1. Bezprawnik -
  2. Nieruchomości -
  3. Gminy będą mogły sprawdzić, czy mieszkaniec ma już nieruchomość na własność. Jest nowy projekt

Gminy będą mogły sprawdzić, czy mieszkaniec ma już nieruchomość na własność. Jest nowy projekt

Gminy będą mogły sprawdzać w centralnej bazie ksiąg wieczystych, czy osoba starająca się o mieszkanie komunalne ma już inne mieszkanie albo dom w tej samej lub pobliskiej miejscowości. Taką zmianę zakłada rządowy projekt nowelizacji ustawy o ochronie praw lokatorów. Nie wszyscy w rządzie są jednak do niego przekonani.

Obecnie wystarczy oświadczenie o braku innego mieszkania. Gminy nie mają jednak jak go sprawdzić

Zasady przyznawania mieszkań z zasobu gminy teoretycznie są dość rygorystycznie. Osoba, która chce wynająć taki lokal, składa deklarację o dochodach gospodarstwa domowego oraz oświadczenie, że nie ma tytułu prawnego do innego mieszkania w okolicy; oba dokumenty składa się jako oświadczenia pod groźbą odpowiedzialności karnej. Kłopot w tym, że urzędnicy w praktyce muszą wierzyć wnioskodawcom na słowo. Samorządy od dawna zwracają też uwagę, że ustawa pozwala im wypowiedzieć umowę najmu lokatorowi, który ma inne mieszkanie w pobliżu, ale nie daje im narzędzi, by to sprawdzić.

Luka w przepisach wydłuża kolejki do mieszkań komunalnych

Ta luka ma bardzo praktyczne skutki. W wielu gminach mieszkań komunalnych jest za mało w stosunku do potrzeb, a nawet ktoś, kto wie, jak dostać mieszkanie komunalne, i spełnia wszystkie warunki, często czeka na przydział latami. Każdy lokal, który trafi do osoby mającej gdzie mieszkać, oznacza więc dłuższe oczekiwanie dla kogoś, kto własnego dachu nad głową nie ma.

Dostęp do centralnej bazy ksiąg wieczystych czy zaświadczenia? Spór między ministerstwami

Jak podaje portalsamorzadowy.pl, projekt przygotowany przez Ministerstwo Rozwoju i Technologii (UD313) jest obecnie na etapie prac Stałego Komitetu Rady Ministrów. Zgodnie z jego założeniami gmina mogłaby zajrzeć do centralnej bazy ksiąg wieczystych wtedy, gdy miałaby wątpliwości co do prawdziwości złożonego oświadczenia. Sprawdzenie dotyczyłoby zarówno wnioskodawcy, jak i członków jego gospodarstwa domowego, a urzędników interesowałyby wyłącznie nieruchomości w okolicy.

Ministerstwo Sprawiedliwości woli zaświadczenie z sądu wieczystoksięgowego

Ministerstwo Sprawiedliwości proponuje inne rozwiązanie — to osoba ubiegająca się o lokal miałaby sama dostarczyć gminie zaświadczenie z sądu wieczystoksięgowego. Można się domyślać, że chodzi m.in. o ograniczenie dostępu urzędników do danych mieszkańców. MRiT odpowiada jednak, że w dużych miastach na takie zaświadczenie czekałoby się nawet kilka miesięcy. Co ważniejsze, sama informacja, że ktoś figuruje w bazie, niewiele gminie mówi; urzędnik i tak musiałby ustalić, o jaką nieruchomość chodzi, gdzie jest zlokalizowana i czy da się w niej zamieszkać.

Nie pomogą też ewidencje gruntów i budynków, bo każdy powiat prowadzi je osobno. Ministerstwo podaje przykład Warszawy, gdzie urzędnicy musieliby wysłać zapytania do siedmiu sąsiednich powiatów.

Księgi wieczyste pomogą gminom, ale nie pokażą wszystkiego

Dostęp do centralnej bazy z pewnością ułatwiłby gminom pracę, trzeba jednak pamiętać, że księgi wieczyste nie pokazują wszystkiego. Nie każde spółdzielcze własnościowe prawo do lokalu ma założoną księgę, bo jej założenie jest dobrowolne. Zdarza się też, że spadkobiercy latami nie wpisywali się do ksiąg wieczystych; jako właściciel wciąż figuruje w nich wtedy osoba zmarła, a nie ktoś, kto faktycznie odziedziczył mieszkanie.

Wątpliwości mogą budzić także udziały w nieruchomościach. Ktoś, kto odziedziczył np. jedną szóstą domu po rodzicach, formalnie ma tytuł prawny do nieruchomości — co nie musi oznaczać, że rzeczywiście może w niej zamieszkać. Ocena takich przypadków nadal należałaby więc do urzędników, a w razie sporu najpewniej także do sądów.

Kiedy nowe przepisy mogłyby wejść w życie?

Nowe przepisy miałyby wejść w życie po 30 dniach od ogłoszenia ustawy. Na razie projekt nie został jednak przyjęty przez rząd, a spór między resortami pokazuje, że jego ostateczny kształt może się jeszcze zmienić.

Obserwuj nas w Google Discover
Google Discover
Podobają Ci się nasze treści?
Google Discover