- Bezprawnik -
- Energetyka -
- Węgiel ma być zastępowany gazem. Rządzący chcą wielkiej modernizacji
Węgiel ma być zastępowany gazem. Rządzący chcą wielkiej modernizacji
Rząd szykuje duży program modernizacji małych ciepłowni, który ma objąć przede wszystkim mniejsze miejscowości; węgiel miałby być w nich zastępowany głównie gazem. Problem polega na tym, że gaz od kilku miesięcy wyraźnie drożeje — przez wojnę z udziałem Iranu i zakłócenia dostaw LNG przez cieśninę Ormuz.
Program dla małych ciepłowni ruszy w 2027 r. Konkretnej daty wciąż brak
Informacje o planach rządu jako pierwsza podała „Rzeczpospolita”, a minister energii Miłosz Motyka potwierdził w rozmowie z dziennikiem, że resort rozpoczyna transformację ciepłownictwa. Najważniejsze działania mają zostać podjęte w przyszłym roku; w prace zaangażowane są podobno cztery ministerstwa, choć na pytanie o termin przedstawiciele rządu odpowiadają dość wymijająco.
Strategia transformacji ciepłownictwa do 2040 r. wskazała kierunek
Sam kierunek nie jest przy tym zaskoczeniem. Już w czerwcu resort energii opublikował projekt Strategii transformacji ciepłownictwa do 2040 r., zgodnie z którym węgiel ma stopniowo ustępować miejsca OZE, kogeneracji, magazynom ciepła i ciepłu odpadowemu; koszt tych zmian oszacowano na 197–231 mld zł. Nowy program wydaje się więc przede wszystkim próbą przełożenia ogólnych założeń na konkretne inwestycje w konkretnych gminach.
4 mld zł na ciepłownictwo to zaledwie ułamek potrzeb
Stawka jest spora, bo do sieci ciepłowniczych podłączone są domy ok. 15 mln Polaków — i to ich w pierwszej kolejności dotknąłby ewentualny wzrost kosztów ogrzewania. Minister klimatu i środowiska Paulina Hennig-Kloska wspomina o 4 mld zł przeznaczonych na zmiany w tym sektorze oraz o nowym funduszu bankowym — trzeba jednak przyznać, że wobec kwot wskazanych w strategii to zaledwie ok. 2 proc. potrzebnych środków.
Gaz zamiast węgla. Dla najmniejszych ciepłowni to spore ryzyko
Polskie ciepłownictwo od lat powoli ogranicza zależność od węgla. Z raportu URE „Energetyka cieplna w liczbach” wynika, że w 2025 r. węgiel odpowiadał za 52,8 proc. produkcji ciepła, podczas gdy w 2002 r. było to aż 81,7 proc.; jego miejsce zajmują głównie gaz, biomasa, geotermia i pompy ciepła.
Małe ciepłownie gminne mają ograniczone możliwości inwestycyjne
O ile jednak duże miejskie systemy mają zazwyczaj za sobą silne grupy kapitałowe, o tyle małe ciepłownie to najczęściej spółki gminne, które obsługują niewielki rynek i mają ograniczone możliwości inwestycyjne. Wiele z nich jest w bardzo złej kondycji finansowej, co oznacza, że każdy wzrost kosztów paliwa może dość szybko trafić do taryf, a podwyżka cen ogrzewania — do rachunków mieszkańców.
Ceny gazu na rynku TTF wciąż wysokie
Tymczasem gaz jest obecnie wyjątkowo drogi — choć tak naprawdę prąd, gaz, pellet i węgiel drożeją naraz. Latem kontrakty TTF przekraczały 60 euro za MWh, a Goldman Sachs ostrzegał, że przy przedłużających się problemach z dostawami zimą ceny mogą przebić nawet 100 euro. Jakub Wiech, ekspert ds. energetyki, przekonuje, że kryzys w końcu minie, a jeszcze niedawno surowiec był stosunkowo tani.
Nie da się ukryć, że jest w tym sporo racji; modernizacja ciepłowni to proces rozłożony na wiele lat, więc dzisiejsze notowania nie muszą przesądzać o jej opłacalności. Można się jednak domyślać, że samorządy, które mają zdecydować o przejściu na gaz, będą patrzeć właśnie na obecne rachunki i zastanawiać się, co z ceną gazu tej zimy.
Inwestycje w ciepłownie według klucza wyborczego? PSL zaprzecza
Spore kontrowersje budzi również sposób, w jaki miałyby być wybierane lokalizacje. Źródła „Rzeczpospolitej” twierdzą, że pieniądze mają trafiać tam, gdzie PSL chce odzyskać poparcie, a nowe miejsca pracy i widoczne na miejscu inwestycje miałyby pomóc całej koalicji przed wyborami. Ludowcy oficjalnie temu zaprzeczają; Marek Sawicki przekonuje, że chodzi o rozproszoną energetykę, bardziej odporną w razie wojny, a docelowo lokalne ciepłownie mogłyby korzystać z gazu z biogazowni rolniczych.
Jak jednak zauważa Wojciech Jakóbik, biogazowni jest w Polsce wciąż niewiele, a system ich wsparcia dopiero rusza. Opozycja krytykuje z kolei sam kierunek zmian — były poseł PiS Janusz Kowalski ocenia, że przejście na gaz grozi uzależnieniem, i proponuje postawić na biomasę.
Gdzie węgla w ciepłownictwie jest najwięcej
Gdyby inwestycje faktycznie rozdzielano według politycznego klucza, mogłyby one ominąć regiony, w których są najbardziej potrzebne. Według danych URE udział węgla w ciepłownictwie przekraczał 80 proc. w województwach łódzkim, małopolskim, dolnośląskim i świętokrzyskim, podczas gdy w lubuskim ponad 90 proc. ciepła pochodzi już z gazu. To właśnie w tych pierwszych modernizacja przyniosłaby najwięcej — zarówno pod względem emisji, jak i kosztów uprawnień do emisji CO₂, które mocno obciążają dziś ciepłownie węglowe.
Ceny ciepła w małych miastach. Najważniejsze będą dopłaty
Na razie trudno ocenić, co program oznacza dla odbiorców, bo nie znamy ani listy miejscowości, ani zasad finansowania, ani tego, jaką część kosztów pokryje państwo. Wydaje się jednak, że od tych szczegółów zależy więcej niż od samego wyboru paliwa. Jeśli wsparcie okaże się wystarczające, modernizacja może w dłuższej perspektywie ustabilizować ceny ciepła w małych miastach; jeśli nie — koszt inwestycji i droższego gazu w dużej mierze poniosą mieszkańcy, płacąc wyższe rachunki za ciepło. Rząd zapowiada, że więcej informacji przedstawi wkrótce.
zobacz więcej:










