na zwolnieniu lekarskim. Wszystko oczywiście w celu ułatwienia przeprowadzenia kontroli.

Uprawnienia kontrolne ZUS nie budzą niczyich wątpliwości. Każdego roku słychać kolejne doniesienia o kolejnych sukcesach kontrolerów, którzy odzyskują setki milionów złotych, kontrolując fikcyjne L4. Od nowego roku ich możliwości znacząco wzrosły za sprawą nowego obowiązku nałożonego na wszystkich ubezpieczonych. Od teraz coraz ciężej będzie ukryć się przed ZUS, będąc na zwolnieniu lekarskim. Zmiany w zwolnieniach lekarskich to nie tylko możliwość ich elektronicznego wystawienia.

Zgodnie ze znowelizowanym art. 59 ustawy o świadczeniach pieniężnych z ubezpieczenia społecznego w razie choroby i macierzyństwa każdy ubezpieczony ma obowiązek poinformować lekarza wystawiającego zwolnienie o miejscu swojego pobytu. Trzeba jednak wskazać, żę dotyczy to sytuacji, w której miejsce to różni się od tych wskazanych w dokumentacji medycznej.

Ubezpieczony jest zobowiązany podać wystawiającemu zaświadczenie lekarskie adres pobytu w okresie czasowej niezdolności do pracy, jeżeli adres udostępniony na profilu informacyjnym wystawiającego zaświadczenie lekarskie lub znajdujący się w dokumentacji medycznej ubezpieczonego różni się od adresu pobytu w okresie czasowej niezdolności do pracy.

Zwolnienie lekarskie – adres do wiadomości ZUS i szefa

Jeżeli podczas wypoczynku na zwolnieniu przyjdzie nam ochota na przyspieszenie procesu dochodzenia do zdrowia w korzystniejszym klimacie, należy o tym powiadomić zarówno ZUS, jak i swojego pracodawcę. Ubezpieczony ma na to tylko 3 dni. W razie zaniedbania tego obowiązku ZUS uzna, że wysyłana na dotychczasowy adres korespondencja została skutecznie doręczona.

Ubezpieczony jest zobowiązany poinformować płatnika składek oraz Zakład Ubezpieczeń Społecznych o zmianie adresu pobytu, o którym mowa w ust. 5c, w trakcie niezdolności do pracy, nie później niż w ciągu 3 dni od wystąpienia tej okoliczności.

Zaostrzenie tych przepisów jest niezbędne do prawidłowego funkcjonowania całego systemu. Chodzi oczywiście o prawidłowość zawiadamiania ubezpieczonych o wyznaczonych terminach badania przez lekarzy orzeczników. Zawiadomienie o wyznaczonym terminie badania ZUS może doręczyć choremu na trzy różne sposoby. Tradycyjną drogą pocztową, przez upoważnionego pracownika, a także przez pracodawcę ubezpieczonego. Dlatego niezbędne jest, aby każda z tych osób wiedziała, gdzie należy szukać chorego.

235 odpowiedzi na “Idąc na zwolnienie lekarskie musisz poinformować szefa i ZUS o swoim miejscu pobytu, żeby kontroler nie musiał zbyt długo szukać”

  1. dę do sklepu – mam dzwonić do ZUS? Jadę do Cioci na imieniny – wrócę jutro? Informować szefa? Zwolnienie lekarskie nie oznacza, że mam siedzieć w domu – oznacza, że nie jestem zdolny do pracy

      • Moja partnerka ma notoryczne zapalenie stawy łokciowego z komplikacjami (tzw. „łokieć tenisisty” powikłany z jakimś schorzeniem nerwów), sami lekarze do końca nie wiedzą co jej dolega i co chwila jakieś inne badania i terapie jej szykują. Pracuje jako przedszkolanka gdzie trzeba używać rąk. Więc czasami dostaje L4 od ortopedy, bo
        1) tak ją boli, że nie może pracować
        2) jak ma terapię to nie może nadużywać rąk, inaczej nigdy się nie poprawi

        Rozumiem, że w tym czasie ze względu na chory staw łokciowy ma leżeć, nie chodzić na terapię, nie zrobić sobie spaceru (który jej pomaga), nie pójść sobie sama do apteki, czy do sklepu po lekkie zakupy.

        Nie każda niezdolność do pracy oznacza od razu grypa i leżenie w łóżku.

