1. Bezprawnik -
  2. Biznes -
  3. Minęło ledwie kilka chwil, a InPost już jest najlepszy w Wielkiej Brytanii

Minęło ledwie kilka chwil, a InPost już jest najlepszy w Wielkiej Brytanii

Brytyjska logistyka ma nowego lidera i jest nim firma z Krakowa. W zestawieniu Top 30 Logistics Service Providers 2026, przygotowanym przez Chartered Institute of Logistics and Transport (CILT UK), pierwsze miejsce zajął InPost. Polska spółka wyprzedziła Unipart Logistics, GXO Logistics UK, CEVA Logistics i XPO Transport Solutions UK, a więc podmioty, które przez lata wyznaczały standardy na Wyspach. To pierwszy raz, gdy InPost znalazł się na szczycie tego rankingu.

Filip Dąbrowski30.07.2026 19:33
Biznes

Ranking CILT UK: nie chodzi wyłącznie o liczbę paczek

Zestawienie CILT UK przygotowywane jest po raz dziewiąty i opiera się na danych publicznych, głównie z rejestru Companies House, pobieranych przez bazę Fame na początku brytyjskiego roku podatkowego (około 6 kwietnia). Instytut ocenia firmy w dwunastu kategoriach, a końcowa pozycja wynika z sumy punktów.

Warto zwrócić uwagę, co dokładnie jest przedmiotem oceny, bo to element rzadko opisywany w doniesieniach o rankingach branżowych. Poza wynikami finansowymi i akredytacjami zawodowymi CILT bierze pod uwagę raportowanie luki płacowej między kobietami a mężczyznami, oświadczenia dotyczące przeciwdziałania współczesnemu niewolnictwu oraz praktyki ESG. W Wielkiej Brytanii nie są to deklaracje dobrej woli: obowiązek publikowania danych o gender pay gap ciąży na pracodawcach zatrudniających co najmniej 250 osób, a oświadczenie o przeciwdziałaniu pracy przymusowej w łańcuchu dostaw wynika z Modern Slavery Act z 2015 roku. Innymi słowy, pierwsze miejsce w rankingu to również świadectwo tego, że spółka nie ma zaległości w obszarze compliance, o który brytyjski regulator potrafi upomnieć się skuteczniej niż polski.

Sam laureat komentuje wynik ostrożnie i konsekwentnie sprowadza go do skali biznesu. Michael Rouse, CEO International w InPost, stwierdził, że jest to moment dumy dla zespołu i dodał, że firma ma za sobą najintensywniejszy okres wzrostu w swojej historii. Helen Hardy, szefowa CILT UK, w komentarzu do całego zestawienia zwracała z kolei uwagę na to, że brytyjscy operatorzy inwestowali w ludzi i infrastrukturę mimo kurczących się marż i trudnego otoczenia gospodarczego.

Jak polska firma weszła na szczyt brytyjskiej logistyki

Droga InPostu na Wyspy zaczęła się od konsekwentnie budowanej obecności kapitałowej. W październiku 2024 roku spółka dokupiła pozostałe 70 proc. udziałów w Menzies Distribution, a w kwietniu 2025 roku przejęła 95,5 proc. kapitału Judge Logistics Ltd, czyli spółki matki Yodel, jednego z największych brytyjskich dostawców przesyłek.

Efekt skali był natychmiastowy. Grupa szacowała, że po tej transakcji wolumen dostaw sięgnie około 300 mln przesyłek rocznie, a baza sprzedawców przekroczy 700 e-sklepów. InPost umocnił się na pozycji trzeciego niezależnego operatora logistycznego w Wielkiej Brytanii, za Royal Mail i Evri, wyprzedzając między innymi DPD. Rafał Brzoska mówił wówczas, że akwizycja przyspiesza rozwój firmy na rynku brytyjskim o około pięć lat w porównaniu ze scenariuszem organicznym.

