- Bezprawnik -
- Moto -
- Jazda lewym pasem. Kiedy wolno, a kiedy grozi mandat?
Jazda lewym pasem. Kiedy wolno, a kiedy grozi mandat?
Sądząc po tym, co wyprawia się na drogach publicznych, można odnieść wrażenie, że wielu kierowców uważa, iż może bez żadnych konsekwencji jechać lewym pasem. Owszem, można z niego korzystać, ale nie zawsze. W niektórych sytuacjach jazda lewym pasem może skończyć się wysokim mandatem i punktami karnymi.
Lewy pas nie służy do (ciągłej) jazdy
Obowiązek trzymania się prawej strony wynika przede wszystkim z art. 16 ust. 1 i 4 Prawa o ruchu drogowym. Pierwszy z tych przepisów ustanawia w Polsce ruch prawostronny, drugi precyzuje, co to oznacza w praktyce. Cytuję:
Kierujący pojazdem jest obowiązany jechać możliwie blisko prawej krawędzi jezdni. Jeżeli pasy ruchu na jezdni są wyznaczone, nie może zajmować więcej niż jednego pasa.
Innymi słowy: jeśli prawy pas jest wolny, powinniśmy jechać prawym pasem. Dotyczy to także autostrad i dróg ekspresowych — i to niezależnie od tego, z jaką prędkością jedziemy. Rozpędzenie się do dozwolonych 140 km/h nie „wykupuje" prawa do okupowania lewego pasa.

Na marginesie: często przywoływany w tym kontekście art. 16 ust. 3 dotyczy węższego przypadku — jezdni dwukierunkowej o co najmniej czterech pasach ruchu — i nakazuje jedynie zajmowanie pasa na prawej połowie jezdni. Na autostradzie, gdzie każda jezdnia jest jednokierunkowa, kluczowy pozostaje ust. 4.
Do czego tak naprawdę służy lewy pas?
Co ciekawe, w Prawie o ruchu drogowym nie znajdziemy przepisu, który wprost definiowałby przeznaczenie lewego pasa. Ustawa po prostu nakazuje jechać możliwie blisko prawej krawędzi jezdni — a z tej zasady wynika w praktyce, kiedy zajęcie lewego pasa jest uzasadnione. Tak samo interpretuje to policja, która w swoich komunikatach wymienia konkretne sytuacje.
Lewy pas służy więc — jako praktyczny skutek zasady ruchu prawostronnego — głównie do wyprzedzenia wolniej jadącego pojazdu poruszającego się prawym pasem. Po wykonanym manewrze wyprzedzania należy niezwłocznie wrócić na prawy pas, o ile jest on wolny.

Z lewego pasa możemy skorzystać również wtedy, gdy omijamy przeszkodę na drodze. Warto jednak pamiętać, że przepisy rozróżniają „wyprzedzanie", „omijanie" i „wymijanie" — nie są to tożsame, lecz zupełnie różne manewry:
- wyprzedzanie — przejeżdżanie obok innego pojazdu poruszającego się w tym samym kierunku,
- omijanie — przejeżdżanie obok nieporuszającego się pojazdu (awaria, wypadek, kolizja) lub innej stojącej przeszkody,
- wymijanie — przejeżdżanie obok innego pojazdu poruszającego się w przeciwnym kierunku.
Rozróżnienie to ma szczególne znaczenie m.in. na drogach jednojezdniowych z pasami ruchu dla przeciwnych kierunków jazdy. Uwaga jednak: jeśli pasy oddziela podwójna linia ciągła (znak P-4), to nawet omijanie stojącej przeszkody nie uprawnia do jej przekroczenia — P-4 oznacza bezwzględny zakaz przejeżdżania przez linię i najeżdżania na nią.
Lewy pas może okazać się nieoceniony podczas korków. W celu zachowania płynności ruchu można poruszać się lewym pasem, także podczas tzw. jazdy na suwak — gdy w warunkach znacznego spowolnienia ruchu jeden z pasów zanika.
Naturalnie możemy wjechać na lewy pas i poruszać się nim wtedy, gdy planujemy wkrótce skręcić w lewo lub zawrócić. Zmiany pasa należy jednak dokonać z zachowaniem zdrowego rozsądku — ani w ostatniej chwili, co bywa niebezpieczne, ani na kilka kilometrów przed skrzyżowaniem, co może zostać zaklasyfikowane przez patrol drogówki jako nieuzasadniona jazda lewym pasem.
Czy można wyprzedzać z prawej strony?
Jazda lewym pasem bywa niebezpieczna również dlatego, że prowokuje innych do wyprzedzania z prawej strony. Wbrew obiegowej opinii nie zawsze jest to zabronione. Art. 24 ust. 10 Prawa o ruchu drogowym dopuszcza wyprzedzanie z prawej strony na odcinku drogi z wyznaczonymi pasami ruchu:
Oznacza to, że na autostradzie oraz na dwujezdniowej drodze ekspresowej wyprzedzanie z prawej strony jest co do zasady dozwolone — oczywiście przy spełnieniu pozostałych warunków wyprzedzania, w tym zachowaniu szczególnej ostrożności. Nie zmienia to jednak niczego w sytuacji kierowcy blokującego lewy pas: to on narusza art. 16 ust. 4 i to on odpowiada za wykroczenie. Legalność manewru nie czyni go też automatycznie bezpiecznym — wyprzedzany kierowca często nie spodziewa się pojazdu z prawej strony.

