- Bezprawnik -
- Biznes -
- Zamiast gadać, trzeba było działać. Mogliśmy z kolegą zarobić na drukowanych klockach LEGO
Zamiast gadać, trzeba było działać. Mogliśmy z kolegą zarobić na drukowanych klockach LEGO
Duńskie LEGO od lat unika realistycznej broni i współczesnej tematyki militarnej. Wykorzystało to COBI, które ze swoją serią Mała Armia zagospodarowało sporą niszę na rynku. Nie brakuje jednak również zewnętrznych producentów oferujących niestandardowe akcesoria kompatybilne z klockami LEGO. Coraz więcej kolekcjonerów sięga też po drukarki 3D, aby samodzielnie uzupełniać swoje makiety i dioramy.
Znajomy drukował dla siebie tory LEGO na drukarce 3D. Mógł na tym zarobić
Drukowanie 3D może być w niektórych przypadkach ostatnią deską ratunku. Pamiętam, gdy niemal równo 5 lat temu odwiedziłem znajomego, który miał konstruować dla swoich dzieci świąteczną dioramę LEGO. Na tę okazję przez kilka lat kupował kamieniczki z serii Winter Village Collection. Do pełni szczęścia brakowało płytek bazowych i pociągu, bez którego makieta LEGO nie byłaby pełna.
Na miejscu okazało się, że ma już lokomotywę z serii Train RC (którą miał przerobić na parowóz w świątecznej otoczce), ale brakowało mu standardowych torów LEGO. Miał za to drukarkę 3D, której postanowił użyć do ich odtworzenia.
Pierwsze prototypy, jakie mi pokazał, wyglądały na tyle dobrze, że pół żartem, pół serio powiedziałem mu, żeby drukował bardzo rzadkie (i drogie) tory z serii Monorail. Pojedyncza szyna jest bardzo droga, a gdyby miał sprzedawać choćby na OLX za 20 proc. wartości oryginału, to podejrzewam, że miałby sporo chętnych. Musiałby co prawda pamiętać, że podatek od sprzedaży na Vinted i OLX nie omija przedmiotów wykonanych z myślą o sprzedaży.
Oryginalne tory LEGO Monorail kosztują fortunę. Alternatywą jest druk 3D
Minęło parę lat i zapomniałbym o tamtym luźno rzuconym pomyśle, gdybym co jakiś czas nie zerkał na przeróżne makiety i dioramy LEGO. Nagle okazało się, że wiele z nich zawiera niestandardowe elementy, w tym właśnie tory Monorail. Gdzieś widziałem nawet dioramę nawiązującą do niewydanej nigdy serii czy konceptu Seatron z niebieskimi torami, a przecież te były oficjalnie produkowane tylko w odcieniu (Old) Light Grey.
Żeby nie być gołosłownym, tory te występowały tylko w kilku bardzo dużych zestawach:
- Futuron Monorail Transport System z 1987 r. (Space Futuron),
- Monorail Accessory Track z 1988 r. (zestaw uzupełniający),
- Airport Shuttle z 1990 r. (Town),
- Monorail Accessory Track z 1991 r. (zestaw uzupełniający),
- Monorail Transport Base z 1994 r. (Space Unitron, na zdj. głównym).
Najstarsze egzemplarze torów tej jednoszynowej kolejki mają więc blisko 40 lat i nie są produkowane od ponad 30 lat. Nic dziwnego, że to nie lada gratka dla kolekcjonerów, a dla niektórych także inwestycja w LEGO.
Druk 3D na ratunek rzadkim klockom LEGO
Najwięksi kolekcjonerzy zadowolą się jednak wyłącznie oryginałem, najlepiej LEGO w stanie MISB. Co innego osoby, które bardziej skrupulatnie liczą pieniądze. Oryginalna pojedyncza szyna Monorail potrafi kosztować (w zależności od rodzaju) od około 30 do nawet około 170 zł.
Nigdy się już nie przekonam, jak duży interes mógłby zrobić znajomy, gdyby 5 lat temu sprzedawał – choćby w ramach działalności nierejestrowanej – wydrukowane przez siebie elementy 3D za np. 20–25 proc. ceny oryginału. Faktem jednak jest, że nie brakuje osób, które uzupełniają w ten sposób np. swoje dioramy czy makiety LEGO. Niektórzy fani wykonali za pomocą druku 3D m.in. zwrotnice w kształcie litery X, które nigdy oficjalnie nie opuściły fabryki LEGO. W sieci można jednak znaleźć oficjalny projekt tego elementu z podanymi dokładnymi wymiarami. Niektórzy pokusili się nawet o wydrukowanie zupełnie nowych, autorskich części, kompatybilnych z oficjalnym Monorailem.
Czy można legalnie sprzedawać części LEGO z drukarki 3D?
Pozostaje osobne pytanie, czy można legalnie sprzedawać takie części zamienne – i szerzej, jak wygląda relacja na linii druk 3D a prawo autorskie. Sam fakt, że element został wykonany na drukarce 3D i nie ma na sobie logo LEGO, nie przesądza jeszcze o legalności jego sprzedaży. Znaczenie mogą mieć m.in. prawa do wzoru przemysłowego, prawa autorskie oraz zasady korzystania ze znaków towarowych. Wszystko zależy od konkretnej części i zakresu przysługującej jej ochrony.
Militarne akcesoria do LEGO od firm zewnętrznych
W sieci można skorzystać z dość licznych ofert firm zewnętrznych, które produkują np. akcesoria militarne dla LEGO z okresu I lub II wojny światowej. Duńczycy nie podejmują takich tematów, a wyjątkiem są serie historyczne, w których pojawia się broń (Castle, Pirates, Western), lub te w klimacie sci-fi (np. Star Wars).
Gdybyś chciał skonstruować makietę z klocków np. w tematyce II WŚ, pozostaje albo COBI (choć sprzedaż polskich klocków Cobi na eBayu pokazuje, że i one potrafią sporo kosztować), albo zakup odpowiednich elementów od istniejących firm zewnętrznych, np. BrickArms czy BrickTactical. Ich części są w pełni kompatybilne z oryginalnym LEGO. Trzecią opcją jest własny druk 3D.










