1. Bezprawnik -
  2. Podatki -
  3. 180 tys. zł bez wyższej stawki podatku i 360 tys. zł dla małżonków. Jest postulat dużej zmiany w prawie

180 tys. zł bez wyższej stawki podatku i 360 tys. zł dla małżonków. Jest postulat dużej zmiany w prawie

Podniesienie drugiego progu PIT do 180 tys. zł (i 360 tys. zł dla małżonków), zwolnienie zarabiających emerytów z podatku i składek do 2500 zł oraz wyjście z systemu ETS – takie obietnice padły w Kaliszu. Problem w tym, że jedna z nich w zbliżonej formie obowiązuje już od 2022 roku, a wszystkie pozostają na razie wyłącznie hasłami wyborczymi.

Trzy punkty z dwudziestu jeden. PiS odsłania karty

Podczas niedzielnej konwencji w Kaliszu Prawo i Sprawiedliwość pokazało pierwsze trzy z dwudziestu jeden punktów programu nazwanego „Planem Czarnka". Sam kandydat tej partii na premiera zapowiedział, że całość miałaby zostać wprowadzona w ciągu pierwszych stu dni rządów – oczywiście pod warunkiem wygranej w wyborach parlamentarnych w 2027 roku.

Trzeba zatem od razu zaznaczyć, że mówimy o deklaracjach na przyszłość, a nie o gotowych przepisach; żaden z tych pomysłów nie istnieje jeszcze w formie projektu, który przeszedłby choćby pierwszy etap procedury legislacyjnej.

Przesunięcie progu podatkowego do 180 tys. zł

Najwięcej uwagi przyciągnęła zapowiedź dotycząca skali podatkowej. PiS proponuje, by granica wejścia w wyższą, 32-procentową stawkę przesunęła się ze 120 tys. zł aż do 180 tys. zł rocznie – a w przypadku małżonków rozliczających się wspólnie do 360 tys. zł. W praktyce oznaczałoby to, że dochód do 180 tys. zł nadal byłby opodatkowany stawką 12 proc., a dopiero nadwyżka ponad ten pułap stawką wyższą.

Warto jednak zauważyć, że nie jest to żadna przebudowa systemu – skala wciąż opierałaby się na dwóch dotychczasowych stawkach, zmieniłby się jedynie próg, od którego zaczyna obowiązywać ta wyższa. Sam postulat nie jest zresztą nowy: niedawno do Sejmu trafiła petycja przewidująca drugi próg podatkowy od 171 tys. zł, którą skierowano do dalszych prac.

„Srebrna praca", która brzmi znajomo

Drugą propozycją jest tzw. srebrna praca, czyli zwolnienie pierwszych 2500 zł miesięcznego przychodu pracującego seniora z podatku PIT oraz składek emerytalno-rentowych. Pomysłodawcy argumentują, że takie rozwiązanie zachęci pracodawców do zatrudniania osób w wieku emerytalnym i ograniczy zależność od migracji zarobkowej. Nie da się jednak ukryć, że bardzo podobny mechanizm funkcjonuje w polskim systemie już od kilku lat – chodzi o ulgę dla pracującego seniora, czyli PIT-0, wprowadzoną jeszcze w ramach Polskiego Ładu i obowiązującą od 2022 roku.

Czym PIT-0 różni się od „srebrnej pracy"?

Z preferencji korzystają osoby, które osiągnęły wiek emerytalny, ale świadczenia nie pobierają i nadal pracują; zwolnienie obejmuje przychody do 85 528 zł rocznie, czyli średnio ponad 7 tys. zł miesięcznie. Można się więc domyślać, że „srebrna praca" byłaby raczej modyfikacją istniejącej preferencji niż rzeczywiście nowym rozwiązaniem – tym bardziej że w zapowiedziach nie pojawiło się ani słowo o składce zdrowotnej, która dla pracujących emerytów bywa równie istotna co sam PIT. Pomysł, by zwolnienie emerytów z podatku i składek objęło także tych, którzy pobierają świadczenie i dorabiają, również nie jest nowy – wracał już w poprzednich latach.

Wyjście z ETS i obietnica tańszego prądu

Trzeci z ujawnionych punktów to zapowiedź opuszczenia przez Polskę unijnego systemu handlu emisjami ETS, który przedstawiciele partii określili mianem absurdu. Według autorów programu miałoby to obniżyć rachunki za energię – pojawiła się nawet liczba rzędu 50 proc. Trzeba przyznać, że to obietnica chwytliwa, ale ekonomiści stawiają tu znak zapytania; wysokość rachunków zależy bowiem także od cen paliw, kosztów wytwarzania energii i prowadzonych inwestycji, więc rzeczywisty efekt takiej decyzji pozostaje przedmiotem sporu. Eksperci, których pytano o wyjście z ETS, ostrzegają wręcz, że powrót do węgla może oznaczać jeszcze wyższe rachunki, a nie ich spadek.

Co to znaczy w praktyce?

Gdyby zapowiedzi weszły w życie w deklarowanym kształcie, najwięcej zyskaliby podatnicy zarabiający powyżej dzisiejszego progu 120 tys. zł oraz małżonkowie korzystający ze wspólnego rozliczenia – przesunięcie progu do 180 tys. zł oznacza niższy podatek od nadwyżki, która dziś wpada w 32 proc. Już dziś część pracowników, których roczny dochód przekracza próg, odczuwa niższe wypłaty do końca roku, bo zaliczka liczona jest wówczas według wyższej stawki.

W przypadku seniorów kluczowe okaże się natomiast doprecyzowanie, czym dokładnie miałaby się różnić „srebrna praca" od działającej już ulgi PIT-0. Na ten moment jednak nie ma czego liczyć w konkretnych kwotach, bo wszystkie trzy propozycje to wyłącznie obietnice – by stały się prawem, musiałyby najpierw przybrać formę projektów ustaw i przejść pełną ścieżkę legislacyjną.

Termin 1 stycznia 2028 roku, podawany przy zmianie progu PIT, dotyczy wyłącznie scenariusza, w którym PiS przejmuje władzę i realizuje swój plan. I to w błyskawicznym tempie.

Źródło: PAP; konwencja PiS w Kaliszu (14.06.2026); informacje o uldze PIT-0 dla seniora – ustawa o podatku dochodowym od osób fizycznych (Polski Ład, obowiązuje od 2022 r.).

Obserwuj nas w Google Discover
Google Discover
Podobają Ci się nasze treści?
Google Discover
Dołącz do dyskusji
Najnowsze
Warte Uwagi