- Bezprawnik -
- Zdrowie -
- Jeśli palisz papierosy, NFZ zrobi ci bezpłatną tomografię płuc. Bez skierowania i co 12 miesięcy
Jeśli palisz papierosy, NFZ zrobi ci bezpłatną tomografię płuc. Bez skierowania i co 12 miesięcy
Osoby w wieku od 50 do 74 lat, które przez lata paliły papierosy, mogą zrobić na koszt NFZ niskodawkową tomografię komputerową płuc. Nie potrzebują skierowania, a badanie można powtarzać co 12 miesięcy. Warunek jest jeden, ale twardy: trzeba mieć na koncie co najmniej 20 paczkolat i nie mieć za sobą więcej niż 15 lat abstynencji. Pierwsze placówki właśnie otwierają zapisy.
Bezpłatna tomografia płuc na NFZ, czyli co dokładnie się zmieniło
Badanie przesiewowe w kierunku raka płuca trafiło do koszyka świadczeń gwarantowanych. Podstawą jest rozporządzenie Ministra Zdrowia z 14 lipca 2026 r. zmieniające rozporządzenie w sprawie świadczeń gwarantowanych z zakresu programów zdrowotnych (Dz.U. z 2026 r. poz. 976). Obowiązuje od 23 lipca. Program profilaktyki raka płuca z zastosowaniem niskodawkowej tomografii komputerowej (w skrócie NDTK) dopisano do załącznika jako kolejną pozycję, obok m.in. mammografii i cytologii.
To istotna różnica wobec tego, co było wcześniej. Pod koniec 2021 r. RMF24 informowało o badaniach koordynowanych przez Instytut Gruźlicy i Chorób Płuc, które miały trwać do 2023 r. i obejmowały bardzo podobną grupę osób. Kiedy w czerwcu 2026 r. resort zdrowia skierował projekt nowych przepisów do konsultacji, PAP podkreślała, że dotąd takie badanie było dostępne wyłącznie w formule pilotażowej, a więc z limitem miejsc. Teraz pacjent ma do niego prawo z mocy rozporządzenia, a NFZ płaci za każde wykonane badanie. Fundusz wprost zapowiedział, że świadczenia będą nielimitowane.
Na początku października NFZ poinformował o pierwszych podpisanych umowach w województwach świętokrzyskim, małopolskim i wielkopolskim. W dolnośląskim, opolskim i podlaskim trzeba je było ogłosić ponownie. Według NFZ start w tych województwach jest „prawdopodobnie” możliwy w listopadzie. Fundusz chce mieć w całym kraju co najmniej 32 realizatorów. Jak mówił Paweł Florek, dyrektor Biura Komunikacji Społecznej i Promocji NFZ: „Chcemy zakontraktować co najmniej 32 placówki, ale nie wykluczamy, że będzie ich więcej”.
Kto może zrobić tomografię płuc bez skierowania
Kryteria są zapisane w rozporządzeniu dość precyzyjnie. Do programu kwalifikują się:
- osoby w wieku 55-74 lat, które wypaliły co najmniej 20 paczkolat i palą nadal albo rzuciły palenie nie wcześniej niż 15 lat temu,
- osoby w wieku 50-54 lat z taką samą historią palenia, jeśli dodatkowo mają co najmniej jeden czynnik ryzyka,
- osoby w wieku 55-74 lat, które zakończyły leczenie raka płuca i przeszły pięcioletni okres monitorowania po leczeniu.
Lista czynników ryzyka dla młodszej grupy obejmuje co najmniej dwuletnią ekspozycję zawodową na krzemionkę, beryl, nikiel, chrom, kadm, azbest, związki arsenu, spaliny silników diesla, dym ze spalania węgla kamiennego lub sadzę. Do tego dochodzą narażenie na radon, przebyty chłoniak, rak głowy i szyi albo rak pęcherza moczowego, rak płuca u krewnego pierwszego stopnia oraz POChP.
