- Bezprawnik -
- Prawo -
- Moda na mikrodawkowanie muchomora zderzyła się z prawem. Przy znacznej ilości grożą nawet 3 lata więzienia
Moda na mikrodawkowanie muchomora zderzyła się z prawem. Przy znacznej ilości grożą nawet 3 lata więzienia
Amanita muscaria, czyli dobrze znany muchomor czerwony, w ostatnich latach zrobiła zaskakującą karierę. W internecie nie brakuje osób przekonujących o jej niezwykłych właściwościach, a suszone kapelusze jeszcze niedawno można było znaleźć w normalnej sprzedaży. Problem w tym, że od 2025 r. sytuacja prawna tego grzyba diametralnie się zmieniła.
Muchomor czerwony stał się modny, choć pozostaje grzybem trującym
Na początek małe wyjaśnienie. „Amanita” to nazwa całego rodzaju muchomorów, natomiast muchomor czerwony to Amanita muscaria. W mediach społecznościowych określenie „amanita” coraz częściej używane jest jednak właśnie w odniesieniu do tego konkretnego gatunku – na Facebooku istnieją nawet całe grupy zawierające tę nazwę, zrzeszające miłośników tego niebezpiecznego grzybobrania.
Muchomor czerwony od pewnego czasu przeżywa prawdziwy renesans. W sieci można znaleźć osoby stosujące go w ramach tzw. mikrodawkowania, suszące kapelusze czy przekonujące o jego korzystnym działaniu na samopoczucie i sen (chociaż eksperci ostrzegają, że grzyb pozostaje trujący, a każde spożycie wiąże się z dużym ryzykiem).
Również Państwowa Inspekcja Sanitarna patrzy na tę modę zdecydowanie mniej entuzjastycznie. GIS klasyfikuje muchomora czerwonego jako grzyb potencjalnie trujący i ostrzega, że jego spożywanie może powodować m.in. zaburzenia żołądkowo-jelitowe, dezorientację, halucynacje, pobudzenie, zaburzenia koordynacji, drgawki, a w ciężkich przypadkach również śpiączkę.
Można byłoby więc powiedzieć: ktoś chce eksperymentować z trującym grzybem, robi to na własne ryzyko i powinien liczyć się z konsekwencjami zdrowotnymi. Od niedawna konsekwencje mogą być jednak również prawne, o czym zapominają osoby chwalące się w mediach społecznościowych zdjęciami swoich zbiorów.
Muscymol i kwas ibotenowy na liście nowych substancji psychoaktywnych
Najważniejsze z punktu widzenia prawa są muscymol oraz kwas ibotenowy – obie substancje wchodzą w skład słynnej „amanity”. Kwas ibotenowy (zgodnie ze wskazaniami ekspertów) występuje m.in. w miąższu i blaszkach muchomora czerwonego. W organizmie może przekształcać się w muscymol. Ten ostatni działa na ośrodkowy układ nerwowy i odpowiada za znaczną część psychoaktywnych właściwości grzyba. Muchomor zawiera również inne związki, m.in. muskazon.
Jeszcze w 2024 r. muscymol i kwas ibotenowy nie znajdowały się w ministerialnym wykazie nowych substancji psychoaktywnych. GIS alarmował jednak wówczas o rosnącej sprzedaży muchomorów, nalewek, żelków czy innych preparatów i rekomendował objęcie obu związków kontrolą. I faktycznie, rozporządzenie MZ z 30 kwietnia 2025 r., które weszło w życie 22 maja 2025 r., zmieniło wykaz substancji psychotropowych, środków odurzających oraz nowych substancji psychoaktywnych. Muscymol i kwas ibotenowy zostały objęte kontrolą jako nowe substancje psychoaktywne. To ta sama kategoria prawna, do której zalicza się tzw. dopalacze, a zatrucie dopalaczami zdarza się w Polsce coraz częściej.
Sytuacja osób lubiących eksperymentować z tym gatunkiem grzyba uległa zmianie – już nie ryzykują wyłącznie własnym zdrowiem, ale również odpowiedzialnością karną. Oczywiście wciąż aktualne są słowa Paracelsusa, zwanego „ojcem toksykologii”. To on już w XVI wieku stwierdził, że wszystko jest trucizną i nic nie jest trucizną – tylko dawka czyni truciznę. Rozporządzenie MZ nie określa jednak dawki, a jedynie wskazuje, jakie substancje są uznawane za niedozwolone.
