1. Bezprawnik -
  2. Finanse -
  3. Pożyczył 5000 zł, a w umowie znalazł 7700 zł. 2700 zł poszło na pakiet medyczny, którego nie chciał

Pożyczył 5000 zł, a w umowie znalazł 7700 zł. 2700 zł poszło na pakiet medyczny, którego nie chciał

Urząd Ochrony Konkurencji i Konsumentów nałożył na spółkę Aasa Polska karę finansową w wysokości niemal 4 mln złotych. Prezes Urzędu uznał, że firma pożyczkowa omijała przepisy ustawy o kredycie konsumenckim, a także ustawowe limity kosztów pozaodsetkowych.

Pakiety medyczne i kursy językowe, których klienci nie chcieli

Innymi słowy, UOKiK stwierdził naruszenie zbiorowych interesów konsumentów. Według Urzędu spółka sztucznie zawyżała koszty kredytu. Jej klienci musieli kupić usługi dodatkowe, aby w ogóle zawrzeć umowę pożyczki. Chodzi m.in. o pakiety medyczne, pakiety wsparcia prawnego lub IT czy kursy językowe online. Ich koszt wynosił od kilkuset do nawet kilku tysięcy złotych. To kolejny przykład tego, jak nieetyczne praktyki firm pożyczkowych odbijają się na portfelach konsumentów.

UOKiK przytacza skargi kilku klientów, którzy zwrócili się do Urzędu z tym problemem. W tej sprawie Urząd oparł się na skargach, ale w przyszłości firmom pożyczkowym może się przyjrzeć także w ramach procedury, jaką jest zakup kontrolowany UOKiK. W jednej ze skarg konsument opisał następującą sytuację:

(…) zawarłem umowę pożyczki z firmą AASA Polska na kwotę 5000 zł. Tego samego dnia zdecydowałem się odstąpić od umowy, korzystając z przysługującego mi prawa do rezygnacji w ciągu 14 dni. Po złożeniu oświadczenia o odstąpieniu otrzymałem informację, że kwota kapitału pożyczki wynosi 7700 zł, z czego:

Pragnę zaznaczyć, że nigdy nie wyraziłem zgody na zakup takiego pakietu, nie zostałem poinformowany o jego cenie ani warunkach przez konsultanta, a usługa została doliczona do pożyczki bez mojej wiedzy i zgody.

Nic dziwnego, że na tego typu skargi musiał zareagować UOKiK.

UOKiK: Aasa Polska obchodziła przepisy antylichwiarskie

Prezes UOKiK zauważył, że Aasa Polska wprowadzała swoich klientów w błąd „co do proporcji między całkowitym kosztem kredytu i całkowitą kwotą kredytu”. W ocenie UOKiK koszt dodatkowych usług mógł sztucznie zwiększać całkowity koszt pożyczki, a sposób jego przedstawienia sprawiał, że RRSO nie uwzględniało wszystkich wydatków ponoszonych przez konsumenta. Sztuczne pompowanie kosztów kredytu to zresztą problem szerszy niż jedna spółka – podobne wątpliwości budziły choćby piętrowe odsetki.

Sprawę komentuje Tomasz Chróstny, Prezes UOKiK:

Praktyka stosowana przez Aasa Polska była obchodzeniem przepisów antylichwiarskich. Dołączając do pożyczek pozornie dobrowolne pakiety medyczne czy kursy językowe, spółka drastycznie zawyżała koszty tych pożyczek. Niedopuszczalne jest stosowanie mechanizmów, które zmuszają konsumentów do kupowania zbędnych, rażąco drogich usług tylko po to, by mogli uzyskać kredyt.

Jakby tego było mało, Aasa Polska promowała na swojej stronie internetowej oferty pożyczki z pakietami jako atrakcyjniejsze. Były one prezentowane w taki sposób, że – choć droższe – miały zapewniać niższą ratę niż standardowe oferty bez dodatkowych pakietów usług.

Jak zauważa UOKiK, w rzeczywistości promowany w ten sposób wariant nie był korzystniejszy dla konsumentów. Jak widać, pożyczki jednak nie są takie oczywiste, a niższa rata nie zawsze oznacza tańszą pożyczkę.

Prawie 4 mln zł kary dla Aasa Polska. Decyzja nie jest prawomocna

Urząd Ochrony Konkurencji i Konsumentów nałożył na Aasa Polska karę w wysokości 3 871 000 zł. Kara ma zostać wpłacona na Fundusz Edukacji Finansowej. Decyzja nie jest jednak prawomocna i spółka może się od niej odwołać do sądu.

Jeżeli decyzja uprawomocni się w obecnym kształcie, Aasa Polska będzie zobowiązana do opublikowania komunikatu o decyzji Prezesa UOKiK na swojej stronie internetowej oraz profilu na Facebooku. Komunikaty mają być widoczne dla internautów przez trzy miesiące od publikacji.

Osoby, które już spłacają kilka drogich zobowiązań, często sprawdzają, na czym polega konsolidacja chwilówek. W każdym przypadku warto jednak dokładnie przeczytać umowę i sprawdzić, czy nie zawiera dodatkowych płatnych usług.

Obserwuj nas w Google Discover
Google Discover
Podobają Ci się nasze treści?
Google Discover