- Bezprawnik -
- Rodzina -
- Został miesiąc na 300 zł na ucznia. Po 30 listopada ZUS nawet nie spojrzy na wniosek
Został miesiąc na 300 zł na ucznia. Po 30 listopada ZUS nawet nie spojrzy na wniosek
Do 30 listopada 2026 r. rodzice i opiekunowie mogą jeszcze złożyć wniosek o świadczenie z programu „Dobry Start” na rok szkolny 2026/2027. Po tej dacie 300 zł na ucznia przepada, bo przepisy każą ZUS zostawić spóźniony wniosek bez rozpatrzenia. Z porównania tegorocznych i zeszłorocznych danych ZUS wynika, że wniosków może wciąż brakować nawet dla około 300 tys. dzieci.
Termin 30 listopada w programie Dobry Start jest nieprzekraczalny
Zasady programu określa rozporządzenie Rady Ministrów z 15 czerwca 2021 r. w sprawie szczegółowych warunków realizacji rządowego programu „Dobry start”. Jego § 26 mówi, że wnioski przyjmuje się od 1 lipca do 30 listopada danego roku, a te złożone po terminie „pozostawia się bez rozpatrzenia”. ZUS nie zajmie się więc sprawą merytorycznie i pieniędzy nie przyzna.
Wyjątek jest jeden. Jeżeli w czasie naboru toczyło się postępowanie o wydanie orzeczenia o niepełnosprawności, wniosek można złożyć w ciągu 3 miesięcy od dnia wydania orzeczenia. Chodzi głównie o uczniów po 20. roku życia, dla których orzeczenie przesuwa granicę wieku do 24 lat.
Ile dzieci nie ma jeszcze wniosku o 300 plus
Według danych ZUS z połowy października na konta rodzin trafiło 1 mld 325 mln zł. „Do tej pory do Zakładu wpłynęło prawie 3,2 mln wniosków o świadczenie 300 plus na 4,6 mln dzieci”, mówiła Katarzyna Krupicka, regionalna rzeczniczka prasowa ZUS w województwie podlaskim.
Dla porównania: w całym 2025 r., jak podawał ZUS, złożono ponad 3,3 mln wniosków na niemal 4,9 mln dzieci, a wypłaty przekroczyły 1,4 mld zł.
Skąd szacunek 300 tys. dzieci
Różnica to około 300 tys. dzieci. To szacunek redakcji, a nie dane ZUS, i raczej górna granica. Zeszłoroczny wynik obejmuje cały nabór, a tegoroczny stan dotyczy połowy października, więc część wniosków mogła już wpłynąć. Do szkół wchodzą też coraz mniej liczne roczniki, więc uprawnionych może być nieco mniej niż przed rokiem.
Nawet przy mniejszej luce stawka jest spora: każde 100 tys. dzieci bez wniosku to 30 mln zł, które zostaną w budżecie.
Komu przysługuje 300 zł z Dobrego Startu
Świadczenie wynosi 300 zł, przysługuje raz w roku na dziecko i nie zależy od dochodów rodziny. Wniosek składają rodzice, opiekunowie prawni i faktyczni czy rodziny zastępcze, a po nowelizacji z 26 czerwca 2026 r. także m.in. opiekunowie tymczasowi. Pełnoletni uczeń, który nie jest na utrzymaniu rodziców, może złożyć wniosek sam.
Najważniejsza jest granica wieku. Dziecko musi uczyć się w szkole i nie może ukończyć 20 lat, a przy orzeczeniu o niepełnosprawności 24 lat. Wiek liczy się rocznikowo, więc uczeń ostatniej klasy technikum czy szkoły policealnej, który skończy 20 lat w tym roku kalendarzowym, nadal się łapie.
Pieniędzy nie ma na dziecko w zerówce ani na studenta, nawet 19-letniego. Świadczenie nie przysługuje też, gdy uczeń przebywa w placówce zapewniającej mu nieodpłatnie pełne utrzymanie.
Jak złożyć wniosek o Dobry Start i kiedy ZUS wypłaci pieniądze
Wniosek składa się wyłącznie elektronicznie: przez platformę eZUS (dawne PUE ZUS), aplikację mZUS, bankowość elektroniczną albo portal Emp@tia. Papierowego formularza nikt nie przyjmie, a mObywatela nie ma wśród kanałów wskazywanych przez ZUS. Pieniądze trafiają wyłącznie na rachunek bankowy, bo od 2021 r. obowiązuje koniec z wypłatą 300 plus do ręki. Decyzje i zawiadomienia ZUS wysyła na profil w eZUS, nawet jeśli wniosek złożono przez bank.
Ile się czeka? Na wnioski złożone w lipcu i sierpniu ZUS miał czas do 30 września. Pozostałe rozpatruje w ciągu 2 miesięcy od złożenia, co wynika z § 27 rozporządzenia. Kto złoży wniosek 30 listopada, może więc dostać pieniądze dopiero pod koniec stycznia 2027 r.
Najczęstsze potknięcia to literówka w numerze PESEL dziecka, błędna nazwa lub adres szkoły, zły numer konta. Warto też pamiętać, że prawo do 300 zł na dziecko trzeba wnioskować co roku od nowa, bo zeszłoroczny wniosek nie przechodzi automatycznie na kolejny rok szkolny.
150 zł i dodatkowe 100 zł, czyli o co chodzi w nagłówkach
W sieci krążą tytuły w stylu „niektórym tylko 150 zł” i „dodatkowe 100 zł dla nielicznych”. Formalnie nie kłamią, ale sugerują coś innego, niż mówią przepisy.
Kwota 150 zł dotyczy wyłącznie opieki naprzemiennej ustalonej przez sąd. Wtedy, zgodnie z § 5 ust. 2 rozporządzenia, każdy z rodziców dostaje połowę świadczenia. Na dziecko i tak przypada łącznie 300 zł. Jeśli wniosek złoży tylko jeden z rodziców, drugi traci swoją połowę po 30 listopada.
Z kolei 100 zł to zupełnie inne świadczenie: dodatek do zasiłku rodzinnego z tytułu rozpoczęcia roku szkolnego, wypłacany przez gminę, a nie przez ZUS. Należy się tylko osobom z prawem do zasiłku rodzinnego, czyli spełniającym kryterium dochodowe. Zgodnie z ustawą o świadczeniach rodzinnych wniosek składa się do końca okresu zasiłkowego, a ten minął 31 października.
300 zł bez waloryzacji od 2018 roku to cicha obniżka świadczenia
Program działa od 2018 r. i od tego czasu kwota nie zmieniła się ani o złotówkę. Jeśli przemnożyć roczne wskaźniki cen towarów i usług konsumpcyjnych GUS za lata 2019-2025 (2,3 proc., 3,4 proc., 5,1 proc., 14,4 proc., 11,4 proc., 3,6 proc. i 3,6 proc.), wychodzi, że ceny wzrosły łącznie o około 52 proc. To wyliczenie redakcji. Oznacza ono, że dzisiejsze 300 zł ma siłę nabywczą mniej więcej 200 zł z 2018 r., a żeby utrzymać pierwotną wartość, świadczenie powinno wynosić około 450 zł. Podobnie szacuje Paweł Majtkowski, analityk eToro, który w rozmowie z Forsalem mówił, że świadczenie „straciło prawie 40 proc. swojej pierwotnej siły nabywczej”.
A sama wyprawka? Według badania firmy Cursor rodzice planowali wydać przed rokiem szkolnym 2026/2027 średnio 623 zł na jedno dziecko. Państwo pokrywa więc mniej niż połowę.
Moim zdaniem to zwykła niekonsekwencja polityki rodzinnej. Kiedy chodziło o 500 plus, rząd uznał, że świadczenie straciło na wartości, i od 2024 r. podniósł je do 800 zł. O Dobrym Starcie, który kosztuje budżet ułamek tamtej kwoty, nikt nie pamięta. Zresztą z sygnałów płynących z rządu wynika, że w najbliższym czasie nie będzie waloryzacji 800 plus, a malejąca wartość 800 plus za kilka lat może być takim samym problemem jak dziś 300 zł na ucznia. Prosty mechanizm corocznej waloryzacji o inflację rozwiązałby sprawę raz na zawsze.
Mimo to rezygnowanie z tych pieniędzy nie ma sensu. Wniosek przez bank zajmuje kilka minut, a 300 zł to wciąż zimowa kurtka albo buty. Termin mija 30 listopada.
zobacz więcej:










