1. Bezprawnik -
  2. Edukacja -
  3. Jeśli ktoś nie chce się uczyć, to nie zmieni tego żadne AI. Lenistwo trzeba przezwyciężyć samodzielnie

Jeśli ktoś nie chce się uczyć, to nie zmieni tego żadne AI. Lenistwo trzeba przezwyciężyć samodzielnie

Sztuczna inteligencja pozwala uczyć się rzeczy, do których jeszcze niedawno potrzebowaliśmy nauczyciela, pieniędzy albo znajomości języka. To ogromna zmiana. Tyle że od możliwości zdobycia wiedzy do jej zdobycia nadal jest kawałek drogi. I żaden abonament nie gwarantuje, że go przejdziemy. Moglibyśmy kupować kolejne subskrypcje, wpisywać kolejne prompty, ale same chęci nie wystarczą. Trzeba dać coś jeszcze od siebie.

Jakub Bilski07.11.2026 11:15
Edukacja

Podręczniki w Gemini Notebook same się nie przeczytają

Google zapowiedziało udostępnienie setek podręczników w Gemini Notebook, wcześniej znanym jako NotebookLM. Wśród dostawców są OpenStax, Open Textbook Library i S Chand Publishing. Można zadawać pytania dotyczące materiału, przygotowywać fiszki i quizy. Brzmi jak świetna wiadomość dla studentów czy uczniów. Wszystko w jednym miejscu, dynamicznie, interaktywnie – to złote czasy na uczenie się i doskonalenie w konkretnych dziedzinach. Wszystko podawane czarno na białym, nie musimy poświęcać godzin na przeszukiwanie książek czy PDF-ów, których treści nie znamy i nie wiemy, czego się po nich spodziewać. Inwestorzy zaczęli się nawet obawiać o przyszłość aplikacji Duolingo, skoro z AI można uczyć się języków w inny sposób.

Dostajemy narzędzie, które może cierpliwie wyjaśniać trudny fragment. Nadal musimy jednak zainteresować się odpowiedzią, zamiast tylko poprosić o gotowca na zaliczenie. Gotowce z AI są na tyle poważnym problemem, że dyskutuje się już, jakie zmiany w egzaminie maturalnym sprawią, że będzie odporny na AI. To po prostu kolejna faza, kolejny krok w prezentacji i przyswajaniu wiedzy. Reguły są właściwie takie same jak wcześniej – możemy wiele, ale po prostu musimy chcieć.

Druk i internet też nie wykształciły wszystkich

Druk, gazety, komputery i internet tak samo poszerzały dostęp do informacji. Nie sprawiły jednak, że zniknęli ludzie niedoedukowani. Nie znaczy to oczywiście, że niczego nie poprawiły. Taki wniosek byłby absurdalny. Chodzi o znacznie prostszą rzecz – dostępność materiałów nie oznacza powszechnej gotowości do nauki.

W telefonie mamy wykłady i rozrywkę. Czasem wybieramy wykłady, czasem coś zupełnie innego. Nie sprowadzałbym przy tym wszystkich braków do lenistwa. Istnieją bariery finansowe, czasowe czy zwyczajne zaległości. AI może część z nich obniżyć. Nie wynika z tego jednak, że każdy zechce skorzystać.

Badanie w PNAS: z ChatGPT zadanie wychodzi lepiej, a wiedzy przybywa mniej

Obawa, że zaczniemy oddawać maszynom również samo myślenie, ma jednak pewne podstawy. W badaniu opublikowanym w PNAS uczniowie korzystający ze zwykłego interfejsu GPT lepiej wykonywali ćwiczenia, ale po odebraniu dostępu do AI ich ocena ze sprawdzianu była o 17 procent gorsza niż w grupie kontrolnej.

Wersja nastawiona na podpowiedzi zamiast gotowych odpowiedzi nie przyniosła takiego pogorszenia. To nie dowód na spadek inteligencji społeczeństwa. Powinniśmy rozpatrywać to w kategorii ostrzeżenia, że sprawne wykonanie zadania z pomocą narzędzia można pomylić z opanowaniem umiejętności. Wynik w zeszycie jest. Wiedzy w głowie może nie przybyć.

Research z AI nie musi kończyć się kopiowaniem

Sam nie widzę powodu, żeby rezygnować z automatycznego zbierania materiałów. Jeśli określam pytania, sprawdzam źródła i składam argumentację, nadal wykonuję pracę intelektualną. Ale jest tu bardzo specyficzny koszt: przeglądając materiały osobiście, trafiam również na rzeczy, o które nie wiedziałem, że powinienem zapytać.

Gdy dostaję raport na tacy, takie odkrycia znikają, bo model odpowiada mi zazwyczaj w tym zakresie, o który sam zapytałem. To jeden z problemów modeli: w moim odczuciu nie są spontaniczne i nie kojarzą jeszcze zagadnień na tyle dobrze, aby w ciekawy sposób, np. z nietypowymi dygresjami, przedstawić jakiś temat. Do tego potrafią się mylić – opisywaliśmy już przypadek, w którym chatbot wymyślił usterkę i polecił zamiennik z Azji.

Bez zaskoczenia, najbardziej odczuwalne będzie to w dziedzinach, w których stawiamy dopiero pierwsze kroki. Możemy wtedy nawet nie zauważyć, że czegoś brakuje.

Tutor AI może zachęcić do nauki, ale uczyć się musimy sami

Czy technologia pomoże wyłącznie ambitnym? Niekoniecznie. W jednym z eksperymentów opisanych na łamach „Scientific Reports” specjalnie zaprojektowany tutor AI poprawiał efekty nauki, a studenci deklarowali większą motywację.

Da się zatem kogoś zainteresować, przeprowadzić przez pierwsze trudności w danym temacie. Niektóre państwa wprowadzają już lekcje z AI w szkołach. Ale do tego trzeba, bez niespodzianki, chęci. Co użytkownik, to inny sposób korzystania – i tak już będzie. Nie naprostujemy tego. Każdy z nas korzysta z wielu rzeczy w różny sposób – jedni mądrzej, drudzy nie. Dlaczego miałoby być inaczej w przypadku AI?

Jeden użytkownik wykorzysta AI do zrozumienia podręcznika, drugi do uniknięcia jego czytania. Obaj dostaną tę samą technologię. Nie dostaną tych samych rezultatów.

Obserwuj nas w Google Discover
Google Discover
Podobają Ci się nasze treści?
Google Discover