1. Bezprawnik -
  2. Transport -
  3. Czy walizka może kosztować więcej niż bilet? Spór o dopłaty za bagaż trafia do TSUE

Czy walizka może kosztować więcej niż bilet? Spór o dopłaty za bagaż trafia do TSUE

Bilet za kilkadziesiąt złotych, a do tego jeszcze droższa walizka. Sama różnica cen nie przesądza o naruszeniu prawa. Hiszpański sąd pyta jednak TSUE, czy za dodatkowy bagaż kabinowy w ogóle można pobierać osobną opłatę. To kolejna odsłona sporu, w którym od lat przeplatają się wyroki, kary dla przewoźników i zapowiedzi unijnych zmian.

Jakub Bilski21.09.2026 8:21
Transport

Walizka droższa od biletu nie wystarczy do wygrania sporu

Weźmy na przykład bilet za 100 złotych i dopłatę do walizki w wysokości 120 złotych. Brzmi absurdalnie, ale prawo nie nakazuje wyceniać przewozu bagażu proporcjonalnie do promocyjnej ceny przelotu.

Linie lotnicze mają swobodę ustalania taryf. Przepisy nie zawierają zasady, że dopłata bagażowa musi być niższa od ceny biletu. Trzeba natomiast oddzielnie ocenić, czy daną opłatę wolno pobrać i czy klient został o niej prawidłowo poinformowany.

Właśnie pierwszej z tych kwestii dotyczy hiszpańskie pytanie. TSUE nie ma ustalać maksymalnego cennika przewozu walizek.

Pytanie do TSUE o dopłaty za bagaż kabinowy

Plecak pod fotelem, walizka za dopłatą

Sąd w A Coruña skierował pytania dotyczące praktyk Ryanaira, Vuelinga i Volotei. Postępowanie rozpoczęło się w 2024 roku z inicjatywy prokuratury. Wniosek do Trybunału wpłynął 25 maja 2026 roku.

Sąd pyta, czy zapewnienie bezpłatnego przewozu małej torby pod siedzeniem pozwala osobno pobierać opłatę za dodatkową walizkę do górnego schowka. Chce też wyjaśnienia relacji między unijną swobodą cenową a hiszpańskim obowiązkiem bezpłatnego przewozu bagażu podręcznego oraz oceny, czy warunek nakładający dopłatę jest nieuczciwy wobec konsumenta.

Hiszpania pytała TSUE o bagaż już kilkanaście lat temu

W 2012 roku sąd w Ourense skierował do TSUE sprawę dopłat bagażowych Vuelinga. W wyroku z 18 września 2014 roku, C-487/12, Trybunał uznał, że przewóz bagażu rejestrowanego, nadawanego do luku, może być osobno płatny.

Jednocześnie odróżnił od niego bagaż podręczny. Ten co do zasady stanowi konieczny element przewozu pasażera i nie powinien wymagać dopłaty, jeżeli spełnia rozsądne wymogi dotyczące masy, rozmiaru i bezpieczeństwa.

Orzeczenie nie określiło jednak uniwersalnych wymiarów bezpłatnej walizki. Nie odpowiedziało też wprost, czy mała torba pod siedzeniem wyczerpuje obowiązki linii. Obecne pytania dotyczą więc granic wcześniejszego rozstrzygnięcia. Samo przywołanie wyroku z 2014 roku nie usuwa wszystkich wątpliwości.

Opłata za bagaż podręczny w sądach i milionowe kary dla przewoźników

Model, w którym bezpłatna jest tylko mała torba, nie jest nowy – już w 2018 roku pisaliśmy, że Ryanair wprowadza płatny bagaż podręczny.

W 2019 roku opisywaliśmy na Bezprawniku hiszpański wyrok nakazujący Ryanairowi zwrot 20 euro pobranych jako opłata za bagaż podręczny. Było to rozstrzygnięcie sądu krajowego, nie kolejny wyrok TSUE.

W tym samym roku włoski regulator AGCM nałożył na Ryanaira i Wizz Aira kary wynoszące odpowiednio 3 i 1 mln euro. Kwestionował właśnie zmiany w polityce bagażowej polegające na pozostawieniu w podstawowej taryfie małej torby i pobieraniu dopłaty za większy bagaż kabinowy. Uznał, że takie wydzielenie usługi wprowadza konsumentów w błąd co do rzeczywistej ceny.

Z kolei w 2024 roku Hiszpania nałożyła na pięciu przewoźników około 179 mln euro kar za praktyki obejmujące m.in. dopłaty bagażowe. Linie kwestionowały sankcje. To istotny wątek, ale nadal odrębny spór administracyjny, a nie unijny wyrok kończący dyskusję.

Unijne zasady dla bagażu podręcznego nie oznaczają likwidacji wszystkich dopłat

Do tego dochodzą działania Parlamentu Europejskiego. Już rezolucja z 4 października 2023 roku wzywała do ujednolicenia rozmiaru bagażu podręcznego. Był to postulat zmian, a nie ustanowienie wymiarów obowiązujących wszystkich przewoźników.

W kompromisie zatwierdzonym przez Parlament 7 lipca 2026 roku przewidziano bezpłatny przedmiot osobisty i pokazywanie ceny z bagażem podręcznym od początku rezerwacji. Jednocześnie dopuszczono tańsze taryfy dla osób podróżujących bez tego bagażu.

Kto lata, ten wie, że to dość istotna różnica – w końcu przejrzysta cena z walizką nie oznacza obowiązkowej walizki w każdym bilecie. Kto leci na jeden dzień z plecakiem, może przecież woleć tańszą opcję.

Bezpłatny bagaż podręczny? Przy bramce samo pytanie do TSUE nie pomoże

Dla mnie jako osoby, która lata dość często, bo średnio raz w miesiącu, jest to powoli trochę męczące. Od lat słyszę, że bezpłatny bagaż podręczny jest tuż za rogiem, ale za każdym razem kończy się na ustalaniu, czy chodzi o plecak, walizkę, postulat polityczny czy wyrok w konkretnej sprawie.

Odpowiedź TSUE powinna nareszcie przynajmniej wyjaśnić, gdzie przebiega granica między bagażem należnym w cenie a płatnym dodatkiem.

Obserwuj nas w Google Discover
Google Discover
Podobają Ci się nasze treści?
Google Discover