1. Home -
  2. Finanse -
  3. Zapytałem z ciekawości o kredyt hipoteczny. Przez zmianę pracy mogę sobie pomarzyć

Zapytałem z ciekawości o kredyt hipoteczny. Przez zmianę pracy mogę sobie pomarzyć

Przeglądając ostatnio oferty mieszkań na wynajem, pomyślałem o sprawdzeniu zdolności kredytowej. Otrzymałem dwie wiadomości: jedną dobrą, inną złą. Dobra to większa zdolność, niż sądziłem, zła to taka, że i tak nie mogę dostać kredytu hipotecznego. Dlaczego?

Masz zdolność kredytową, ale nie masz zgody

Nie tak dawno temu postanowiliśmy z żoną zmienić wynajmowane mieszkanie na nieco większe, najlepiej zlokalizowane na niskim parterze ze względu na chorowitego psiaka. W grę wchodzi też wyższe piętro, ale w budynku z windą. Wydawałoby się, że w średniej wielkości mieście o ludności wynoszącej około 165 tys. mieszkańców nie powinno być to trudne. A jednak.

Ze względu na bardzo małą, wręcz znikomą liczbę ofert akceptujących zwierzęta domowe, sprawdziliśmy, na jaki zastrzyk gotówki moglibyśmy liczyć w przypadku hipoteki. Okazało się, że jest to znacznie więcej, niż wynoszą nasze potrzeby, a to otworzyło nam oczy: skoro tak, to może i rata kredytu nie będzie zabójcza?

Sprawdziliśmy warunki kredytu hipotecznego w jednej ze stacjonarnych placówek banku PKO. Na miejscu dość szybko okazało się, że rata nie jest (jak na dzisiejsze warunki) aż tak bardzo wysoka, co nie znaczy, że nie jest niska w porównaniu do rat sprzed kilku lat. Niestety okazało się też, że o kredycie hipotecznym można tak naprawdę zapomnieć, a kalkulacje i analizy stworzone parę minut wcześniej mogą być wyrzucone do kosza.

Ciągłość zatrudnienia kluczem dla banków

Wszystko przez to, że wraz z końcem czerwca 2025 roku rozwiązałem umowę o pracę u dotychczasowego pracodawcy, a formalnie zatrudniłem się kilka dni później na początku lipca. W efekcie w mojej historii są dosłownie 4 dni robocze "bez pracy".

Nie to jednak miało największe znaczenie, bo nawet sama zmiana pracodawcy bez żadnej przerwy w zatrudnieniu może być dla banku wystarczającym powodem, aby odmówić przyznania kredytu hipotecznego, mimo że "na papierze" wszystko się zgadza. Nawet czasami chcą dać ci więcej, niż potrzebujesz, ale nie mogą tego zrobić właśnie z takiego powodu.

Dla banku nie liczył się fakt, że przez ostatnie jakieś 11 lat miałem umowę o pracę na czas nieokreślony. Wszystko to idzie do kosza, liczy się tylko tu i teraz. Mogę zarabiać nawet 100x więcej niż wcześniej, ale nie ma to żadnego znaczenia. I tak nie dostanę kredytu, gdyż muszę "swoje odczekać". Ile dokładnie?

Wymagana ciągłość pracy przez banki

Z tego, co dowiedziałem się od konsultanta PKO, bank wymaga minimalną ciągłość pracy:

  • 3 miesiące - w przypadku umowy o pracę,
  • 12 miesięcy - w przypadku B2B,
  • 12 miesięcy - w przypadku umowy zlecenie,
  • 12 miesięcy - w przypadku umowy o dzieło.

Przy okazji usłyszałem, że w międzyczasie lepiej nie zmieniać formy zatrudnienia. Przykładowo: pracujesz 11 miesięcy na umowę zlecenie i chcesz przejść na B2B, a jednocześnie starasz się o kredyt hipoteczny. Lepiej poczekaj ten miesiąc, aż uzyskasz kredyt, bo przejście na B2B "zresetuje" twoją ciągłość do zera (podobnie jak zmiana pracodawcy), przez co będziesz musiał czekać na zgodę banku kolejny rok.

Nie orientowałem się jeszcze osobiście, jak jest dokładnie w innych bankach, ale porównując oferty online, zauważyłem, że u większości z nich jest bardzo podobnie. Niektóre z nich dodatkowo wydłużają minimalną ciągłość w UoP z 3 do 6 miesięcy.

Obserwuj nas w Google Discover
Google Discover
Podobają Ci się nasze treści?
Google Discover
Dołącz do dyskusji
Najnowsze
Warte Uwagi