To istotny kontekst dla rankingu CILT. Pierwsze miejsce nie jest nagrodą za jeden udany rok, tylko za skumulowany efekt kilku transakcji, przebudowy sieci i inwestycji w automaty paczkowe. Firma, która w Polsce zbudowała pozycję na żółtych skrytkach, a kolejne jej pomysły, jak appkomat InPost, traktowano początkowo jako ciekawostkę technologiczną, powtórzyła ten model na rynku znacznie bardziej konkurencyjnym i z dużo dłuższą tradycją usług kurierskich.

Polskie zarządzanie, polska centrala

Grupą kieruje Rafał Brzoska, który pozostaje jej prezesem i współwłaścicielem poprzez wehikuł inwestycyjny A&R Investments. „Nasza główna siedziba, kadra zarządzająca oraz kluczowe kompetencje innowacyjne pozostaną w Polsce" deklarował Brzoska w komunikacie z 9 lutego 2026 roku.

Trudno przecenić wymiar symboliczny tej sytuacji. Brytyjski rynek dostaw uchodzi za jeden z najtrudniejszych w Europie, obsługiwany przez podmioty o globalnym zasięgu i stuletnich tradycjach. Na jego szczycie znalazła się spółka, którą polski przedsiębiorca zbudował od podstaw, zaczynając ponad dwie dekady temu od działalności kolportażowej. To rzadki przypadek eksportu nie produktu, lecz całego modelu operacyjnego.

Dziewięć krajów i blisko 95 tysięcy punktów odbioru

Brytyjski ranking obejmuje jeden rynek, tymczasem InPost działa dziś w dziewięciu krajach: w Polsce, Wielkiej Brytanii, Francji, we Włoszech, w Hiszpanii, Portugalii, Belgii, Holandii i Luksemburgu. Na koniec pierwszego kwartału 2026 roku grupa dysponowała blisko 94 900 punktami out of home, w tym ponad 64 600 automatami Paczkomat oraz niemal 30 200 punktami PUDO. Sama sieć maszyn urosła w rok o 30 proc., a tylko w 2025 roku stanęło ich 14 200.

Skala operacji rośnie szybciej niż infrastruktura. W 2025 roku grupa obsłużyła blisko 1,4 mld przesyłek, o 25 proc. więcej niż rok wcześniej. W pierwszym kwartale 2026 roku było to 359 mln przesyłek, czyli o 32 proc. więcej rok do roku, przy przychodach 3,86 mld zł, wyższych o 31 proc. Najistotniejsza liczba jest jednak inna: rynki zagraniczne odpowiadały wtedy już za 53 proc. przychodów grupy. Spółka kojarzona w Polsce z jednym produktem przestała być firmą polską w sensie przychodowym, pozostając nią w sensie właścicielskim i zarządczym.

Francja, Iberia, Włochy: gdzie rośnie najszybciej

Segment Mondial Relay, obejmujący Francję, Hiszpanię, Portugalię i Beneluks, obsłużył w 2025 roku 339,5 mln przesyłek, o 17 proc. więcej niż rok wcześniej. Sama sieć francuska przekroczyła w maju 2026 roku poziom 11 tys. urządzeń. Na początku czerwca grupa podniosła program inwestycyjny na tym rynku do 1,4 mld euro, przeznaczając dodatkowe 500 mln euro na rozwój do 2030 roku, w tym na modernizację centrów dystrybucyjnych w Harnes, Troyes, Brive i Le Mans. Najszybciej rosnącymi kierunkami wewnątrz strefy euro pozostają Iberia i Włochy. Brzoska komentował te wyniki stwierdzeniem, że na kluczowych rynkach zachodnich model out of home „zmienia się z ciekawej alternatywy w sposób dostawy pierwszego wyboru".