Co grozi za jazdę lewym pasem?
Tu przepisy są ciekawsze, niż sugerują krążące po sieci nagłówki. W taryfikatorze mandatów nie znajdziemy pozycji „nieuzasadniona jazda lewym pasem". W grę wchodzą natomiast dwie różne podstawy prawne — i dwa różne poziomy dolegliwości:
Wariant pierwszy: art. 97 Kodeksu wykroczeń. Sama nieuzasadniona jazda lewym pasem to wykroczenie przeciwko przepisom Prawa o ruchu drogowym, zagrożone grzywną do 3000 zł albo naganą.
Wariant drugi: art. 90 § 2 Kodeksu wykroczeń. Jeżeli okupowanie lewego pasa zostanie zakwalifikowane również jako tamowanie lub utrudnianie ruchu przez kierującego pojazdem mechanicznym, przepis przewiduje karę ograniczenia wolności albo grzywnę w wysokości od 500 do 5000 zł. Do tego dochodzi 8 punktów karnych.
Gdy policja pisze w komunikatach o karze „do 5000 zł i 8 punktów" za jazdę lewym pasem, ma na myśli właśnie ten drugi, cięższy wariant — łącząc w jednym zdaniu nieuzasadnioną jazdę lewym pasem i utrudnianie ruchu. Warto o tym rozróżnieniu pamiętać, choć z perspektywy portfela wniosek jest ten sam: uporczywe okupowanie lewego pasa po prostu się nie opłaca. A jeśli nie przyjmiemy mandatu, sprawa trafi do sądu — osobiście wolałbym nie przechodzić przez taką procedurę.
Tym bardziej że wystarczy — jak mówią obowiązujące przepisy — jechać możliwie blisko prawej krawędzi jezdni. Tymczasem mimo realnych sankcji uporczywa jazda lewym pasem to istna plaga polskich dróg.
Lewym pasem poruszają się i piraci drogowi, i „zawalidrogi"
Jeśli już wjedziesz na lewy pas w celu wyprzedzenia wolniej jadącego pojazdu, po zakończeniu manewru wróć na prawy — gdy tylko można zrobić to bezpiecznie. Naturalnie samochody z większym zapasem mocy i elastyczniejszymi silnikami — jak modele marki Cupra — mogą ułatwiać sprawne wykonanie manewru w granicach dozwolonej prędkości i tym samym skrócić czas spędzony na lewym pasie.

Jazda lewym pasem może być niebezpieczna także z innego powodu. Ostatnio, jadąc autostradą A1, kilkukrotnie spotkałem się z sytuacją, gdy po dosłownie kilkunastu sekundach spędzonych na lewym pasie do mojego samochodu mocno zbliżali się „mrugający" poganiacze. Gdy tylko kończyłem manewr wyprzedzania i wracałem na prawy pas, kierowcy na lewym ostro przyspieszali i szybko znikali z pola widzenia.
Nie muszę mówić, że tzw. jazda na zderzak jest bardzo niebezpieczna i penalizowana przez polskie prawo. Za niezachowanie minimalnego odstępu na autostradzie lub drodze ekspresowej grozi mandat od 300 do 500 zł i 5 punktów karnych. Minimalny odstęp wyrażony w metrach to połowa aktualnej prędkości w km/h — jadąc przepisowo autostradą (do 140 km/h), powinniśmy więc utrzymywać co najmniej 70 metrów dystansu. Wyjątkiem jest sam manewr wyprzedzania.
Z drugiej strony nie brak „zawalidróg", którzy jadą lewym pasem znacznie wolniej od reszty ruchu, zmuszając innych do wyprzedzania z prawej strony. Podkreślmy: sama jazda wolniej od dopuszczalnego limitu nie jest wykroczeniem — przepisy nakazują przecież dostosowanie prędkości do warunków na drodze. Problemem jest co innego: jazda z prędkością utrudniającą ruch innym kierującym, i to w dodatku na pasie, który powinien być wolny. Paradoksalnie taka pozornie „bezpieczna" jazda stwarza realne zagrożenie i może skończyć się mandatem za utrudnianie ruchu.
Podsumowując
- nie możesz poruszać się lewym pasem „dla wygody" — obowiązuje jazda możliwie blisko prawej krawędzi jezdni, czyli prawym pasem, gdy jest wolny;
- z lewego pasa możesz korzystać podczas wyprzedzania, omijania, z zamiarem skręcenia w lewo na najbliższym skrzyżowaniu, a także w korku (jazda na suwak);
- po zakończeniu wyprzedzania — pojedynczego samochodu lub kilku jadących blisko siebie pojazdów — należy wrócić na prawy pas, gdy tylko można zrobić to bezpiecznie;
- za nieuzasadnioną jazdę lewym pasem grozi grzywna do 3000 zł (art. 97 k.w.), a jeśli dojdzie do tamowania lub utrudniania ruchu — od 500 do nawet 5000 zł i 8 punktów karnych (art. 90 § 2 k.w.).
Artykuł sponsorowany zawierał lokowanie marki Cupra, grafiki wykonano przy wsparciu AI










