1. Bezprawnik -
  2. Finanse -
  3. Drugi próg podatkowy od 171 tys. zł. Projekt został skierowany do dalszych prac

Drugi próg podatkowy od 171 tys. zł. Projekt został skierowany do dalszych prac

Pierwszy próg PIT do 171 tys. zł — taka petycja trafiła do Sejmu i nie została odrzucona. Osoby, które dziś po przekroczeniu 120 tys. zł dochodu wpadają w stawkę 32 proc., mogłyby płacić niższy podatek znacznie dłużej, gdyby pierwszy próg podniesiono do 171 tys. zł. Postulat skierowano do dalszych prac w Komisji do Spraw Petycji.

Skąd akurat 171 tys. zł? Mediana wynagrodzeń jako punkt odniesienia

Autor petycji zaproponował, by pierwszy próg powiązać z dwukrotnością rocznej mediany wynagrodzeń. Według danych GUS za czerwiec 2025 r. mediana wynosiła 7138 zł miesięcznie, czyli niespełna 86 tys. zł rocznie — a jej dwukrotność to 171 312 zł, zaokrąglone w petycji do równych 171 tys. zł. Logika jest tu prosta: skoro próg podatkowy od lat tkwi na poziomie 120 tys. zł, a wynagrodzenia w tym czasie wyraźnie wzrosły, coraz więcej osób wpada w wyższą stawkę nie dlatego, że nagle stali się zamożni, lecz dlatego, że limit po prostu się zestarzał.

Co to znaczy dla pracownika na etacie?

Dla pracownika na etacie drugi próg podatkowy zaczyna się dziś po przekroczeniu około 142,5 tys. zł brutto rocznie, czyli mniej więcej 11,9 tys. zł brutto miesięcznie. To właśnie ta grupa — specjaliści, część kadry kierowniczej, przedsiębiorcy rozliczający się na skali — najbardziej uważnie śledzi dalszy los petycji.

Każda złotówka powyżej obecnego limitu jest dziś opodatkowana stawką 32 proc.; przesunięcie progu o 51 tys. zł oznaczałoby, że ten sam dochód dłużej mieściłby się w stawce 12 proc. Mechanizm ten najmocniej odczuwają ci, którzy w drugiej połowie roku dostają niższe wypłaty do końca roku.

Druga strona medalu, czyli rachunek dla budżetu

Trzeba przyznać, że nie wszyscy patrzą na pomysł przychylnie. Sejmowe Biuro Ekspertyz i Oceny Skutków Regulacji w opinii z 8 maja 2026 r. rekomendowało odrzucenie żądania, wskazując na możliwy spadek dochodów z PIT o około 19,7 mld zł — a to uszczuplenie wpływów nie tylko budżetu państwa, lecz także samorządów. Ministerstwo Finansów również sprzeciwiło się zmianie, powołując się między innymi na deficyt, wydatki na obronność i unijną procedurę nadmiernego deficytu. Można się domyślać, że przy takim stanowisku resortu droga petycji do realnych przepisów będzie wyboista.

Warto przy tym pamiętać, że samo nieodrzucenie petycji niczego jeszcze nie przesądza. Obowiązują stare zasady — pierwszy próg pozostaje na poziomie 120 tys. zł, a przekazanie sprawy do Komisji Finansów Publicznych nie daje nikomu prawa do stosowania wyższego limitu.

Co można zrobić już teraz?

Po pierwsze, warto sprawdzić, czy roczny dochód zbliża się do obecnego limitu 142,5 tys. zł brutto — to próg, od którego dziś zaczyna się stawka 32 proc. Po drugie, jeśli ktoś rozlicza się na skali podatkowej, powinien policzyć różnicę między podatkiem przy progu 120 tys. zł a hipotetycznym 171 tys. zł, by wiedzieć, o jaką kwotę toczy się gra. Po trzecie, warto śledzić losy petycji w Komisji Finansów Publicznych — to tam zapadną dalsze decyzje. I wreszcie: przy planowaniu wypłat czy premii na 2026 r. lepiej zakładać, że obowiązuje próg 120 tys. zł, bo dopóki przepisy się nie zmienią, każda inna kalkulacja jest tylko prognozą.

Dla najlepiej zarabiających dochodzi jeszcze 4-procentowa danina solidarnościowa powyżej 1 mln zł — temat, który dobrze rozumieją najlepiej zarabiający Polacy.

Źródło: petycja obywatelska nr BKSP-153-X-788/25, przekazana 27 maja 2026 r. do Komisji Finansów Publicznych; opinia sejmowego BEOS z 8 maja 2026 r.; dane GUS o medianie wynagrodzeń za czerwiec 2025 r.

Obserwuj nas w Google Discover
Google Discover
Podobają Ci się nasze treści?
Google Discover
Dołącz do dyskusji
Najnowsze
Warte Uwagi
Kliknij by przejść do artykułu