1. Bezprawnik -
  2. Zakupy -
  3. Dzisiejsze LEGO jest drogie? W latach 90. klockowy zamek kosztował tyle, ile miesięczna wypłata

Dzisiejsze LEGO jest drogie? W latach 90. klockowy zamek kosztował tyle, ile miesięczna wypłata

Klocki LEGO nie należą do tanich zabawek. Wiele zestawów przekracza granicę nie tylko 1000, ale i 2000 czy 3000 złotych. Mało kto jednak pamięta, że LEGO było w Polsce synonimem luksusu na przełomie lat 80. i 90. XX wieku.

Klocki LEGO są dziś drogie, ale wielu na nie stać

Obecnie najdroższym w Polsce zestawem LEGO, przynajmniej na oficjalnej stronie duńskiego producenta klocków, jest Gwiazda Śmierci (nr katalogowy 75419). Ten zestaw LEGO dla dorosłych jest oficjalnie wyceniony na 4199 złotych i składa się z aż 9023 części oraz 38 minifigurek. Set 18+ możesz kupić w każdej chwili online, nie wychodząc nawet z domu. To zresztą część szerszego zjawiska — coraz częściej to właśnie zabawki dla dorosłych napędzają sprzedaż całej branży.

Problemem jest jednak jego cena, prawda? Za ~4200 zł możesz mieć przecież fajny telewizor, laptopa czy smartfona, a nie plastikowe klocki. Ile trzeba pracować w ramach umowy o pracę, aby pozwolić sobie na Gwiazdę Śmierci z LEGO?

Zobaczmy oficjalne dane GUS:

  • średnia krajowa 2026 — ~6900 zł netto = 1,66 zestawu LEGO 75419,
  • minimalna krajowa 2026 — ~3600 zł netto = 0,86 zestawu LEGO 75419.

Innymi słowy, zarabiając w 2026 r. średnią krajową, wystarczy niecałe 13 dni pracy na pełnym etacie, aby zapracować na najdroższy obecnie zestaw LEGO w Polsce. W przypadku osób zarabiających minimalną krajową czas ten wydłuża się do przeszło miesiąca (nie starczy jednej wypłaty), tj. do prawie 25 dni roboczych.

Sporo, ale kiedyś było o wiele gorzej i drożej.

Nie narzekaj na drogie LEGO, bo twoi rodzice mieli o wiele gorzej

Na blogu ciekaweklocki.pl można znaleźć przykładowe wyliczenia dotyczące cen dawnych zestawów LEGO i ówczesnych zarobków. Wśród nich jest m.in. legendarny Royal Knights' Castle 6090 z 1995 r., a więc znany z dawnych reklam telewizyjnych słynny „Zamek Króla Lwa". Z reklam, bo mało kto mógł sobie na niego pozwolić.

Zamczysko składające się z 712 elementów kosztowało 31 lat temu jakieś 330 złotych. Ówczesne minimalne zarobki wynosiły od 260 do 305 złotych pod koniec 1995 r., z kolei średnie zarobki były na poziomie ~703 zł. Wynika z tego jasno, że trzeba było pracować 27 lub (po waloryzacji płacy minimalnej) 23 dni, aby można było sobie na niego pozwolić. Natomiast za przeciętną pensję można było kupić 2 takie zamki, a jeszcze starczyłoby na gumy Turbo.

Trzeba jednak pamiętać, że w połowie lat 90. za nieco ponad miesiąc pracy przy minimalnej stawce otrzymywałeś ogromny (na tamte czasy) zestaw LEGO, ale dziś na tych samych warunkach dostaniesz znacznie więcej.

Dziś za minimalną krajową dostaniesz 13 razy więcej klocków

Wtedy był to zestaw liczący 712 klocków, a dziś za obecną minimalną dostaniesz po przepracowaniu niemal tyle samo „dniówek" aż 9023 elementy, a więc niemal 13 razy więcej.

Pół żartem, pół serio można powiedzieć, że dziś zarabiamy „prawie 13x więcej w klockach LEGO niż w 1995 roku". A im bardziej się cofamy, tym bardziej widzimy, jakie niegdyś niemalże luksusowe było LEGO w naszym kraju. Nic też dziwnego, że duńskie klocki były stosunkowo rzadkie, a dziś kolekcjonerzy toczą o stare LEGO zażarte boje. Nie brakuje też osób próbujących traktować je jak lokatę kapitału, choć inwestowanie w LEGO bywa lekcją tego, jak nie inwestować.

Przełom lat 80. i 90. to drożyzna, o LEGO za dolary nie wspominając

Wiesz już, dlaczego twoi rodzice nie kupili ci Zamku Króla Lwa. Był zdecydowanie zbyt drogi, podobnie jak równie słynny Fort Legoredo (na głównym zdj.) z 1996 roku, którego dumnym właścicielem już od 30 lat jest mój dobry kolega. Prawdziwy szczęściarz, ale na przełomie lat 80. i 90. widać jeszcze gorszy stosunek cen LEGO do zarobków Polaków.

Przykładowo średniej wielkości (dziś byłby to mały set) Cabin Cruiser 4011 z 1991 roku, a więc ładna motorówka z dawnej serii Town, kosztowała w Polsce 620 000 starych złotych. Czy to dużo, czy mało? Według oficjalnych danych pensja minimalna wynosiła wtedy 605 000–630 000 zł. Trzeba było więc pracować miesiąc (a może i nieco dłużej), aby wystarczyło na zestaw LEGO składający się z... 81 klocków. Ówcześni szczęściarze zarabiający przeciętne (średnie) wynagrodzenie mogli kupić za wypłatę niemal 3 takie zestawy, gdyż zarabiali oszałamiające 1 770 000 zł. Dla porównania — dziś wzrost minimalnego wynagrodzenia postępuje w zupełnie innym tempie i realiach gospodarczych.

Dziś za minimalną krajową dostaniesz nie 81 klocków i 2 minifigurki (no i rekina ekstra), lecz 9023 klocki i aż 38 figurek LEGO, a więc odpowiednio 111 i 19 razy więcej niż 35 lat temu. A to jeszcze nic.

LEGO za dolary w PEWEX-ie, czyli ceny z innej epoki

Jeszcze wcześniej, bo w latach 80., LEGO można było kupić w Polsce (chyba — znam to tylko z miejskich legend) niemal tylko i wyłącznie w sklepach typu PEWEX, w dodatku za dolary. Zapewne wujek pracujący wtedy za granicą „na zachodzie", który mógł przywozić LEGO w prezencie, był wtedy na wagę złota.

Może i dziś LEGO potrafią kosztować kilka tysięcy złotych, ale i tak po przeliczeniu są o wiele tańsze niż dekady temu. Zresztą gdzie najtaniej kupię LEGO — to pytanie, które do dziś spędza sen z powiek niejednemu fanowi klocków.

Obserwuj nas w Google Discover
Google Discover
Podobają Ci się nasze treści?
Google Discover
Najnowsze
Warte Uwagi