Deweloperski Fundusz Gwarancyjny zabezpieczy pieniądze „Kowalskiego”, który zamierza kupić mieszkanie u dewelopera

Nieruchomości dołącz do dyskusji (12) 04.03.2019
Deweloperski Fundusz Gwarancyjny zabezpieczy pieniądze „Kowalskiego”, który zamierza kupić mieszkanie u dewelopera

Udostępnij

Edyta Wara-Wąsowska

Wiele osób staje w pewnym momencie przed jedną z zasadniczych decyzji w swoim życiu – kupić mieszkanie z rynku wtórnego czy jednak od dewelopera? Część decyduje się na tę pierwszą opcję. I to nie tylko ze względu na koszty, ale także dlatego, że zwyczajnie się boi. Z większością deweloperów nie ma bowiem żadnych problemów. Od czasu do czasu jednak i w tym gronie znajdzie się podmiot, który po prostu zbankrutuje. Rozwiązaniem ma być Deweloperski Fundusz Gwarancyjny.

Deweloperski Fundusz Gwarancyjny: jak miałby działać?

Osoby, które chcą kupić mieszkanie od dewelopera, wpłacają pieniądze na rachunek powierniczy. Jeśli jest to rachunek zamknięty – cała wpłacona kwota trafia do dewelopera dopiero po przeniesieniu własności na nabywców. Jeśli otwarty, to pieniądze wypłacane są transzami, po każdym uzgodnionym i zakończonym etapie budowy. Problem dla osób kupujących mieszkanie od dewelopera jest taki, że jeśli ogłosi on upadłość jeszcze podczas prac budowlanych, a nabywcy mieliby rachunek otwarty, to część pieniędzy po prostu przepada.

Urząd Ochrony Konkurencji i Konsumentów przygotował nowelizację ustawy o ochronie praw nabywcy lokalu mieszkalnego lub domu jednorodzinnego. Rządowe Centrum Legislacji upubliczniło projekt. Wynika z niego przede wszystkim to, że Urząd postuluje powstanie Deweloperskiego Funduszu Gwarancyjnego. Fundusz zabezpieczałby pieniądze wpłacone na budowane przez dewelopera mieszkania. DFG miałby zwracać kupującym utracone środki. Po ogłoszeniu upadłości dewelopera nabywcy otrzymywaliby zarówno resztę pieniędzy, które zostały zdeponowane na rachunku powierniczym jak i pieniądze, które były wypłacone deweloperowi w transzach (pokrywane byłoby to właśnie z Funduszu).

Koszt Funduszu

UOKiK szacuje, że koszt takiej składki – w przypadku otwartego rachunku powierniczego – może wynieść nawet do 5% wartości mieszkania. A w niektórych sytuacjach będą to niemałe kwoty.  W praktyce należy się zatem spodziewać, że wzrost cen mieszkań może jeszcze przyspieszyć, jeśli nowelizacja wejdzie w życie.

Inna sprawa, że być może wiele osób kupujących mieszkanie od dewelopera zdecydowałoby się na wpłatę na Fundusz. I to nawet wtedy, gdy wpłata byłaby dobrowolna, a decyzja leżała po stronie kupującego.

UOKiK chce, by nowelizacja zaczęła obowiązywać z początkiem 2020 r.