- Bezprawnik -
- Finanse -
- Nie warto być prezesem. Za zmowę cenową firmy możesz zapłacić nawet 2 mln zł z własnej kieszeni
Nie warto być prezesem. Za zmowę cenową firmy możesz zapłacić nawet 2 mln zł z własnej kieszeni
Kierowanie firmą przypomina spacer po polu minowym, bo odpowiedzialność osobista menedżerów dawno przestała być wyłącznie straszakiem z podręczników. Przywilej bycia prezesem pociąga za sobą spore zagrożenie dla prywatnego majątku, a w skrajnych przypadkach – również dla wolności.
Wielu przedsiębiorców żyje w błędnym przekonaniu, że za biznesowe wpadki prezes nie zapłaci z własnej kieszeni.
Kara UOKiK do 2 mln zł dla menedżera za zmowę cenową
Świetnym przykładem surowej odpowiedzialności są regulacje antymonopolowe. Gdy firma wchodzi w nielegalne porozumienia – na przykład w tzw. zmowę cenową – Urząd Ochrony Konkurencji i Konsumentów ma prawo nałożyć na nią karę do 10 proc. obrotu osiągniętego w roku obrotowym poprzedzającym rok ukarania. Tak wygląda kara za zmowę cenową nakładana na samą spółkę.
W dodatku na podstawie art. 106a ust. 1 ustawy o ochronie konkurencji i konsumentów UOKiK może obciążyć menedżera karą do 2 mln zł. Kluczowym warunkiem jest tu umyślność – menedżer wiedział o zmowie.
Ust. 3: Kary pieniężnej, o której mowa w ust. 1, nie nakłada się, jeżeli na osobę zarządzającą będącą przedsiębiorcą została nałożona kara pieniężna na podstawie art. 106 ust. 1 pkt 1 lub 2 za to samo naruszenie zakazów określonych w art. 6 ust. 1 pkt 1–6 ustawy lub w art. 101 ust. 1 lit. a–e TFUE.
Dlatego warto wiedzieć, jak wygląda postępowanie przed UOKiK i jak może się w nim bronić przedsiębiorca.
Odpowiedzialność członków zarządu za długi spółki
Odpowiedzialność za długi w spółce jest złożona. Kiedy w kasie zaczyna brakować pieniędzy, kontrahenci wcale nie zostają na lodzie. Na podstawie art. 299 Kodeksu spółek handlowych oraz art. 116 Ordynacji podatkowej, gdy egzekucja wobec spółki okazuje się bezskuteczna, za jej zobowiązania odpowiadają solidarnie członkowie zarządu. Czym innym jest przy tym odpowiedzialność wspólnika spółki z o.o., a czym innym – członka zarządu.
Wniosek o upadłość w terminie chroni członka zarządu
Podstawowym buforem bezpieczeństwa jest pilnowanie kalendarza, ponieważ członek zarządu może się uwolnić od tej odpowiedzialności, jeżeli wykaże, że we właściwym czasie zgłoszono wniosek o ogłoszenie upadłości lub w tym samym czasie wydano postanowienie o otwarciu postępowania restrukturyzacyjnego albo o zatwierdzeniu układu w postępowaniu w przedmiocie zatwierdzenia układu.
Zgodnie z art. 21 ust. 1 Prawa upadłościowego dłużnik ma 30 dni od dnia, w którym wystąpiła podstawa do ogłoszenia upadłości, na złożenie wniosku o upadłość.
Kiedy błąd prezesa staje się przestępstwem?
Złe decyzje przedsiębiorcy mogą też łatwo przeskoczyć z poziomu sporów cywilnych na grunt prawa karnego.
Nadużycie zaufania z art. 296 Kodeksu karnego
Nadużycie uprawnień lub niedopełnienie obowiązków, które doprowadzi firmę do znacznej szkody majątkowej, to przestępstwo nadużycia zaufania z art. 296 Kodeksu karnego.
§ 1. Kto, będąc obowiązany na podstawie przepisu ustawy, decyzji właściwego organu lub umowy do zajmowania się sprawami majątkowymi lub działalnością gospodarczą osoby fizycznej, prawnej albo jednostki organizacyjnej niemającej osobowości prawnej, przez nadużycie udzielonych mu uprawnień lub niedopełnienie ciążącego na nim obowiązku, wyrządza jej znaczną szkodę majątkową, podlega karze pozbawienia wolności od 3 miesięcy do lat 5.
Ukrywanie majątku i faworyzowanie wierzycieli w obliczu upadłości
Do tego dochodzi potencjalne ukrywanie majątku przed wierzycielami oraz faworyzowanie wierzycieli, czyli spłacanie tylko wybranych z nich w obliczu bankructwa.
Na mocy art. 302 § 1 k.k.:
Kto, w razie grożącej mu niewypłacalności lub upadłości, nie mogąc zaspokoić wszystkich wierzycieli, spłaca lub zabezpiecza tylko niektórych, czym działa na szkodę pozostałych, podlega grzywnie, karze ograniczenia wolności albo pozbawienia wolności do lat 2.