Kiedy NFZ odmówi badania przesiewowego płuc
Rozporządzenie wyklucza z programu kilka grup. Nie skorzystają z niego osoby z rozpoznanym rakiem płuca lub nowotworem zajmującym układ oddechowy, a także te, które są jeszcze w pięcioletnim okresie kontroli po leczeniu. Odpadają też ci, którzy w ciągu ostatnich 12 miesięcy mieli tomografię klatki piersiowej, oraz osoby z przeciwwskazaniami do badania. Najważniejsze wyłączenie dotyczy jednak objawów: krwioplucia, chrypki, niezamierzonej utraty masy ciała i kaszlu trwającego ponad 8 tygodni. Przesiew jest dla ludzi, którzy czują się zdrowo. Przy takich objawach potrzebna jest zwykła diagnostyka u lekarza. Dobrym adresem jest tu POZ, bo wiadomo, na jakie badania może skierować lekarz rodzinny.
Jak policzyć paczkolata
Paczkolata to po prostu liczba paczek wypalanych dziennie pomnożona przez liczbę lat palenia. NFZ podaje dwa przykłady: paczka dziennie przez 20 lat to 20 paczkolat, tak samo jak dwie paczki dziennie przez 10 lat. Pół paczki dziennie oznacza więc, że do progu trzeba palić aż 40 lat. Ostatecznie i tak o kwalifikacji decyduje lekarz podczas wizyty kwalifikującej, na której zbiera wywiad. Potem jest samo badanie i wizyta, na której omawia się wynik. Kolejne tomografie wykonuje się co 12 miesięcy albo w odstępie wskazanym przez lekarza zgodnie ze skalą Lung-RADS, jeśli w płucach coś znaleziono.
Gdzie zapisać się na bezpłatną tomografię płuc
Tu zaczynają się schody. NFZ odsyła do wyszukiwarki „Gdzie się leczyć” (gsl.nfz.gov.pl), w zakładce z programami profilaktycznymi. Jeszcze na początku października fundusz pisał, że lista realizatorów w podziale na województwa pojawi się „niebawem”. W praktyce informacje o zapisach płyną dziś głównie ze stron szpitali i z lokalnych mediów, które ogłaszają kolejne terminy. Gdy wyszukiwarka milczy, najprościej zadzwonić do dużego szpitala pulmonologicznego lub klinicznego w województwie.
Moim zdaniem to dobrze wydane pieniądze, tylko szkoda, że po cichu
Rak płuca to w Polsce najbardziej śmiertelny nowotwór. Według danych Krajowego Rejestru Nowotworów za 2022 r., na które powołuje się NFZ, rocznie odnotowuje się ok. 20,7 tys. nowych zachorowań i ok. 26 tys. zgonów, czyli ponad jedną piątą wszystkich zgonów nowotworowych. NFZ szacuje roczny koszt programu na ok. 16 mln zł. Przy budżecie funduszu to kropla, a stawką jest wykrywanie guzów na etapie, w którym da się je jeszcze operować. Uważam, że to jedna z najrozsądniejszych decyzji w ochronie zdrowia ostatnich lat, zwłaszcza na tle sytuacji, w której NFZ przywraca limity na badania w innych obszarach.
Mam jednak dwa zarzuty. Pierwszy dotyczy komunikacji. Program obowiązuje od lipca, umowy od października, a pacjenci wciąż dowiadują się o nim głównie z ogłoszeń pojedynczych szpitali. Kampania informacyjna powinna ruszyć razem z programem, bo ludzie po pięćdziesiątce rzadko śledzą komunikaty funduszu.
Drugi zarzut jest poważniejszy. Rozporządzenie wymaga 20 paczkolat od każdego. Czynniki takie jak azbest, radon czy rak płuca w rodzinie liczą się tylko jako dodatek, i to wyłącznie u osób w wieku 50-54 lat. Niepalący spawacz czy pracownik kamieniołomu z krzemionką w płucach do programu się nie dostanie. Rozumiem, że przy niższym ryzyku promieniowanie i fałszywe alarmy mogą przeważyć nad korzyścią. Mimo to dobrze byłoby, gdyby resort przejrzał te kryteria po pierwszym roku działania programu.
Najlepsza profilaktyka i tak zaczyna się wcześniej. Kiedy Polacy przestaną palić papierosy, takie programy będą potrzebne coraz rzadziej, a dane pokazują, że trend idzie w dobrą stronę. Badanie WOBASZ3 wykazało, że palaczy ubyło niemal o połowę, o czym pisaliśmy w tekście tak zmieniło się zdrowie Polaków. Ci, którzy palili przez dekady, nie powinni jednak czekać. Nielimitowany program bez skierowania to w polskich realiach, gdzie kolejki do tomografii potrafią ciągnąć się miesiącami, rzadka okazja.
zobacz więcej:










