1. Bezprawnik -
  2. Nieruchomości -
  3. Deweloper chce postawić bloki na osuwisku. Mieszkańcy Bielska-Białej biją na alarm

Deweloper chce postawić bloki na osuwisku. Mieszkańcy Bielska-Białej biją na alarm

Bielsko-Biała – miasto zwane ongiś „Małym Wiedniem”, kojarzone z najbardziej znanymi polskimi kreskówkami i legendarną bułką z pieczarkami, którą można kupić nieopodal stacji PKP Bielsko-Biała Główna. A jednak od dłuższego czasu wielu mieszkańców skarży się na niszczenie terenów zielonych, wszędobylską „betonozę” i coraz większy rozmach deweloperów. Jeden z nich zamierza stawiać nowe budynki na terenie, który figuruje w rejestrze jako osuwisko okresowo aktywne.

Betonoza i drożejące mieszkania w Bielsku-Białej

Sarni Stok, rejon Trzech Lipek, Olszówka, okolice Dębowca, a ostatnio także Bulwary Straceńskie – kto pochodzi z Bielska-Białej, ten wie, że to piękne tereny zielone, w sam raz na odpoczynek czy rekreację. A raczej były, bo w ciągu ostatnich kilkunastu lat wiele z tych terenów zielonych zostało już częściowo zabudowanych osiedlami deweloperskimi. Bielsko-Biała nie jest tu zresztą wyjątkiem – betonoza w polskich miastach od lat budzi sprzeciw mieszkańców.

Wydawałoby się, że przybywające mieszkania powinny przynajmniej hamować wzrost cen, ale niestety – ceny mieszkań w mniejszych miastach też rosną, a w Bielsku-Białej wręcz bardzo szybko. Wcale nie odstają przy tym od cen np. w Katowicach, które są przecież miastem wojewódzkim. Teraz deweloperzy planują inwestycję przy Bulwarach Straceńskich, co spotyka się z ostrą reakcją mieszkańców. Nie mniej głośno jest o planowanej inwestycji przy ul. Siemiradzkiego.

Dlaczego ukształtowanie ul. Siemiradzkiego ma znaczenie

Dla lepszego kontekstu: doskonale znam ten teren, gdyż mieszkałem przy tej ulicy przez ok. 30 lat. Droga ta jest łącznikiem ul. Michałowicza z ul. Cieszyńską i charakteryzuje się sporymi różnicami wysokości terenu. Powiedziałbym, że w przekroju poprzecznym ma ona kształt „siodła”, a jej najwyższe punkty stanowią skrzyżowania ze wspomnianymi wcześniej większymi ulicami. Opis ten jest o tyle ważny, że na jednym ze zboczy tej swoistej doliny ma powstać kompleks nowoczesnych apartamentowców.

Apartamentowce przy ul. Siemiradzkiego. Mieszkańcy boją się osuwiska

Mają to być cztery budynki wielorodzinne: dwa czteropiętrowe i dwa kolejne, aż siedmiokondygnacyjne. Okoliczni mieszkańcy są zaniepokojeni – uważają, że teren grozi osuwiskiem od strony ul. Cieszyńskiej, gdzie jest o wiele bardziej stromo niż po drugiej stronie ul. Siemiradzkiego. Zresztą wokół nie brak budynków wielorodzinnych (głównie czterokondygnacyjnych), a także domów jednorodzinnych. Niemal cała ta zabudowa mieści się między skrzyżowaniem z ul. Michałowicza a dnem doliny. Po drugiej stronie znajduje się praktycznie tylko dawny gmach Telekomunikacji Polskiej, który od lat 90. góruje nad okolicą u zbiegu ul. Siemiradzkiego i ul. Cieszyńskiej.

List mieszkańców do prezydenta miasta: inwestycja na osuwisku z rejestru

Wkrótce budynek ma jednak zostać zburzony i to właśnie tu (i niżej, na stromym zboczu) deweloper ma rozpocząć inwestycję. Portal bielsko.biala.naszemiasto.pl cytuje treść listu zaniepokojonych mieszkańców do prezydenta miasta, Jarosława Klimaszewskiego:

My, niżej podpisani mieszkańcy Bielska-Białej, działając w interesie publicznym wyrażamy stanowczy sprzeciw wobec planów budowy zespołu budynków mieszkalnych wielorodzinnych z garażami przy ul. Henryka Siemiradzkiego w Bielsku-Białej na nieruchomości oznaczonej jako działki nr (…), obręb Górne Przedmieście, położonych na obszarze zagrożonym osuwaniem się mas ziemnych, tj. na osuwisku określonym w rejestrze ewidencyjnym 13171.

Gmach TP do wyburzenia. Spór o warunki zabudowy z finałem 18 września 2026 r.

Powyższy list został napisany w lutym 2026 r., a o planach inwestycyjnych w tej okolicy wiadomo było już w 2022 r. To właśnie wtedy krakowska spółka Ateli Investments kupiła 2-hektarową działkę, na której znajduje się dawny biurowiec TP. Nie dziwi to, bo wolne działki w centrach miast to dziś towar deficytowy, więc deweloperzy coraz częściej sięgają po tereny z dawną zabudową. Reszta terenu jest zaniedbana, a nawet dawny parking (który tak naprawdę nigdy nie był używany – jako mieszkaniec tej okolicy nigdy nie wiedziałem, po co powstał) od dawna jest cały zarośnięty zielenią.

Od odmowy Ratusza do Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego w Gliwicach

Deweloper ma już pozwolenie na zburzenie dawnego gmachu TP, ale przed rozpoczęciem właściwej inwestycji potrzebuje decyzji o warunkach zabudowy. Początkowo Ratusz odmówił jej wydania, jednak inwestor złożył odwołanie od decyzji administracyjnej do Samorządowego Kolegium Odwoławczego, które nakazało ponowne rozpatrzenie sprawy. Za drugim razem urzędnicy wydali już decyzję na korzyść dewelopera.

Decyzję o warunkach zabudowy zaskarżyli następnie sąsiedzi. SKO ją uchyliło, a sprawa trafiła do Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego w Gliwicach. Sąd ma ją rozpatrzyć 18 września 2026 r.

Mówi Tomasz Ficoń, rzecznik prasowy Urzędu Miejskiego w Bielsku-Białej:

SKO poinformowało strony postępowania o możliwości czynnego udziału w sprawie oraz wyznaczyło termin jej rozpatrzenia na 18 września br. Do tego czasu strony mają możliwość zapoznania się z aktami sprawy oraz zgłaszania ewentualnych uwag.

Kolejna duża inwestycja deweloperska przy ul. Cieszyńskiej

Dodam jeszcze, że nie byłaby to pierwsza tak duża deweloperska inwestycja w okolicy. Naprzeciwko nieczynnego budynku TP, już po drugiej stronie ul. Cieszyńskiej, parę lat temu powstał wielki kompleks mieszkaniowo-usługowy – w miejscu, gdzie dawno temu znajdował się Stary Browar Miejski, zamknięty w latach 90. przez Grupę Żywiec.

Obserwuj nas w Google Discover
Google Discover
Podobają Ci się nasze treści?
Google Discover