1. Bezprawnik -
  2. Firma -
  3. Urząd pracy kazał oddać dopłaty do pensji. Teraz musi się z tego wytłumaczyć

Urząd pracy kazał oddać dopłaty do pensji. Teraz musi się z tego wytłumaczyć

Przedsiębiorca, który kilka lat po pandemii oddał urzędowi pracy część dofinansowania do pensji, nie zamknął sobie drogi do odzyskania tych pieniędzy. Naczelny Sąd Administracyjny uznał, że takie żądanie trzeba potraktować jak wniosek o stwierdzenie nadpłaty i rozpatrzyć je merytorycznie, a nie zbyć pismem, że wpłata była dobrowolna. Wyrok jest prawomocny i może mieć znaczenie dla wielu firm, które w ostatnich latach rozliczały się z pomocy covidowej.

Jerzy Wilczek20.10.2026 13:31
Firma

Wyrok NSA I GSK 1446/25 w sprawie zwrotu dofinansowania covidowego

Sprawa zaczęła się w 2020 roku. Firma dostała z wojewódzkiego urzędu pracy dofinansowanie do wynagrodzeń pracowników na podstawie ustawy covidowej. W 2024 roku urząd uznał, że część pomocy należy oddać. Przedsiębiorca się z tym nie zgadzał, ale zapłacił część kwoty razem z odsetkami, żeby nie narażać się na dalsze koszty. Równocześnie zażądał, by urząd zbadał sprawę i wydał decyzję, a wpłacone pieniądze oddał.

Dyrektor WUP odmówił wszczęcia postępowania. Jego rozumowanie było proste: skoro firma zapłaciła sama, nie ma o czym orzekać. Samorządowe Kolegium Odwoławcze w Katowicach to stanowisko podtrzymało, mimo że do postępowania przystąpił Rzecznik Małych i Średnich Przedsiębiorców i przekonywał, że sprawa wymaga decyzji. Wojewódzki sąd administracyjny oddalił skargę firmy.

Dopiero NSA w wyroku z 28 lipca 2026 r. (sygn. I GSK 1446/25) uchylił zarówno wyrok sądu pierwszej instancji, jak i rozstrzygnięcia obu organów. O sprawie poinformował Rzecznik MŚP.

Wniosek o stwierdzenie nadpłaty mimo braku tej nazwy w piśmie

Kluczowe są dwie tezy. Po pierwsze, sąd przyjął, że do pieniędzy oddanych z takiej pomocy stosuje się przepisy Ordynacji podatkowej o nadpłacie. Droga prowadzi przez ustawę o finansach publicznych, która odsyła do Ordynacji. W efekcie dotacja zwrócona nienależnie albo w zawyżonej kwocie może zostać uznana za nadpłatę, którą urząd ma obowiązek oddać.

Po drugie, NSA przypomniał, że o charakterze pisma decyduje jego treść i rzeczywiste żądanie strony, a nie tytuł. Przedsiębiorca nie musiał używać formuły „wniosek o stwierdzenie nadpłaty”. Jeśli urząd miał wątpliwości, czego firma chce, powinien był to wyjaśnić, a nie odmawiać wszczęcia postępowania. Sąd skrytykował też zastępowanie decyzji administracyjnej zwykłą korespondencją. Urząd ma przeprowadzić postępowanie i ustalić, czy nadpłata powstała, a jeśli tak, to w jakiej wysokości.

Czy firma odzyska pieniądze z tarczy antykryzysowej

Tu trzeba studzić entuzjazm. Wyrok nie przesądza, że przedsiębiorca dostanie zwrot. Rzecznik MŚP podkreśla, że rozstrzygnięcie nakazuje jedynie ponowne rozpoznanie sprawy zgodnie z wykładnią NSA. Urząd pracy może więc po merytorycznym badaniu dojść do wniosku, że zwrot był należny i nadpłaty nie ma. Firma wygrała prawo do rzetelnego rozpatrzenia sprawy, a nie same pieniądze.

Moim zdaniem to i tak dużo. W praktyce wiele firm płaciło „na wszelki wypadek”, bo spór z urzędem oznaczał narastające odsetki i ryzyko egzekucji. Dotąd urzędy chętnie traktowały taką wpłatę jak koniec tematu. Po tym wyroku trudno będzie bronić tezy, że zapłata pod protestem odbiera prawo do kwestionowania długu.

