- Bezprawnik -
- Transport -
- Wsiedli do Ryanaira w Hiszpanii. Po ośmiu godzinach na pokładzie wylądowali tam, skąd startowali
Wsiedli do Ryanaira w Hiszpanii. Po ośmiu godzinach na pokładzie wylądowali tam, skąd startowali
Mieli dolecieć do Kornwalii, a po dwóch nieudanych próbach lądowania wrócili do Hiszpanii. Silny wiatr może usprawiedliwiać zmianę planów. Nie oznacza jednak, że pasażer ma sam zapłacić za jej konsekwencje – nawet jeśli leci tanimi liniami lotniczymi.
Lot FR2954 z Alicante do Newquay. Dublin nie był końcem tej podróży
24 października lot FR2954 z Alicante do Newquay wystartował z ponadgodzinnym opóźnieniem. Silny wiatr uniemożliwił lądowanie, więc Boeing poleciał do Dublina. Po niemal dwóch godzinach postoju ruszył do Bristolu, skąd pasażerów miały zabrać autokary do Kornwalii. Tam również pogoda pokrzyżowała plany.
Około 2:15 samolot wrócił do Alicante. Od pierwszego startu minęło około 7 godzin i 40 minut – z postojem w Dublinie, podczas którego podróżni pozostali na pokładzie. Całkiem ciekawa wycieczka przez Europę. Ryanair tłumaczył, że miało to umożliwić szybki odlot po otrzymaniu zgody. Pasażerowie cytowani przez lokalne media skarżyli się na brak darmowych napojów i informacji. Przewoźnik zapewniał, że przekazywał komunikaty, zorganizował hotel oraz kolejny dostępny lot.
Jak liczyć opóźnienie samolotu? Opóźnienie można „złapać” już w powietrzu
I tutaj rzecz, którą warto znać – jak liczyć opóźnienie samolotu. To, że wylecimy zgodnie z rozkładem, to przecież dopiero połowa sukcesu. Żeby otrzymać odszkodowanie za opóźniony lot samolotu, trzeba dotrzeć do celu co najmniej trzy godziny po planie. Samo spóźnienie przy starcie o niczym nie przesądza.
Samolot może wystartować punktualnie i stracić czas przez krążenie, przekierowanie czy oczekiwanie na lądowanie. Liczy się zasadniczo otwarcie drzwi umożliwiające opuszczenie maszyny, a nie moment, w którym koła dotkną pasa.
Powrót na lotnisko wylotu to według TSUE lot odwołany
Tutaj problem jest jeszcze poważniejszy, bo pasażerowie wrócili do punktu wyjścia. Jak w takiej sytuacji w ogóle obliczyć opóźnienie? Nie trzeba tego robić, wystarczy spojrzeć na orzecznictwo. W sprawie Sousa Rodríguez przeciwko Air France (C-83/10) TSUE uznał, że lot zakończony takim powrotem i przeniesieniem podróżnych na inne rejsy należy traktować jako odwołany. O tym, czy pasażerom należy się rekompensata za nieudany lot, decydują więc reguły dla lotów odwołanych.
Silny wiatr a odszkodowanie z EU261. Linia nie steruje pogodą, ale odpowiada za opiekę
Według znanego i zazwyczaj lubianego rozporządzenia EU261 możemy nie otrzymać zryczałtowanego odszkodowania, jeśli przewoźnik wykaże, że zaistniały nadzwyczajne okoliczności i że nie był w stanie uniknąć zakłócenia mimo podjęcia wszystkich racjonalnych środków. Te przepisy czeka zresztą reforma – UE zmienia prawa pasażerów, choć na skorzystanie z nowych zasad poczekamy ponad rok.
Wiatr uniemożliwiający bezpieczne lądowanie może spełniać te warunki. Samo hasło „pogoda” nie zamyka jednak sprawy i nie zostawia nas na lodzie. Są przecież jeszcze inne zapisy. W jednym z nich przeczytamy, że linie lotnicze mają bezpłatnie zapewnić posiłki i napoje podczas oczekiwania, a nawet nocleg, gdy wystąpi taka potrzeba.
Hotel i posiłki to obowiązek przewoźnika, a nie gest dobrej woli
Ryanair przerabiał już tę lekcję po wybuchu islandzkiego wulkanu w 2010 roku. W sprawie McDonagh (C-12/11) TSUE potwierdził, że nawet zamknięcie przestrzeni powietrznej nie znosi obowiązku opieki. Niska cena biletu nie oznacza, że w razie problemów musisz spać na lotniskowej podłodze. Pod tym względem prawa pasażera w Europie a w USA mocno się różnią.
Zwrot pieniędzy za bilet i rachunki za posiłki oraz nocleg
Po odwołaniu lotu możesz też zrezygnować z dalszej podróży i wybrać zwrot pieniędzy za bilet zamiast transportu zastępczego. A jeżeli nadal czekasz na podróż, ale linia nie zapewnia należnej pomocy, zachowuj rachunki za konieczne posiłki, nocleg i dojazd. Rozsądnych wydatków możesz później dochodzić od przewoźnika. Również nowy bilet nie zawsze trzeba opłacać z własnej kieszeni.