W Polsce pozycja jest ugruntowana od dawna. Raport Gemius pokazywał już kilka lat temu, że InPost zdominował rynek usług logistycznych, a paczkomaty jako preferowaną formę dostawy wskazywało 81 proc. kupujących online. W 2025 roku wolumen krajowy przekroczył 763 mln przesyłek, a Polska pozostaje jedynym rynkiem generującym dodatnie wolne przepływy pieniężne, podczas gdy zagranica konsumuje kapitał na integrację przejętych podmiotów.

Walizka zamiast bagażu rejestrowego

Rozbudowa sieci pozwoliła firmie wejść w kategorie, które z e-commerce nie mają wiele wspólnego. Od końca maja 2026 roku działa usługa nadawania bagażu z automatu paczkowego za granicą prosto do Paczkomatu w Polsce, i odwrotnie. Obecnie obsługiwanych jest siedem krajów: Włochy, Francja, Hiszpania, Portugalia, Belgia, Holandia i Luksemburg, a firma zapowiada dołączenie Wielkiej Brytanii.

Pod usługę powstał osobny produkt, InPost Parcel Suitcase, walizka zaprojektowana dokładnie pod największą skrytkę w gabarycie C, o pojemności około 56 litrów i cenie 320 zł. Pierwsza partia wyprzedała się błyskawicznie. Nadana przesyłka może ważyć do 25 kg, a czas doręczenia wynosi od trzech do pięciu dni roboczych. Redakcja liczyła już, na jakich trasach InPost ograł Ryanaira, i różnice wobec dopłat za bagaż rejestrowy w tanich liniach okazały się na tyle duże, że przy wyjeździe rodzinnym idą w setki złotych.

To pierwszy przypadek, w którym infrastruktura zbudowana pod paczki z e-sklepów zaczęła konkurować z modelem biznesowym branży lotniczej. Presja jest tym większa, że opłaty za bagaż podręczny są już kwestionowane w sądach niektórych państw członkowskich.

Von Halsky, czyli wejście na początek ścieżki zakupowej

Druga nowość jest znacznie poważniejsza strategicznie. W czerwcu 2026 roku InPost udostępnił wszystkim użytkownikom aplikacji InPost Mobile, a jest ich około 17 mln, asystenta zakupowego opartego na sztucznej inteligencji o nazwie Von Halsky, przedstawianego jako wirtualny pies. Narzędzie przeszukuje oferty sklepów dostępnych w aplikacji, porównuje ceny i pozwala sfinalizować zakup bez opuszczania ekosystemu InPostu, z płatnością i wyborem dostawy włącznie. Wcześniej, w marcu, InPost szuka testerów rewolucyjnej usługi było jednym z głośniejszych tematów w polskim e-commerce, bo firma zaoferowała uczestnikom bety darmowe dostawy i nielimitowane zwroty.

Dla sprzedawców rozwiązanie funkcjonuje pod nazwą InPost Von Halsky i jest osobnym kanałem sprzedaży, integrowanym przez platformy pośredniczące. Program powitalny zakłada zerową prowizję od wartości sprzedaży, co odróżnia go od klasycznych marketplace'ów pobierających kilkanaście procent. Kupujący widzą tę samą usługę jako strefę zakupową InPost+, z darmową dostawą do Paczkomatu przy zamówieniach od 49 zł i kurierem od 99 zł.

Kierunek jest czytelny. Firma, która przez lata zarabiała na ostatnim odcinku transakcji, próbuje przejąć jej początek, czyli moment wyboru produktu. Jeśli ten manewr się powiedzie, presję odczują nie tylko konkurenci logistyczni, ale przede wszystkim platformy handlowe.

Pierwsze miejsce w rankingu CILT UK jest zatem tylko jednym z sygnałów. Grupa jednocześnie buduje sieć w dziewięciu krajach, wchodzi w segment podróżny i próbuje sił na rynku zakupów wspieranych sztuczną inteligencją. Wszystko to pod zarządem, które pozostało w Polsce.

Obserwuj nas w Google Discover
Google Discover
Podobają Ci się nasze treści?
Google Discover