Kogo może dotyczyć wyrok w sprawie pomocy covidowej

Rozstrzygnięcie zapadło w sprawie dofinansowania wypłacanego przez wojewódzki urząd pracy. To przez WUP szły m.in. dopłaty do pensji z Funduszu Gwarantowanych Świadczeń Pracowniczych na podstawie art. 15g ustawy covidowej, przy przestoju ekonomicznym lub obniżonym wymiarze czasu pracy. Równolegle działało też dofinansowanie do wynagrodzeń z powiatowych urzędów pracy, przyznawane na podstawie art. 15zzb przy spadku obrotów. Rozważania NSA o nadpłacie i odesłaniu do Ordynacji podatkowej mogą być argumentem także w innych sporach o zwrot pomocy publicznej z tamtego okresu, choć każdy przypadek wymaga osobnej oceny podstawy prawnej.

Najwięcej mogą zyskać firmy, które oddały pieniądze po kontroli lub wezwaniu, nie zgadzając się z wyliczeniami urzędu. Częsty scenariusz to spór o to, czy pracodawca utrzymał zatrudnienie albo czy prawidłowo policzył wymiar czasu pracy. Podobne napięcia znamy z innych programów, bo zwrot świadczenia postojowego ZUS też budził wątpliwości dotyczące tego, kiedy urząd może żądać pieniędzy z powrotem.

Jak złożyć wniosek o stwierdzenie nadpłaty do urzędu pracy

Skoro NSA mówi wprost, że liczy się treść, a nie nagłówek, to i tak warto nazwać rzeczy po imieniu. Pismo do urzędu, który przyjął zwrot, powinno zawierać żądanie stwierdzenia nadpłaty i jej zwrotu, wskazanie kwoty, daty wpłaty i numeru umowy lub decyzji o dofinansowaniu. Dobrze jest opisać, dlaczego zwrot był nienależny lub zawyżony, i dołączyć dowody: potwierdzenie przelewu, wezwanie urzędu, korespondencję, wyliczenia. Przyda się też powołanie na wyrok I GSK 1446/25. Jeśli wpłata była dokonana z zastrzeżeniem, że firma kwestionuje obowiązek zwrotu, ten dokument ma szczególną wartość.

Gdyby urząd znów odpowiedział zwykłym pismem zamiast decyzji, przedsiębiorca ma teraz w ręku czytelny argument, że takie załatwienie sprawy jest wadliwe.

Przedawnienie a zwrot nadpłaty z Ordynacji podatkowej

Liczy się też czas. Ordynacja w art. 79 § 2 wiąże prawo do złożenia wniosku o stwierdzenie nadpłaty z terminem przedawnienia zobowiązania, a art. 80 § 1 przewiduje, że prawo do zwrotu nadpłaty wygasa po pięciu latach, licząc od końca roku, w którym upłynął termin jej zwrotu. Jak te terminy przełożyć na zwroty dofinansowań z tarcz, przy odpowiednim stosowaniu przepisów, to pytanie, na które urzędy i sądy mogą odpowiadać różnie. Bezpieczniej nie zakładać najdłuższego wariantu i złożyć wniosek bez zbędnej zwłoki, zwłaszcza gdy wpłata miała miejsce kilka lat temu.

Tarcza finansowa PFR to osobna historia

Wyrok nie przenosi się automatycznie na subwencje z Polskiego Funduszu Rozwoju. Tarcza finansowa PFR działała na podstawie umów z fundacją, a spory o rozliczenia trafiają do sądów powszechnych. PFR dochodzi swoich roszczeń pozwami, co opisywaliśmy przy okazji tego, że przedsiębiorcy będą musieli oddać pieniądze mimo rozsądnego wydania subwencji. Kto ma problem ze zwrotem subwencji z tarczy, musi szukać argumentów w prawie cywilnym i w samej umowie, a nie w postępowaniu nadpłatowym przed urzędem.

Dla firm rozliczających się z urzędami pracy wyrok NSA to jednak realna zmiana układu sił. Urząd nie może już uznać, że sprawa umarła w chwili zaksięgowania przelewu.

Obserwuj nas w Google Discover
Google Discover
Podobają Ci się nasze treści?
Google Discover