1. Home -
  2. Transport -
  3. W samolocie lepiej nie umierać. To załoga zrobi z ciałem zmarłego pasażera

W samolocie lepiej nie umierać. To załoga zrobi z ciałem zmarłego pasażera

Na wysokości przelotowej, całkowicie podporządkowanej procedurom, dochodzi czasem do sytuacji wykraczających poza standardowe scenariusze. Wielogodzinne rejsy międzykontynentalne, setki pasażerów i ograniczona przestrzeń sprawiają, że każdy incydent nabiera szczególnego znaczenia. Mimo że lotnictwo cywilne uchodzi za najbezpieczniejszy środek transportu, nie eliminuje to zdarzeń skrajnych. Jednym z nich jest śmierć pasażera w trakcie lotu. Co wtedy robi załoga?

Miłosz Magrzyk14.04.2026 15:13
Transport

Wbrew intuicji zgon na pokładzie samolotu nie oznacza automatycznego przerwania podróży. Decyzje podejmowane są na podstawie chłodnej analizy, a nie emocji.

Po śmierci pasażera w powietrzu samolot nie zawsze ląduje awaryjnie

Najważniejszą osobą w sytuacji kryzysowej pozostaje kapitan statku powietrznego. To on, na podstawie informacji przekazywanych przez personel pokładowy, ocenia sytuację i decyduje o dalszym przebiegu lotu. W przypadku poważnego pogorszenia stanu zdrowia pasażera możliwe jest tzw. międzylądowanie, jednak gdy dochodzi do zgonu, scenariusz bywa inny.

Pod uwagę brane są: odległość do najbliższego lotniska, czas potrzebny na dotarcie do celu, liczba pasażerów na pokładzie oraz dostępność infrastruktury zdolnej przyjąć samolot. Często kontynuowanie lotu okazuje się najbardziej racjonalnym rozwiązaniem, ponieważ powrót maszyny lub awaryjne lądowanie generują ogromne koszty, a jednocześnie nie zmieniają już sytuacji osoby zmarłej.

Załoga powinna walczyć o pasażera do ostatniej chwili

Zanim zapadnie decyzja o uznaniu zgonu, załoga podejmuje wszelkie możliwe działania ratunkowe. Standardem jest ogłoszenie przez system pokładowy prośby o pomoc medyczną – jeśli na pokładzie znajduje się lekarz, może on wesprzeć personel. Równocześnie wykorzystywany jest dostępny sprzęt, jak apteczki czy defibrylator.

Choć zakłada się kontynuowanie pomocy aż do momentu lądowania, nie zawsze robi się tak w praktyce. Reanimacji nie prowadzi się w nieskończoność, przez kilkanaście godzin lotu. Niemniej załoga utrzymuje stały kontakt z kokpitem i przekazuje szczegółowe informacje o stanie pasażera. Formalne stwierdzenie zgonu należy jednak do uprawnionego lekarza na ziemi.

Niektórzy pasażerowie nie powinni latać samolotem

Zgonu na pokładzie nie da się przewidzieć, ale czasem wynika on ze zwykłej nieodpowiedzialności pasażera. Niektórzy ze względu na stan zdrowia nie powinni latać samolotem. Właśnie dlatego Ryanair namawia pasażerów do zdjęcia dżinsów – choć brzmi to zabawnie, w gruncie rzeczy chodzi o komfort i bezpieczeństwo zdrowotne na pokładzie. Ciasne, nieprzewiewne ubrania mogą pogorszyć problemy z krążeniem, a te na wysokości przelotowej bywają śmiertelnie groźne.

Ciało pasażerki British Airways trafiło na zaplecze kuchenne

Gdy wszystkie procedury zostaną wyczerpane, lot trwa jeszcze wiele godzin, a sytuacja nie pozostawia wątpliwości, że pasażer nie żyje, rozpoczyna się kolejny etap – zabezpieczenie ciała.

W idealnym scenariuszu wykorzystuje się worek na zwłoki, jednak nie w każdym samolocie jest on natychmiast pod ręką. Jeśli worka nie ma, należy przykryć ciało kocem sięgającym do szyi i przenieść zwłoki w możliwie odosobnione miejsce. Jednym z wybieranych prowizorycznych rozwiązań jest tylna część samolotu.

Podgrzewana podłoga i nieprzyjemne konsekwencje

W marcu podczas rejsu linii British Airways z Hongkongu do Londynu na pokładzie zmarła pasażerka. Załoga nie zgodziła się na propozycję pasażerów, aby umieścić ciało w toalecie. Zostało ono zabezpieczone i przeniesione na zaplecze kuchenne. Takie postępowanie jest uznawane za standard w podobnych przypadkach.

Problem pojawił się jednak później – nie wszyscy członkowie załogi wiedzieli, że podłoga w tej części samolotu jest podgrzewana. W efekcie pod koniec lotu pojawiły się nieprzyjemne zapachy. Jak widać, samolot to nie jest najlepsze miejsce na umieranie.

Co z prawami pozostałych pasażerów?

Warto wiedzieć, że sytuacja taka jak zgon współpasażera może wiązać się z poważnymi opóźnieniami – szczególnie jeśli kapitan zdecyduje się na międzylądowanie. Pasażerowie, których lot zostanie znacząco opóźniony z tego powodu, powinni pamiętać, że mogą im przysługiwać określone prawa. W wielu przypadkach warto sprawdzić, czy opóźniony lub odwołany lot nie kwalifikuje się do rekompensaty.

Atmosfera na pokładzie po takim zdarzeniu bywa napięta. Zdarza się, że stres prowadzi do sięgania po alkohol w samolocie, co tylko pogarsza sytuację. Załoga w takich momentach ma pełne ręce roboty i dodatkowe incydenty mogą utrudnić jej pracę.

Obserwuj nas w Google Discover
Google Discover
Podobają Ci się nasze treści?
Google Discover
Dołącz do dyskusji
Najnowsze
Warte Uwagi