1. Bezprawnik -
  2. ecommerce -
  3. Zapłaciła 600 zł w IKEA za wniesienie mebli. Przy drugiej dostawie musiała dopłacić kurierom z własnej kieszeni

Zapłaciła 600 zł w IKEA za wniesienie mebli. Przy drugiej dostawie musiała dopłacić kurierom z własnej kieszeni

Wyobraźcie sobie, że kupujecie wielki zestaw mebli w IKEA za 22 tys. zł i płacicie za ich dostawę z wniesieniem do mieszkania 600 zł. Częsta sytuacja to dodatkowy transport brakujących elementów. IKEA szczyci się, że oferuje go za symboliczną złotówkę. Niestety, personel często nie informuje klientów, że cena ta nie dotyczy wniesienia. Klient może więc zostać z rzeczami ważącymi dziesiątki lub setki kilogramów pod blokiem.

Zapłaciła 600 zł za wniesienie i przeżyła niemiłe zaskoczenie

Bronisława, moja znajoma seniorka, ostatnio zdecydowała się na zakup kuchni IKEA w systemie METOD wraz ze sprzętem AGD. Gdy finalizowała zamówienie za sumę, bagatela, 22 tys. zł, pracownik poinformował ją o niedostępności wybranych elementów kuchni IKEA — chodziło o wybrane przez nią blaty oraz panele.

Wyjaśnił jednak kobiecie, aby się tym nie przejmowała, gdyż będzie mogła je zamówić, gdy tylko pojawią się w ofercie, wraz z dostawą za 1 zł.

Dodajmy w tym miejscu, że do pierwszego transportu Bronisława wykupiła wniesienie towaru na II piętro, za co zapłaciła 600 zł.

Niestety, gdy kurierzy przywieźli kolejną partię produktów, spotkała ją niemiła sytuacja. Powiedzieli emerytce, że nie będą wnosić zakupionych przez nią rzeczy, gdyż dla realizowanej dostawy nie została opłacona dodatkowa usługa.

„Jesteśmy firmą zewnętrzną i nie mamy wniesienia w zleceniu”

Kobieta tłumaczyła kurierom, że płaciła za transport z wniesieniem dla pierwotnego zamówienia, a przywiezione przez nich blaty i panele to tzw. braki, które IKEA zobowiązała się dostarczyć za 1 zł.

Panowie powiedzieli jej jednak, że są pracownikami zewnętrznej firmy i nie wiedzą nic o tych ustaleniach. Wytyczne dotyczące nieopłaconej usługi wniesienia pokazali zresztą kobiecie na posiadanej dokumentacji. Formalnie mieli podstawy, by odmówić — pisaliśmy już zresztą szerzej o tym, czy kurier musi wnieść paczkę.

Znajomej ostatecznie udało się uprosić mężczyzn o wykonanie tego zadania, za co rozliczyła się z nimi prywatnie, dając im 70 zł.

Czy „dostawa za 1 zł” narusza prawa konsumenta?

Z prawnego punktu widzenia można ją zinterpretować jako łamanie art. 6 ustawy o przeciwdziałaniu nieuczciwym praktykom rynkowym, dotyczącego zaniechania wprowadzającego w błąd. To ten sam przepis, na podstawie którego kwestionowane bywają oszustwa reklamowe oparte na chwytliwych, ale niepełnych komunikatach.

Wynika to z tego, że klient kupujący zdekompletowany zestaw mebli z IKEA z transportem z wniesieniem i informowany o dostawie braków za 1 zł ma prawo oczekiwać, że uzupełniająca usługa zostanie wykonana na takich samych zasadach jak to, za co zapłacił.

Informacja, że za drugim razem towar będzie zostawiony pod domem lub blokiem, widnieje oczywiście w danych dotyczących zamówienia w IKEA (gdy jest ono składane online). Jednak brak jej przedstawienia w czytelny sposób wciąż oznacza poważne zaniechanie.

Jak się zabezpieczyć przed dopłatą za wniesienie

Ilekroć znana sieć z meblami lub materiałami budowlanymi informuje nas o drugiej dostawie za darmo bądź za symboliczną kwotę, pytajmy więc o to, czy obejmuje ona wniesienie. A gdy znaleźliśmy się w takiej sytuacji jak Bronisława, złóżmy reklamację produktu lub usługi, domagając się rekompensaty finansowej.

Obserwuj nas w Google Discover
Google Discover
Podobają Ci się nasze treści?
Google Discover