Posiadanie muchomora czerwonego a odpowiedzialność karna z ustawy o przeciwdziałaniu narkomanii
Zgodnie z art. 62b ust. 1 ustawy o przeciwdziałaniu narkomanii każdy, kto wbrew przepisom ustawy posiada nowe substancje psychoaktywne, podlega grzywnie. Przy znacznej ilości odpowiedzialność jest już poważniejsza. Zgodnie z art. 62b ust. 2 sprawcy grozi grzywna, kara ograniczenia wolności albo pozbawienia wolności do 3 lat.
Ustawa przewiduje wprawdzie możliwość umorzenia postępowania, jeżeli ilość nowej substancji psychoaktywnej jest nieznaczna i przeznaczona na własny użytek, ale nie następuje to automatycznie. Art. 62b ust. 3 mówi jedynie, że postępowanie można wówczas umorzyć, gdy orzeczenie kary byłoby niecelowe. Analogiczną konstrukcję zawiera art. 62a tej ustawy, który ma znaczenie przy pytaniu, ile grozi za posiadanie marihuany na własny użytek.
Nie warto więc zakładać, że skoro muchomor rośnie legalnie w polskim lesie, to można bez żadnych konsekwencji zebrać większą ilość kapeluszy, wysuszyć je i przechowywać w domu. Zbieranie grzybów i tak nie jest całkowicie dowolne – istnieją grzyby pod ochroną w Polsce. Warto też zauważyć, że miłośnicy muchomorów zabierają z lasu raczej spore ilości tego grzyba. Ile faktycznie zawierają one substancji psychoaktywnych, to już pytanie do ekspertów z tego zakresu. Każdy przypadek jest jednak traktowany indywidualnie.
W rozporządzeniu nie pada nazwa „muchomor czerwony”, ale jego skład nie pozostawia wątpliwości
W tym miejscu należy jasno zaznaczyć, że minister nie wpisał do wykazu gatunku Amanita muscaria. Kontrolowane są zawarte w nim związki chemiczne – muscymol oraz kwas ibotenowy. Dlatego nie należy zrównywać sytuacji grzybiarza, który przypadkiem włożył jednego muchomora do koszyka, z osobą posiadającą kilka kilogramów wysuszonych kapeluszy przygotowanych do spożycia ze względu na ich psychoaktywne działanie.
W konkretnej sprawie znaczenie będzie miało m.in. to, co rzeczywiście posiadała dana osoba, w jakiej ilości, jaki był skład zabezpieczonego materiału i jakie były okoliczności jego posiadania. O odpowiedzialności karnej nie przesądza samo znalezienie czerwonego kapelusza w domu. Nie zmienia to jednak faktu, że organy ścigania zaczęły już stosować ustawę właśnie do samych suszonych muchomorów.
Ponad 34 kg suszonych muchomorów zatrzymanych przez KAS na granicy z Ukrainą
Bardzo dobrym przykładem jest sprawa z lutego 2026 r., kiedy to Krajowa Administracja Skarbowa zatrzymała na granicy ponad 34 kg suszonych muchomorów czerwonych przewożonych z Ukrainy. Towar został zatrzymany, a kierowcę przekazano Straży Granicznej.
KAS w oficjalnym komunikacie wprost wskazała, że Amanita muscaria zawiera związki psychoaktywne znajdujące się w wykazie określonym przez rozporządzenie Ministra Zdrowia z 2025 r. Straż Graniczna wszczęła postępowanie przygotowawcze dotyczące przewozu substancji psychoaktywnych na podstawie art. 55 ust. 1 ustawy o przeciwdziałaniu narkomanii. W tym przypadku zagrożenie karą sięga 5 lat pozbawienia wolności.
Chociaż znaleziony w lesie czerwony muchomor nie stał się nagle odpowiednikiem woreczka z narkotykiem, to jednak warto przed wyprawą do lasu przeprowadzić rachunek potencjalnych zysków i strat. Po stronie strat, poza ryzykiem zdrowotnym, należy bowiem wpisać potencjalną odpowiedzialność karną. Osobną kwestią są ogólne zasady korzystania z lasu, w tym to, czego nie wolno zabierać z lasu państwowego.
zobacz więcej:










