Na czym polega zmiana? Nowa, rygorystyczna interpretacja
Ulga termomodernizacyjna, obowiązująca od 2019 r., pozwala właścicielom domów jednorodzinnych na odliczenie od dochodu wydatków poniesionych na przedsięwzięcia, które zmniejszają zapotrzebowanie na energię. Maksymalna kwota odliczenia wynosi 53 tys. zł na podatnika. Katalog materiałów, urządzeń i usług objętych ulgą jest zamknięty i został określony w rozporządzeniu Ministra Inwestycji i Rozwoju z 2018 r.
Problem polega na tym, że w katalogu tym nie ma wprost wymienionej usługi „wymiany dachu”. Mimo to, przez lata organy skarbowe w indywidualnych interpretacjach zgadzały się na odliczanie takich wydatków, kwalifikując je jako szeroko rozumiane „docieplenie przegród budowlanych”.
Wprawdzie taka inwestycja nie jest wymieniona wprost w rozporządzeniu, ale skarbówka potwierdzała, że można ją uznać za docieplenie przegród budowlanych - wyjaśnia w rozmowie z „Rzeczpospolitą” Wojciech Jasiński, doradca podatkowy w ATA Tax.
Jak się jednak okazuje, ta korzystna praktyka dobiegła końca. "Rz" podaje, że już w ubiegłym roku Szef KAS zaczął zmieniać wydane wcześniej interpretacje, a we wrześniu 2025 r. formalnie uchylił cztery kolejne, pochodzące z lat 2020-2021. Nowe stanowisko fiskusa jest zatem jednoznaczne i - rygorystyczne. Obecnie zdaniem szefa KAS tylko wydatki poniesione na docieplenie dachu (rozumianego jako przegroda budowlana) należy uznać za wydatki na przedsięwzięcie termomodernizacyjne, które mogą zostać odliczone w ramach ulgi.
Kontrowersje wokół nowej wykładni. Eksperci wskazują na sprzeczność z celem ulgi termomodernizacyjnej
Nowa interpretacja budzi duże kontrowersje wśród ekspertów podatkowych. Wskazują oni, że jest ona sprzeczna z celem samym w sobie ulgi, którym jest poprawa efektywności energetycznej budynków i ochrona środowiska. Jak komentuje Wojciech Jasiński na łamach "Rz",
To kontrowersyjne stanowisko, przecież wymiana dachu, np. starego eternitu na nową blachodachówkę, powoduje, że w domu jest cieplej. Faktycznie oznacza więc docieplenie. Jest też zrealizowany ekologiczny cel ulgi, nowy dach zmniejsza bowiem zapotrzebowanie na energię, w domu nie trzeba tyle grzać i mniej szkodliwych substancji przedostaje się do atmosfery
Zmiana stanowiska fiskusa ma bardzo poważne konsekwencje praktyczne. Podatnicy, którzy planowali remont i opierali swoje kalkulacje na dotychczasowej, korzystnej linii interpretacyjnej, muszą liczyć się z tym, że nie będą mogli odliczyć od dochodu kosztów wymiany pokrycia dachowego. Co więcej, zmiana starych interpretacji rodzi pytanie o sytuację osób, które już dokonały takiego odliczenia w ubiegłych latach, działając w zaufaniu do wydanych przez organy państwa decyzji.
Sytuacja ta po raz kolejny pokazuje, jak niestabilne i nieprzewidywalne potrafi być polskie prawo podatkowe. Brak precyzyjnych i jednoznacznych przepisów, w połączeniu ze zmiennością interpretacji organów skarbowych, tworzy środowisko niepewności prawnej, które utrudnia obywatelom podejmowanie długoterminowych decyzji inwestycyjnych i podważa zaufanie do państwa.
Obserwuj nas w Google Discover
Podobają Ci się nasze treści?
Google Discover
Obserwuj