          • Rozumiem, że kontrolują tylko tych co mają leżeć? A może umawiają się wcześniej na wizytę? Ale wtedy po co mam podawać z góry adres pod którym przebywam? Niech zadzwonią godzinę przed przyjazdem to im podam.

            Osobiście nie widzę żadnego sensu takiej kontroli bo niby jak zwykły pracownik ma opiniować decyzję lekarza i sposób w jaki wypełniam zalecenia.

            Żeby było śmieszniej, jednym z zaleceń dla mojej dziewczyny była … jazda na rowerze. Na takim miejskim, żeby za bardzo stawów nie obciążać. I krótka od 10 minut stopniowo zwiększając. Niby takie lekkie obciążenie i wibracje mają przyspieszyć regenerację. Już sobie wyobrażam, co by zrobiła kontrola jakby zobaczyła ją na L4 śmigającą po parku na rowerku. (Nie skorzystała. Głównie leżała w domu).

            Może niech się lepiej wezmą za lekarzy wystawiających lewe zwolnienia, a nie ścigają chorych po domach. Bo od kiedy pamiętam to jedno z pytań lekarzy (a chadzam prywatnie) to „czy chce pan L4”? I nieważne czy przyszedłem z katarkiem, czy bolącym kolanem.

      • A to już zależy od rodzaju zwolnienia. Jeżeli nie mam „leżącego” to co? Mam warować w domu i czekać na 2 komisje śledcze – z pracy i z ZUS?

  2. Zwróć uwagę czy masz w l4 wpis, że musisz leżeć. Zazwyczaj tak jest i wtedy raczej imieniny u cioci odpadają. Możesz iść w uzasadnionych wypadkach tzn do lekarza, apteki, ewentualnie sklepu. Zwolnienie lekarskie to nie urlop, nie można robić wszystkiego co się chce.

    • Z drugiej strony czytałem kiedyś o człowieku, który cierpiał na chorobę nie wymagającą siedzenia w domu, ale wymagającą jakichś zabiegów, na które musiał dość daleko jechać. Chociaż posiadał skierowanie na te zabiegi, ZUS nie był w stanie przyjąć tego do wiadomości i sprawa skończyła się w sądzie. Pacjent oczywiście wygrał, ale czy pracownicy coś z tego zrozumieli – nie podano.
      Dziennikarze Bezprawnika, zamiast pisać o „sukcesach ZUS w walce z oszustami”, powinni zacząć obiektywnie oceniać jakość jego pracy.
      Pozdrawiam.

    • Elektroniczne zwolnienie lekarskie nie dostajesz do ręki więc wypada się zapytać lekarza, czy dostajesz, że masz leżeć czy że możesz chodzić. Od kiedy zrobili elektroniczne to zawsze zapominam się zapytać o to ;/

  3. Jak chory to leży w domu. Nie rozumiem sykcesu ZUS. Poza tym nie muszę nikogo wpuszczać bez nakazu z sądu. Nie wejdzie i tyle. Nie chcę żeby mi jakiś zusek chate zglądał

  4. ZUS I NFZ to patologia. Przez 5 miesięcy ZUS będzie mi płacił chorobowe, ponieważ jest kolejka na rezonans magnetyczny,a przecież bez stwierdzenia tego nie mogę podjąć pracy. Zadzwoniłem do ZUS i powiedziałem, aby zapłacili za rezonans 480 zł bo jak nie to moje chorobowe wyniesie ponad 10000 tys. Zł. A Pan ZUS mówi niech pan zadzwoni do NFZ. P.S. proszę o poinformowanie Ministra Zdrowia. Oraz czekam na kogoś z TV bo jak ta kasa w ZUS IE ma się napełnić. W tej sytuacji nie ma NFZ i ZUS mieć nie będzie!

  5. Korespondencja.
    Drogą pocztową.

    To mam leżec i chorować czy biegać codziennie do skrzynki, bo może ZUSowi chciało się coś wysłać?

  6. A czy ktoś wie, czy jest urzędowy wymóg przebywania na terenie kraju?
    Mam zwolnienie i mam leżeć, nie mam jednak w kraju żadnej rodziny więc jadę do nich do niemiec i tam będą się mną opiekować, opieka medyczna też będzie lepsza. Czy to jest niezgodne z prawem?

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *