- Bezprawnik -
- Nieruchomości -
- Wrzesień to najlepszy moment na żywopłot. Posadzony samodzielnie może kosztować mniej niż 1000 złotych
Wrzesień to najlepszy moment na żywopłot. Posadzony samodzielnie może kosztować mniej niż 1000 złotych
Chcąc odgrodzić się od wścibskich sąsiadów i ulicznego hałasu, wielu posiadaczy domów decyduje się na założenie żywopłotu. Najlepiej zrobić to właśnie teraz, a koszt takiego przedsięwzięcia wcale nie musi być duży. Tym bardziej jeśli prace wykonamy samodzielnie.
Dlaczego warto założyć żywopłot na własnej działce?
Choć stałe ogrodzenie to podstawa, jeśli chodzi o zapewnienie sobie prywatności na własnej działce, to w znakomitej większości przypadków decydujemy się również na założenie żywopłotu. To wcale nie dziwi – gęsta, zielona „ściana” to znakomite zabezpieczenie przed hałasem i pyłem z ruchu ulicznego, ale także przed wścibskimi sąsiadami. Co więcej, ten drugi argument często jest w tej kwestii decydujący.
Kiedy sadzić żywopłot? Wrzesień to najlepszy moment
Tak się składa, że wrzesień to najlepszy moment na zakładanie żywopłotu. Co istotne, dotyczy to zarówno roślin w donicach, jak i sadzonek z odkrytym korzeniem – wczesna jesień to idealna pora na zakorzenienie, bo zazwyczaj do przymrozków pozostaje jeszcze kilka tygodni. Jeśli więc planujecie stworzenie własnego żywopłotu, zacznijcie właśnie teraz.
Jaką roślinę wybrać na żywopłot? Tuje, cisy, graby i laurowiśnie
Wiele zależy oczywiście od naszych preferencji – najpopularniejsze są rzecz jasna tuje, zwłaszcza odmiany Szmaragd i Brabant. To zasługa ich wiecznie zielonych liści, a także szybkiego wzrostu i sporej podatności na przycinanie. Coraz częściej na żywopłotach pojawiają się także cisy, buki oraz graby – te ostatnie wypadają jednak dość słabo pod kątem wizualnym, bowiem ich liście brunatnieją, a część z nich opada.
Dużą popularnością cieszą się także laurowiśnie, które wymagają jednak sporo pracy i cierpliwości. Muszą być regularnie przycinane i podlewane, ale po 3–4 latach otrzymujemy naprawdę gęsty i ładnie wyglądający zielony płot. Czasami pojawiają się także ligustr pospolity i berberys, ale ten ostatni jest rzadkim wyborem ze względu na obecność cierni.
Ile kosztuje żywopłot? Ceny sadzonek i usług firm ogrodniczych
Koszt żywopłotu to w głównej mierze kwestia tego, czy nasadzeniami będziemy zajmować się sami, czy też wynajmiemy do tego celu firmę ogrodniczą. W przypadku tui koszt sadzonek zależy oczywiście od ich wzrostu – najmniejsze, ok. 50-centymetrowe egzemplarze kupimy w hurtowych ilościach już za kilka złotych. Musimy jednak liczyć się z tym, że wysoki żywopłot zobaczymy wówczas dopiero za ok. 2–3 lata. Chcąc uzyskać szybszy efekt, warto kupić większe sadzonki, o wzroście przekraczającym 1 metr. Trzeba się wtedy jednak przygotować na wydatek od ok. 30 do nawet 100 złotych za sztukę, w zależności od odmiany.
Podobnie jest w przypadku innych sadzonek – im bardziej rozwinięty system korzeniowy i większa sadzonka, tym więcej zapłacimy. Za gotową sadzonkę laurowiśni o wysokości ok. 100 cm płacimy 30–40 złotych, a za cisa czy buka – nieco więcej. Decydując się na skorzystanie z usług firmy ogrodniczej, trzeba śmiało założyć, że całkowity koszt będzie wyższy nawet 2–3-krotnie. Wszystko zależy od jakości gleby i ewentualnej konieczności stosowania specjalnych mieszanek ziemnych.
Ile zapłacimy za cały żywopłot?
Koszt żywopłotu zależy także od terenu, jaki chcemy zagospodarować. Dla wyliczeń przyjmijmy pas o długości 20 metrów – w przypadku tui, które sadzimy co 50–80 cm, powinniśmy liczyć się z koniecznością kupna ok. 35–40 roślin. Decydując się na kupno samych sadzonek i ich samodzielne posadzenie, możemy zmieścić się nawet w niecałym tysiącu złotych. Korzystając z usług zewnętrznej firmy, musimy przygotować się na wydatek ok. 2,5–3 tysięcy złotych za gotowy fragment żywopłotu.
Żywopłot a prawo – co wolno właścicielowi działki?
Istotną kwestią dla wielu osób jest to, jaką wysokość może osiągnąć żywopłot. Tymczasem w polskim prawie nie istnieją przepisy ustawowo regulujące tę kwestię. Wiele osób powołuje się na wartość 2,2 metra – faktycznie jest ona zapisana w Prawie budowlanym, ale odnosi się wyłącznie do stałych ogrodzeń, takich jak płoty czy murki, a nie do roślinności. Dla porównania – to właśnie ta wysokość decyduje o tym, czy postawienie ogrodzenia w klasycznej formie wymaga zgłoszenia w urzędzie, czy też można je wznieść bez żadnych formalności.
W praktyce oznacza to, że żywopłot teoretycznie może rosnąć znacznie wyżej niż 2,2 metra bez konieczności uzyskiwania jakichkolwiek pozwoleń. Ograniczeniem może być tu jednak co najwyżej miejscowy plan zagospodarowania przestrzennego (w rzadkich przypadkach, gdy taki zapis faktycznie się w nim znajdzie) albo – o czym więcej poniżej – zasady współżycia sąsiedzkiego.
Czy przepisy regulują odległość żywopłotu od granicy działki?
Przepisy nie regulują także odległości, w jakiej można sadzić krzewy i drzewa ozdobne od granicy działki. Takie regulacje istnieją w przypadku rodzinnych ogrodów działkowych i zależą od regulaminu poszczególnych ROD-ów. Warto przy tym pamiętać, że prace na działce a formalności to temat obejmujący znacznie szerszy katalog inwestycji, niż mogłoby się wydawać, dlatego przed większymi zmianami w zagospodarowaniu terenu zawsze warto to sprawdzić.
Co mówi Kodeks cywilny o żywopłocie? Immisje i przycinanie gałęzi
Niezależnie od tych wytycznych obowiązuje art. 144 Kodeksu cywilnego, zgodnie z którym właściciel nieruchomości powinien powstrzymywać się od działań zakłócających korzystanie z sąsiedniej posesji ponad przeciętną miarę – to tzw. zakaz immisji. Zbyt wysoki lub gęsty żywopłot, który znacząco zacienia działkę sąsiada, teoretycznie może zostać uznany za tego rodzaju sytuację – choć w praktyce udowodnienie tego przed sądem bywa trudne.
Ponadto na podstawie art. 150 k.c. sąsiad ma prawo samodzielnie przyciąć gałęzie lub korzenie wchodzące na jego działkę, jeśli właściciel roślin nie zrobi tego na jego żądanie. Co ważne, przepis ten nie pozwala na samowolne działanie od razu – sąsiad musi najpierw wyznaczyć nam odpowiedni termin na przycięcie gałęzi przechodzących przez ogrodzenie, a dopiero po jego bezskutecznym upływie może zrobić to samodzielnie. Ten sam tryb dotyczy również korzeni żywopłotu, które mogłyby wrastać pod ogrodzenie sąsiada.
Czy usunięcie żywopłotu wymaga zgłoszenia?
Warto też pamiętać o drugiej stronie medalu – a więc sytuacji, w której to my chcemy pozbyć się starego, rozrośniętego żywopłotu. Zgodnie z ustawą o ochronie przyrody usunięcie krzewów rosnących na terenie prywatnej posesji często można wykonać bez zbędnych formalności, o ile powierzchnia zajmowana przez krzewy (lub ich skupisko) nie przekracza 25 m². Dopiero większe nasadzenia mogą wymagać zgłoszenia do gminy. Inaczej jest w przypadku drzew – legalna wycinka drzewa o większym obwodzie pnia wymaga uprzedniego zgłoszenia zamiaru w gminie.










