1. Bezprawnik -
  2. Edukacja -
  3. Koniec matury, jaką znamy. MEN musi wymyślić egzamin odporny na AI

Koniec matury, jaką znamy. MEN musi wymyślić egzamin odporny na AI

Obecna formuła matury nie przystaje do dzisiejszych czasów. Zdający wnoszą ze sobą do sali niewidoczny na pierwszy rzut oka sprzęt, którego wykorzystanie może wpłynąć na wynik egzaminu. Zmiany są niezbędne, gdyż procedury związują zespołom nadzorującym ręce.

Aleksandra Smusz29.05.2026 12:23
Edukacja

Zasady egzaminu maturalnego muszą uwzględniać technologię

Jak donosi Radio Zet, wiceminister edukacji Katarzyna Lubnauer poinformowała, że MEN zapowiada zmiany w egzaminie dojrzałości.

Obecnie uczniowie posiadają przy sobie w jego trakcie np. smartwatche czy okulary wykorzystujące AI. Używanie takiego sprzętu w niewidoczny dla komisji sposób może wpływać na wynik egzaminu. Jednocześnie zespoły nadzorujące nie mają uprawnień do przeszukiwania uczniów i odbierania im urządzeń.

Na razie MEN nie ma skonkretyzowanych planów

Katarzyna Lubnauer zapowiada, że Ministerstwo Edukacji Narodowej musi zastanowić się nad nową formułą egzaminu. Jej opracowanie jest niezwykle trudne, gdyż nie da się całkowicie zapobiec sytuacjom wykorzystywania przez maturzystów technologii.

W maturze od dawna pojawiają się jedynie drobne zmiany

Należy przypuszczać, że na razie MEN nie wprowadzi rewolucji. Taki wniosek przynajmniej nasuwa analiza tzw. nowej matury, która funkcjonuje w Polsce już ponad 20 lat. Kolejne zmiany były szeroko zapowiadane, w praktyce będąc drobnymi udoskonaleniami dyskusyjnego systemu.

Przykładowo w początkowych latach egzaminatorzy musieli drobiazgowo trzymać się schematu oceny, czyli tzw. klucza. Po fali krytyki nie został on zlikwidowany, a jedynie dano nauczycielom nieco większą swobodę w zaliczaniu zdającym kreatywnych odpowiedzi. Niewiele zmieniła także dyskusja wokół tego, czy obowiązkowa matura z matematyki faktycznie spełnia swoją rolę.

Jak powinna wyglądać matura w dobie sztucznej inteligencji?

Eksperci od lat zwracają uwagę na to, że współczesna szkoła nie powinna walczyć z technologią, a efektywnie ją wykorzystywać. Ich zdaniem dotyczy to także egzaminu maturalnego.

Istnieją edukatorzy, którzy uważają, że uczniom nie tylko nie należy zakazywać wnoszenia sprzętu do sali, a wprost przeciwnie – trzeba im umożliwić używanie smartfonów czy laptopów.

Zdaniem wielu pedagogów formuła matury zorientowana na odtwarzanie wiedzy okazuje się błędna. Dzisiejszy świat nie wymaga bowiem jej pamięciowego przyswajania.

Pytania, na jakie nie odpowie ChatGPT

W opinii idących z duchem czasu edukatorów pytania maturalne trzeba konstruować w taki sposób, żeby znalezienie jednoznacznych odpowiedzi w internecie nie było możliwe. Jeśli uczeń korzysta wówczas ze smartfona czy laptopa w poszukiwaniu informacji, po prostu dowodzi zdolności posługiwania się dostępnymi zasobami.

Problem jest realny – kolejne modele radzą sobie z typowymi zadaniami coraz lepiej. Widać to także na co dzień w szkołach, gdzie ocena ze sprawdzianu coraz częściej zależy od tego, kto sprytniej wykorzysta AI.

Dla przykładu w przypadku języka polskiego matura mogłaby dotyczyć wierszy, fragmentów prozy lub dramatów znanych autorów (reprezentatywnych dla ich dorobku), które nie doczekały się żadnych analiz. Obecnie tego rodzaju egzaminy coraz częściej praktykowane są w uczelniach wyższych – co zresztą wpisuje się w szerszą dyskusję, czy w ogóle możliwe są studia bez matury.

Wydaje się, że w przyszłości będą stanowiły konieczność także w szkolnictwie średnim. W tym momencie nie jest ono jednak na to gotowe.

Obserwuj nas w Google Discover
Google Discover
Podobają Ci się nasze treści?
Google Discover
Dołącz do dyskusji
Najnowsze
Warte Uwagi