- Bezprawnik -
- Finanse -
- Fundusze hedgingowe grają na spadki najmocniej od lat. To jeszcze nie musi oznaczać krachu
Fundusze hedgingowe grają na spadki najmocniej od lat. To jeszcze nie musi oznaczać krachu
Fundusze hedgingowe obstawiają spadki akcji na skalę niewidzianą od lat. Dane Goldman Sachs pokazują, że ich krótkie pozycje są na poziomie, który w ostatnich pięciu latach przekraczano tylko sporadycznie, a w branżowych mediach coraz częściej pada pytanie, czy wielcy gracze wiedzą coś, czego nie wie reszta rynku. Analitycy uspokajają: rekordowe „shorty” nie muszą oznaczać zapowiedzi krachu, a czasem bywają wręcz paliwem do wzrostów.
Rekordowe krótkie pozycje funduszy hedgingowych: co pokazują dane
Z danych działu prime brokerage Goldman Sachs, opisanych 22 października przez amerykańskie media finansowe, wynika, że dźwignia po stronie krótkich pozycji w portfelach obsługiwanych przez bank znalazła się w 99. percentylu z ostatnich pięciu lat. W październiku globalnie fundusze sprzedawały akcje na krótko mniej więcej pięć razy częściej, niż kupowały. Jednocześnie ich ekspozycja netto spadła w pobliże minimum z trzech lat, a ekspozycja brutto wzrosła. Oznacza to, że fundusze zwiększają ryzyko po obu stronach rynku naraz.
Dla samych zarządzających to nie był łatwy miesiąc. Według tych samych danych fundusze stosujące strategię long-short na akcjach straciły do 15 października 2,9 proc. Najmocniej obstawiane są spadki w technologiach. 22 października indeks spółek półprzewodnikowych z Filadelfii spadł o ponad 6 proc.
Krótka sprzedaż akcji nie zawsze oznacza zakład na krach
Krótka sprzedaż polega na pożyczeniu akcji, sprzedaniu ich i odkupieniu później, najlepiej taniej. Stąd potoczne skojarzenie, że duża liczba krótkich pozycji to wyraz powszechnego pesymizmu. Kamil Szczepański, analityk rynków finansowych XTB, przypomina jednak, że fundusze hedgingowe przede wszystkim próbują zarabiać niezależnie od tego, w którą stronę idzie rynek, a zarządzanie ryzykiem jest dla nich często równie ważne jak sam kierunek notowań.
W praktyce wygląda to tak, że fundusz kupuje spółki, które uważa za lepsze od reszty branży, i jednocześnie sprzedaje na krótko te słabsze albo cały indeks sektorowy. Zarabia na różnicy, a nie na tym, czy rynek rośnie. W zależności od konstrukcji takiej strategii może mieć więcej krótkich pozycji niż długich, nawet jeśli spodziewa się wzrostów. Część shortów to z kolei zwykłe zabezpieczenie portfela, które fundusz zamyka, gdy ryzyko mija.
Short squeeze, czyli gdy grający na spadki muszą kupować
Zamknięcie krótkiej pozycji wymaga odkupienia akcji. Jeśli wiele funduszy robi to jednocześnie, popyt może gwałtownie wywindować kursy. To zjawisko nazywane short squeeze, przed którym ostrzega obecnie także Goldman Sachs. Najgłośniejszym przykładem była historia z 2021 r., gdy z akcji GameStop zrobiono meme stock, a fundusze grające na spadki poniosły ogromne straty. W tle była też aplikacja Robinhood, która w szczytowym momencie zablokowała klientom zakupy.
Szczepański zwraca uwagę na jeszcze jedną rzecz: zgłoszone krótkie pozycje zdążyły już wpłynąć na wyceny i nastroje. Aby rynek spadał dalej, potrzebny byłby nowy impuls, czyli kolejne krótkie pozycje.
Dźwignia groźniejsza niż pesymizm funduszy
„Większym zagrożeniem dla wycen może być dźwignia niż sam pesymizm”, ocenia analityk XTB. Jeśli fundusze mają duże pozycje po obu stronach, wzrost zmienności albo wymogów dotyczących zabezpieczeń może zmusić je do szybkiego ograniczenia portfeli. Wtedy jednocześnie sprzedają posiadane akcje i odkupują te sprzedane na krótko, co wywołuje gwałtowne przetasowania na rynku. Podobny mechanizm stał za styczniowym przypadkiem, gdy rynek odnotował ogromny spadek cen akcji Microsoft, a fala sprzedaży dotarła także do Warszawy.
Analityk XTB, powołując się na dane z końca września, wskazuje, że krótkie pozycje na akcjach Microsoftu spadły o prawie 10 proc., a na Apple o ok. 6 proc. Wzrosły natomiast na Nvidii, Tesli i wypożyczalni samochodów Hertz. Jego zdaniem inwestorzy instytucjonalni nie tyle uciekają od technologii, ile uznają za bardziej ryzykowną tę jej część, która jest związana ze sztuczną inteligencją i centrami danych. Obawy o przegrzanie tego segmentu nie są nowe, czego dowodem była choćby sierpniowa analiza, w której JP Morgan porównuje obecny rynek do 1999 roku.
Krótka sprzedaż w Polsce i obowiązki wobec KNF
W Unii Europejskiej, a więc i w Polsce, krótką sprzedaż reguluje rozporządzenie 236/2012 w sprawie krótkiej sprzedaży. Kto osiągnie pozycję krótką netto na akcjach spółki na poziomie 0,1 proc. kapitału zakładowego, musi zgłosić to Komisji Nadzoru Finansowego, a każda kolejna zmiana o 0,1 proc. wymaga nowego zgłoszenia. Od progu 0,5 proc. pozycja trafia do publicznego rejestru. Dzięki temu na stronie KNF można sprawdzić, kto i w jakiej skali gra na spadki spółek notowanych w Polsce.
Inwestorzy indywidualni rzadko sprzedają akcje na krótko bezpośrednio. Najczęściej robią to przez instrumenty pochodne z dźwignią, które pozwalają szybko stracić więcej, niż zakładano. Dla osób, które oszczędzają długoterminowo, dane o pozycjach funduszy nie są sygnałem do kupna ani sprzedaży, bo nie mówią nic o tym, kiedy rynek się odwróci. Warto pamiętać, że wśród oszczędzających jest coraz więcej funduszy inwestycyjnych w portfelach Polaków, a te w dużej części inwestują w te same globalne spółki, wokół których krążą dziś shorty.
zobacz więcej:










