1. Bezprawnik -
  2. Energetyka -
  3. Prąd i ciepło kosztują przeciętny polski dom ponad 5,2 tys. zł rocznie. Gorzej mają w Europie tylko Czesi i Łotysze

Prąd i ciepło kosztują przeciętny polski dom ponad 5,2 tys. zł rocznie. Gorzej mają w Europie tylko Czesi i Łotysze

Około 9 proc. domowego budżetu idzie w Polsce na prąd i ogrzewanie. To trzeci najwyższy wynik w Europie, a w sezon grzewczy 2026/2027 wchodzimy z wyraźnie droższym opałem. Część rachunków jest jeszcze pod parasolem taryf URE, ale z pomocy państwa wiele osób już nie skorzysta.

Szacunki przygotowała firma Mzuri, która zarządza najmem mieszkań, a więc patrzy na koszty utrzymania lokali z perspektywy własnego biznesu. Wyliczenia oparto na danych GUS i Eurostatu. Wynika z nich, że przeciętne polskie gospodarstwo domowe wydało w 2025 roku na energię elektryczną i ciepło ponad 5,2 tys. zł. Dziesięć lat wcześniej, w 2016 roku, było to trochę ponad 3,5 tys. zł, a w 2006 roku około 2,7 tys. zł. Firma nie podaje szczegółowej metodologii, więc te kwoty warto traktować jako rząd wielkości.

Udział wydatków na energię w budżecie domowym: Polska w europejskiej czołówce

W zestawieniu Mzuri wyższy udział rachunków za energię w wydatkach gospodarstw domowych mają tylko Łotwa (9,3 proc.) i Czechy (9,5 proc.). W Czechach powodem mają być ceny prądu i gazu, którymi ogrzewa się tam częściej niż u nas. Na Łotwie na wynik pracuje klimat, stare, nieocieplone budynki, ciepło sieciowe mocno powiązane z ceną gazu i mniej zasobne portfele.

Drugi biegun to Szwajcaria i Luksemburg, gdzie udział wynosi około 3 proc. Podobnie jest w krajach z łagodnymi zimami, takich jak Malta, Portugalia czy Cypr. Islandia korzysta z taniej geotermii, a Węgrzy zawdzięczają niskie rachunki głównie rządowym działaniom osłonowym. W strefie euro udział energii w budżecie jest, według analizy, mniej więcej o połowę niższy niż w Polsce.

Rachunki rosły, ale pensje szybciej

Paradoksalnie długoterminowy trend jest dla Polski korzystny. Wydatki na energię rosły wolniej niż przeciętne wynagrodzenia, więc ich udział w budżecie spadł z 11,5 proc. w 1996 roku do około 9 proc. obecnie. Jak ujęli to autorzy analizy Mzuri: „W 1996 roku na prąd i ciepło wydawaliśmy co dziewiątą złotówkę, a teraz co jedenastą.” W strefie euro działo się odwrotnie: trzy dekady temu na energię szło co 20. euro, w 2022 roku już co 15. Później sytuacja się poprawiła dzięki oszczędzaniu po kryzysie energetycznym, termomodernizacji, rozwojowi OZE i łagodniejszym zimom.

Wojna z Iranem i ceny opału przed sezonem grzewczym 2026/2027

Analitycy Mzuri nie mają złudzeń co do kolejnego roku. „Jest jednak niemal pewne, że dane za kolejny rok pokażą pogorszenie ze względu na ponowny wyraźny wzrost cen nośników energii, co jest pokłosiem wojny z Iranem”, piszą w analizie. To prognoza, ale ma oparcie w rynku. Konflikt na Bliskim Wschodzie, który zaczął się 28 lutego 2026 roku, odciął według relacji PAP Biznes około jednej piątej globalnych dostaw LNG. W czerwcu, jak podawał serwis Globenergia, cena gazu na holenderskiej giełdzie TTF była o ponad 43 proc. wyższa niż przed eskalacją.

Najmocniej odczuwają to dziś właściciele kotłów na biomasę. Z zestawienia PelletAlert z 4 października, cytowanego przez Muratordom, wynika, że mediana ceny pelletu w sprzedaży hurtowej wynosiła 2410 zł za tonę. Według wrześniowego badania Polskiego Alarmu Smogowego pellet był o 52 proc. droższy niż rok wcześniej. O tym, że pellet drożeje, było wiadomo już pod koniec wakacji, a branża domagała się nawet wsparcia. Pomysł, żeby wprowadzić ulgę podatkową na pellet, budzi jednak sporo wątpliwości. Węgiel w składach kosztował na początku października od 1800 do 1900 zł za tonę (mediany dla orzecha, kostki i ekogroszku).

Ceny prądu i gazu w 2026 roku: taryfy URE wciąż chronią gospodarstwa domowe

W przypadku prądu i gazu sieciowego sytuacja jest spokojniejsza, bo ceny dla gospodarstw domowych nadal zatwierdza Prezes URE. Zamrożenie ceny prądu na poziomie 500 zł netto za MWh skończyło się 31 grudnia 2025 roku. Od 1 stycznia 2026 roku obowiązują taryfy ze średnią ceną energii 495,16 zł netto za MWh. Jednocześnie podrożała dystrybucja, średnio o 7,6 proc., więc URE szacował, że miesięczny rachunek typowego gospodarstwa w grupie G11 wzrośnie o około 3 proc. Stąd tytuł jednego z naszych wcześniejszych tekstów, że ceny energii podobno spadają, ale nasze rachunki i tak wzrosną.

Gazem ogrzewa się ponad 7 mln gospodarstw domowych obsługiwanych przez myORLEN. W czerwcu 2026 roku URE zatwierdził przedłużenie taryfy z ceną paliwa 197,29 zł netto za MWh (dla większości grup taryfowych) do 31 grudnia 2026 roku. Warto pamiętać, że to ochrona przejściowa. Obowiązek taryfowania gazu dla gospodarstw domowych ma wygasnąć po 2027 roku, a wtedy ceny ustali rynek.

Bon ciepłowniczy 2026: termin minął, wypłaty do końca roku

Dla mieszkańców bloków podłączonych do sieci ciepłowniczej państwo przygotowało bon ciepłowniczy. W 2026 roku wnioski można było składać tylko od 1 lipca do 31 sierpnia, więc w tej edycji jest już za późno. Świadczenie przysługuje, gdy cena ciepła przekracza 170 zł netto za GJ, a dochód nie przekracza 3272,69 zł w gospodarstwie jednoosobowym lub 2454,52 zł na osobę w wieloosobowym. Wysokość bonu zależy od ceny ciepła i wynosi 1000, 2000 albo 3500 zł, a po przekroczeniu progu dochodowego działa zasada „złotówka za złotówkę”. Wypłaty zaplanowano głównie na październik, listopad i grudzień 2026 roku. Właściciele domów z własnym kotłem z bonu nie skorzystają.

Co realnie mogą zrobić gospodarstwa domowe przed zimą

Najprostszym narzędziem jest zmiana sprzedawcy prądu albo gazu. Prawo energetyczne pozwala konsumentowi wypowiedzieć umowę sprzedaży bez kosztów i odszkodowań innych niż te, które wynikają z samej umowy. Pułapką bywają umowy terminowe z gwarancją ceny i promocjami, przy których sprzedawca może żądać zwrotu udzielonych rabatów. Zanim więc ktoś podpisze ofertę z telefonu lub od akwizytora, powinien sprawdzić okres obowiązywania, opłaty handlowe i warunki rozwiązania. Przy umowie zawartej poza lokalem przedsiębiorstwa lub na odległość konsument ma też 14 dni na odstąpienie bez podania przyczyny.

Właściciele domów jednorodzinnych mogą z kolei sięgnąć po ulgę termomodernizacyjną w PIT. Pozwala ona odliczyć od dochodu wydatki na docieplenie, wymianę okien czy źródła ciepła, maksymalnie 53 tys. zł na podatnika łącznie na wszystkie budynki, których jest właścicielem lub współwłaścicielem. Ocieplenie nie obniży rachunku w tym sezonie, ale przy obecnych cenach opału zwraca się szybciej niż kilka lat temu.

Przy paliwach stałych pozostaje porównywanie ofert. Z danych zebranych przez Muratordom wynika, że węgiel kupowany bezpośrednio od Polskiej Grupy Górniczej bywa wyraźnie tańszy niż w lokalnych składach, choć trzeba doliczyć transport.

Obserwuj nas w Google Discover
Google Discover
Podobają Ci się nasze treści?
Google Discover