- Bezprawnik -
- ecommerce -
- Polskie Paczkomaty w 700 brytyjskich supermarketach. Brzoska wchodzi Anglikom do koszyka
Polskie Paczkomaty w 700 brytyjskich supermarketach. Brzoska wchodzi Anglikom do koszyka
Brytyjczycy robią zakupy w Asdzie, a przy okazji odbiorą tam paczkę z Paczkomatu. Sieć Asda podpisała z InPostem umowę na automaty w nawet 700 lokalizacjach. Sama spółka zalicza ją do swoich najważniejszych partnerstw z brytyjskim handlem i trudno się dziwić, bo to kolejny dowód, że model wymyślony nad Wisłą dobrze się eksportuje.
Paczkomaty InPostu w Asdzie: co dokładnie ogłoszono
Porozumienie ogłoszono pod koniec września. Automaty mają trafić do różnych formatów sieci: dużych hipermarketów, zwykłych supermarketów i mniejszych sklepów Asda Express, często działających przy stacjach paliw. Klienci będą mogli w nich odbierać, nadawać i zwracać przesyłki w trakcie zwykłych zakupów.
Warto zwrócić uwagę na sformułowanie „do 700”. To górny pułap, a nie gwarantowana liczba maszyn. Żadna ze stron nie podała też harmonogramu, więc trudno dziś powiedzieć, kiedy sieć zostanie w całości rozstawiona. Joseph Sutton, dyrektor Asdy odpowiedzialny m.in. za format Express i stacje paliw, mówił, cytowany przez branżowy serwis Grocery Gazette, że sieć jest „zachwycona partnerstwem z InPostem, które pozwoli wprowadzić automaty paczkowe do maksymalnie 700 lokalizacji w całym kraju”. Paul Selvey, dyrektor ds. sieci w InPost UK, nazwał umowę „ważnym kamieniem milowym dla InPostu w Wielkiej Brytanii”.
InPost w Wielkiej Brytanii: Aldi, Post Office, eBay, a teraz Asda
Asda nie jest pierwszym dużym sprzedawcą, który wpuścił polskie automaty przed swoje sklepy. Wcześniej podobny ruch wykonał Aldi, który zapowiadał Paczkomaty przy ponad 600 sklepach do końca 2025 r., czyli przy więcej niż połowie swoich placówek na Wyspach. Do tego dochodzi pilotaż z Post Office, umowa z eBayem i kolejne sklepy internetowe dodające dostawę do automatu przy kasie, ostatnio m.in. Urban Outfitters i Ann Summers.
Skalę widać w liczbach. Jak podawał serwis Trans.info, na koniec drugiego kwartału 2026 r. InPost miał w Wielkiej Brytanii 15 628 automatów, o 41 proc. więcej niż rok wcześniej, a w samym drugim kwartale obsłużył tam 81,8 mln paczek, o 16 proc. więcej rok do roku. Przy ogłoszeniu umowy z Asdą mowa była już o ponad 16 tys. maszyn. Dla porównania: jeszcze w 2024 r. pisaliśmy, że Paczkomaty na Wyspach wyprzedziły liczbą słynne czerwone budki telefoniczne, a było ich wtedy około 7 tys.
Wysokie nakłady, na razie skromne zyski
Uczciwie trzeba dodać, że brytyjski rynek to dla InPostu na razie bardziej inwestycja niż żyła złota. Według tych samych danych za drugi kwartał skorygowana EBITDA segmentu Wielka Brytania i Irlandia spadła o ok. 40 proc., do 29,1 mln zł. Spółka nie ukrywa, że stawia na wzrost. Na początku 2025 r. ogłosiła, że InPost zainwestuje miliard funtów w Wielkiej Brytanii do końca 2029 r. Taka strategia ma sens tylko wtedy, gdy automaty stoją tam, gdzie ludzie i tak bywają kilka razy w tygodniu. Supermarket nadaje się do tego idealnie.
Dlaczego supermarket to najlepsze miejsce na Paczkomat
W Polsce ten mechanizm znamy od lat. Automat przy dyskoncie albo osiedlowym sklepie daje sieci handlowej dodatkowy ruch klientów, a firmie kurierskiej lokalizację, do której ludzie i tak przychodzą. Brytyjczycy dopiero się do tego przyzwyczajają, ale tempo jest duże. Z badania Retail Economics przygotowanego dla InPostu, przywoływanego przy okazji rozbudowy sieci w Aldi, wynikało, że z automatu paczkowego w ciągu roku skorzystało dwóch na pięciu dorosłych Brytyjczyków, czyli ok. 21 mln osób.
Moim zdaniem umowa z Asdą jest ważniejsza niż kolejne kilkaset maszyn w statystyce. Pokazuje, że duża brytyjska sieć traktuje Paczkomat jako usługę, która przyciąga klientów, a nie jako zło konieczne na parkingu. To dokładnie ta zmiana nawyków, którą InPost przeprowadził w Polsce kilkanaście lat temu. Jeśli powtórzy ją na rynku, na którym przez dekady dominowały dostawy pod drzwi, będzie to jeden z największych sukcesów polskiego biznesu za granicą.
Zwroty przez Paczkomat a prawa konsumenta w Wielkiej Brytanii
Z perspektywy kupującego automat w supermarkecie przede wszystkim ułatwia zwroty. Brytyjskie przepisy, mimo brexitu, wciąż w dużej mierze przypominają unijne. Consumer Contracts Regulations z 2013 r. dają kupującym przez internet 14 dni na rezygnację z zakupu bez podawania przyczyny, podobnie jak polskie odstąpienie od umowy zawartej na odległość. Paczkomat niczego w tych prawach nie zmienia. Zmienia za to logistykę: zamiast szukać punktu pocztowego czynnego w godzinach pracy, paczkę można zostawić przy okazji zakupów.
Inaczej wygląda sytuacja Polaków, którzy zamawiają z brytyjskich sklepów do kraju. Wielka Brytania jest dla Unii państwem trzecim, więc w grę wchodzą formalności celne i VAT przy imporcie. Pisaliśmy o tym, na jakich warunkach cła do Wielkiej Brytanii zostały zniesione i dlaczego nie oznacza to powrotu do sytuacji sprzed wyjścia z UE. Automaty w Asdzie przydadzą się więc głównie mieszkańcom Wysp, w tym licznej Polonii.
Nowi właściciele InPostu i kurs na ekspansję
Umowa z Asdą zbiegła się w czasie z finałem przejęcia samego InPostu. Konsorcjum, w którym są FedEx, fundusz Advent, czeski PPF i fundusz założyciela InPostu Rafała Brzoski, zebrało w wezwaniu 89,81 proc. akcji. Opisywaliśmy już, dlaczego FedEx skupuje InPost za 15,60 euro za akcję. Brzoska pozostaje prezesem, a główne operacje i kluczowe kierownictwo mają zostać w Polsce.
Zagraniczni udziałowcy z dużym kapitałem mogą przyspieszyć ekspansję, ale też będą rozliczać ją z wyników. Wielka Brytania będzie tu najważniejszym testem. Jeśli 700 lokalizacji w Asdzie zamieni się w realny ruch paczek, a nie tylko w efektowną liczbę z komunikatu, InPost będzie miał mocny argument, że brytyjskie inwestycje zaczynają się spłacać.
zobacz więcej:










