- Bezprawnik -
- Energetyka -
- Kupiłem węgiel w sierpniu i nie żałuję. Dziś tona kosztuje nawet 2,3 tys. zł
Kupiłem węgiel w sierpniu i nie żałuję. Dziś tona kosztuje nawet 2,3 tys. zł
Kto kupił węgiel w sierpniu, zapłacił w składzie ok. 1,5-1,6 tys. zł za tonę. Dziś w części kraju ta sama tona kosztuje 2,2-2,3 tys. zł, a sprzedawcy ostrzegają, że przy pierwszych mrozach opału może zabraknąć. Dla domu, który spala 3-5 ton w sezonie, różnica to od ok. 2,1 do 3,5 tys. zł. Jest też druga strona tej historii: prawa kupującego, o których mało kto pamięta, gdy podjeżdża ciężarówka z opałem.
Ceny węgla w listopadzie 2026: od 1300 do 2500 zł za tonę
Najgłośniejsze liczby pochodzą z rozmów „Faktu” ze sprzedawcami, które 6 listopada opisał money.pl. Według tej relacji tona kosztuje obecnie ok. 2,2-2,3 tys. zł, we wrześniu było to ok. 1,9 tys. zł, a w sierpniu ok. 1,5-1,6 tys. zł. Importerzy obniżają ceny symbolicznie, o 30-50 zł. Piotr Osiński, właściciel składu w Olsztynie, mówił „Faktowi” wprost: „Jeśli przyjdą mrozy, składy wyprzedadzą zapasy i może być znowu sytuacja taka, że węgla przez dwa, trzy tygodnie nie będzie”.
To jednak głos kilku handlowców. Portal kb.pl, który 3 listopada zebrał ceny z różnych kanałów, podaje szersze widełki. W sklepie internetowym Polskiej Grupy Górniczej ekogroszek luzem kosztuje według tego zestawienia 1300 zł za tonę, w big-bagach 1500 zł, a workowany 1700 zł. Prywatne składy to zwykle 1500-2300 zł, a w niektórych miejscach workowany opał dochodzi do 2500 zł. Podobny rozrzut, od ok. 1400 do 2600 zł za tonę w składach, pokazuje listopadowy przegląd Muratora.
Stawki rzędu 2,2-2,3 tys. zł to więc górna część rynku. Najtaniej wciąż jest u producentów, choć trzeba doliczyć transport i czas oczekiwania.
Ile kosztuje ogrzanie domu węglem w sezonie 2026/2027
Zużycie zależy od metrażu, ocieplenia i kotła, więc przyjmuję założenie: typowy dom jednorodzinny spala 3-5 ton w sezonie. Przy cenie 2250 zł za tonę sezon kosztuje od ok. 6,75 tys. zł do 11,25 tys. zł. Ta sama ilość kupiona w sierpniu po ok. 1550 zł kosztowałaby od 4,65 tys. zł do 7,75 tys. zł. Różnica 700 zł na tonie daje więc 2,1 tys. zł przy trzech tonach i 3,5 tys. zł przy pięciu.
Kto kupił latem, po prostu wygrał. Kto czekał na tańszą jesień, przegrał zakład, bo ciepła końcówka października nie przełożyła się na obniżki.
Świadectwo jakości paliwa stałego. Sprzedawca musi je dać
Ustawa o systemie monitorowania i kontrolowania jakości paliw (tekst jednolity Dz.U. z 2025 r. poz. 1529) nakłada na przedsiębiorcę wprowadzającego węgiel kamienny do obrotu obowiązek wystawienia świadectwa jakości (art. 6c ust. 1). Poświadczoną za zgodność z oryginałem kopię musi dostać każdy nabywca (art. 6c ust. 2), także osoba, która kupuje dwie tony do domowego kotła. To jedyny dokument, który pozwala sprawdzić, czy „orzech premium” za 2,3 tys. zł ma lepsze parametry od tańszego.
Za brak świadectwa przedsiębiorcy grozi kara pieniężna. Gdy wartość wprowadzonego paliwa nie przekracza 200 tys. zł, wynosi ona od 10 do 25 tys. zł. Kontrole prowadzi Inspekcja Handlowa, a odwołania rozpatruje Prezes UOKiK. W styczniu 2026 r. utrzymał on w mocy 10 tys. zł kary, którą wielkopolski inspektor nałożył na sprzedawcę właśnie za brak świadectwa.
Muły, flotokoncentraty i węgiel brunatny poza legalnym obrotem
Art. 7 ust. 7a tej samej ustawy zakazuje wprowadzania do obrotu jako paliwa dla gospodarstw domowych mułów węglowych, flotokoncentratów, węgla brunatnego, mieszanek zawierających mniej niż 85 proc. węgla kamiennego, paliw niesortowanych i niespełniających norm jakościowych. Za handel nimi grozi grzywna od 50 do 500 tys. zł albo do 3 lat więzienia (art. 34a ust. 1). Podejrzanie tani „miał od znajomego” bez dokumentów to więc nie okazja, tylko sygnał ostrzegawczy.
Reklamacja wadliwego węgla
Jeśli opał mocno odbiega od deklarowanych parametrów, np. pali się z ogromną ilością popiołu, konsument może powołać się na przepisy ustawy o prawach konsumenta o niezgodności towaru z umową. Sprzedawca odpowiada za nią przez dwa lata od wydania towaru. Najpierw można żądać wymiany, a gdy sprzedawca odmówi lub nie da rady, obniżenia ceny albo odstąpienia od umowy. Przy braku świadectwa można dodatkowo zawiadomić wojewódzki inspektorat Inspekcji Handlowej.
Uchwały antysmogowe i dopłaty. Państwo mówi „wymieniaj”, ale pomocy na opał brak
Rachunek za węgiel to nie jedyny problem. W Małopolsce od 1 stycznia 2027 r. nie wolno będzie palić w kotłach klasy 3 i 4, a kopciuchy pozaklasowe są tam zakazane od maja 2024 r. Na Śląsku i Mazowszu podobny termin dla kotłów klasy 3 i 4 przypada na 1 stycznia 2028 r. Za łamanie uchwał grozi mandat, a sprawa może trafić do sądu.
Według danych GUNB, cytowanych latem przez Gramwzielone.pl, w Centralnej Ewidencji Emisyjności Budynków wciąż figuruje ponad 1,85 mln pozaklasowych źródeł ciepła, a ok. 57 proc. domów jednorodzinnych ogrzewa się wyłącznie paliwami stałymi. To nie są ludzie, którzy kochają dym. Często to emeryci w starych domach bez sieci gazowej.
Czyste Powietrze zamiast dodatku węglowego
Dodatku węglowego, jakim było jednorazowe 3 tys. zł w 2022 r., w tym sezonie nie ma. Bon energetyczny i dodatek osłonowy nie są kontynuowane, a bon ciepłowniczy obejmuje tylko odbiorców ciepła systemowego. Zostaje dodatek mieszkaniowy dla najuboższych i program Czyste Powietrze, który po zawieszeniu w listopadzie 2024 r. ruszył ponownie w marcu 2025 r. Od 20 lipca 2026 r. podniesiono w nim o 10 proc. maksymalne stawki dotacji na część prac i uproszczono potwierdzanie likwidacji starego kotła. Polski Alarm Smogowy wskazuje jednak, że po reformie z 2025 r. wniosków jest ok. pięć razy mniej niż wcześniej. Na tym tle pojawiają się też pytania praktyczne, choćby takie jak uczestnictwo w programie Czyste Powietrze a blackout.
Część gospodarstw już rezygnuje z węgla na rzecz gazu, prądu i pomp ciepła. Gaz też nie daje pewności, bo w tle jest zapowiadane uwolnienie cen gazu 2028, a koszty ogrzewania prądu bez dobrej izolacji potrafią zaskoczyć. Nie pomogą tu mity o oszczędzaniu energii elektrycznej, tylko realna termomodernizacja. Dla porównania mieszkańcy bloków też nie mają lekko, skoro w wielu spółdzielniach ponad połowa czynszu to ogrzewanie.
Panika zakupowa podbije ceny węgla jeszcze bardziej
Moim zdaniem najgorsze, co może się teraz stać, to powtórka z 2022 roku, kiedy strach przed brakami sam windował ceny. Ostrzeżenia sprzedawców o pustych placach przy mrozach mają sens, ale warto pamiętać, że handlowiec z pełnym składem ma interes w tym, by klienci ruszyli po opał już teraz. PGG nadal sprzedaje taniej niż wiele prywatnych składów i to tam warto porównać ofertę w pierwszej kolejności.
Węgiel będzie drożał, a regulacje będą go coraz bardziej wypychać z domów. Uczciwie trzeba jednak powiedzieć, że państwo przez lata powtarzało hasło o wymianie pieców, nie dając wielu rodzinom realnej drogi wyjścia. Dopóki Czyste Powietrze będzie programem dla cierpliwych i zamożniejszych, setki tysięcy domów zostaną z kotłem na węgiel i z rachunkiem, który zależy od pogody i nastroju na składzie.
zobacz więcej:










