1. Bezprawnik -
  2. Gospodarka -
  3. W końcu ktoś to powiedział głośno. Biurokracja zjada UE

W końcu ktoś to powiedział głośno. Biurokracja zjada UE

Moim zdaniem z bezkrytycznymi zwolennikami Unii Europejskiej jest coś nie tak i to nie od dzisiaj. Nie zrozummy się źle – jestem zwolennikiem UE i przynależności do niej naszego kraju, jednak bezkrytyczna postawa w stosunku do Wspólnoty Europejskiej jest nie tylko przeciwskuteczna, ale także po prostu głupia. Premier Włoch Giorgia Meloni okazuje się jedną z niewielu polityków, którzy nazywają obecnie rzeczy po imieniu.

Giorgia Meloni: UE to biurokratyczny gigant o krótkowzrocznym podejściu

Wypowiedź obecnej szefowej włoskiego rządu odbiła się szerokim echem, jednak ja zgadzam się z nią w pełni, a o tym, że obecnie UE nie robi nic, aby wyjść przede wszystkim z gospodarczej stagnacji, napisałem już na naszym portalu wiele artykułów.

Nie będziemy więc kolejny raz przypominać tych samych faktów. UE ma problem nie tylko ze stagnacją dotyczącą nominalnego wzrostu PKB, ale także – przede wszystkim – z niską konkurencyjnością i wysokimi cenami energii, które powoli duszą europejskie przedsiębiorstwa.

Co zatem powiedziała Giorgia Meloni? Jak podaje PAP, jej wypowiedź była dosadna, ale celna:

Domagamy się tego, aby UE robiła mniej, ale lepiej; aby nadawała sensowne priorytety i działała z większą szybkością przy podejmowaniu decyzji. Od tego zależy, czy jesteś wśród tych, którzy kształtują decyzje, czy wśród tych, którzy je jedynie znoszą.

Dodatkowo urzędująca premier Włoch wypunktowała jedną z największych bolączek obecnej UE – bezsensowne mnożenie zasad i bzdurnych przepisów. To nie pierwszy raz, gdy Unia Europejska stworzyła regulacje, których nie da się spełnić, a które w żaden sposób nie pomagają gospodarce europejskiej, a wręcz przeciwnie – sypią jej coraz więcej piachu w tryby.

Wspominała też o tym, że Europa podejmowała samobójcze decyzje dotyczące polityki energetycznej, co jednak jest już truizmem i prawie każdy zdaje sobie z tego sprawę.

Krytyka kierunku polityki UE wynika z dobrych intencji

Giorgia Meloni poruszyła też fundamentalną kwestię:

Dziś, tak jak wczoraj, ci, którzy – tak jak wy i ja – stanowczo domagają się zmiany tempa ze strony UE, nie robią tego, by niszczyć, lecz by budować.

To zdanie jest kluczowe i ja podpisuję się pod nim rękami i nogami. Dotyka ono fundamentalnej kwestii, której zdają się nie rozumieć bezkrytyczni zwolennicy UE – krytyka nie jest atakiem na unijne wartości. Wręcz przeciwnie – wskazywanie błędów w funkcjonowaniu UE jest przejawem troski o jej przyszłość.

Nadregulacja i zjawisko gold plating

Zwracanie uwagi na to, że UE powinna nie tylko działać szybciej, ale także mieć lepsze i bardziej określone priorytety, nie jest agresją w stosunku do Wspólnoty, tylko rozpaczliwą chęcią dania Europie paliwa do wzrostu, gdyż nasz kontynent nadal ma do tego duży potencjał. Problemem bywa zresztą nie tylko sama Bruksela, ale i krajowa nadgorliwość legislacyjna, czyli gold plating, który dokłada przedsiębiorcom obowiązków, jakich UE wcale nie wymaga.

To nie jest tak, że UE nie widzi problemu. Widzi, ale co z tego?

Słynny Raport Draghiego, który najcelniej punktował bolączki UE i był w swojej wymowie wręcz katastroficzny, nie spowodował refleksji wśród unijnych urzędników. Coraz bardziej mam wrażenie, że są oni jak strusie, które chowają głowę w piasek, aby tylko nie widzieć problemów przedstawianych im przez kompetentnych ludzi (wszakże Mario Draghi to ceniony ekonomista i były prezes Europejskiego Banku Centralnego). Nic dziwnego, że pojawiają się głosy, iż w obecnym kształcie Unia Europejska może się rozpaść.

Co jakiś czas wielu rozpoznawalnych na europejskiej arenie polityków pozwala sobie na krytyczne wypowiedzi w stosunku do kierunku, w jakim zmierza europejska gospodarka, jednak urzędnicy brukselscy nie są skorzy do podejmowania kroków, które miałyby na celu gospodarcze gonienie Chin i USA. Nie bez powodu pisaliśmy już wcześniej, że UE potrzebuje DOGE bardziej niż Ameryka. Kiedy zatem się na to zdecydujemy? Według mnie już i tak jest na to za późno, gdyż tego typu decyzje trzeba było podejmować circa 10 lat temu, chociaż i to – moim zdaniem – na niewiele by się zdało.

Obserwuj nas w Google Discover
Google Discover
Podobają Ci się nasze treści?
Google Discover
Dołącz do dyskusji
Najnowsze
Warte Uwagi