- Bezprawnik -
- Finanse -
- Kredytobiorcy przegrywają sprawy sądowe o WIBOR. I sporo przy tym tracą
Kredytobiorcy przegrywają sprawy sądowe o WIBOR. I sporo przy tym tracą
Kredytobiorca, który przegra spór o WIBOR w dwóch instancjach przy wartości przedmiotu sporu powyżej 200 tys. zł, zwróci bankowi 18,9 tys. zł samych kosztów zastępstwa procesowego. Po doliczeniu opłat sądowych, wynagrodzenia biegłego i rozliczenia z własną kancelarią rachunek sięga 30–40 tys. zł, czyli mniej więcej tyle, ile wynosi roczna suma rat przy hipotece z pozostałymi do spłaty 400 tys. zł. Tymczasem według Związku Banków Polskich wszystkie prawomocne wyroki w tych sprawach zapadły dotąd po stronie kredytodawców.
Ile kosztuje przegrany proces o WIBOR? Najwięcej dokłada druga instancja
Koszty zastępstwa procesowego nie są ustalane uznaniowo – wynikają z rozporządzenia Ministra Sprawiedliwości z 22 października 2015 r. i zależą wyłącznie od wartości przedmiotu sporu. W przedziale od 200 tys. do 2 mln zł stawka minimalna wynosi 10,8 tys. zł, a w sporach hipotecznych wartość przedmiotu sporu rzadko schodzi poniżej tego progu. Prowadzenie sprawy w postępowaniu apelacyjnym to kolejne 75 proc. stawki, czyli 8,1 tys. zł; stąd wspomniane 18,9 tys. zł za dwie instancje.
Do tego dochodzą pozycje, o których mało kto pamięta na etapie podpisywania umowy z kancelarią. Opłata od pozwu w sprawach dotyczących czynności bankowych wynosi 1 tys. zł, a opłatę od apelacji pobiera się w tej samej wysokości. Wynagrodzenie biegłego to zwykle kilka tysięcy złotych, choć zdarzają się kwoty kilkunastotysięczne – i również obciąża stronę przegrywającą. Business Insider Polska dotarł do wyroków, w których sądy zasądziły od kredytobiorców na rzecz banków 9,5 tys. zł oraz 34 tys. zł powiększone o zwrot kosztów procesu.
Kancelarie inkasują na starcie, ryzyko zostaje przy kliencie
O ile w sporach frankowych kancelarie mogły pozwolić sobie na niskie opłaty wstępne, licząc na prowizję od sukcesu, o tyle przy WIBOR-ze proporcje się odwróciły. Za przyjęcie sprawy kancelarie liczą od 6 tys. zł, górna granica dochodzi do 15–20 tys. zł, a należność bywa dzielona na etapy; success fee to zwykle 5–15 proc. uzyskanej korzyści, do czego dochodzi 1,5–2,5 tys. zł za wniosek o zabezpieczenie. Zestawienie tych stawek ze skutecznością powództw – mec. Wojciech Wandzel z KKG Legal szacuje na łamach "BI" odsetek oddaleń na ponad 95 proc. – pokazuje, gdzie w tym modelu leży ryzyko. Kancelaria odzyskuje swoje niezależnie od wyroku, kredytobiorca dopiero po wygranej.
Statystyki w sprawach o WIBOR pochodzą od jednej ze stron sporu
Pod koniec lipca 2026 r. w sądach było 3841 spraw o hipoteki, których oprocentowanie opiera się na WIBOR-ze – przy ponad 1,5 mln czynnych umów z tym wskaźnikiem wychodzi jedna sprawa na blisko czterysta kredytów. Spośród 277 prawomocnych rozstrzygnięć w sprawach WIBOR wszystkie miały być korzystne dla banków, a wśród 595 wyroków nieprawomocnych po stronie kredytobiorców zapadło ich dziesięć. Liczby te podaje Związek Banków Polskich, czyli organizacja reprezentująca pozwanych; kancelarie wskazują pojedyncze rozstrzygnięcia, których w tych zestawieniach nie widać, i spór o metodologię liczenia toczy się równolegle do sporu merytorycznego.
Wyrok TSUE z 12 lutego 2026 r. zawęził pole sporu
Można się domyślać, że dynamika pozwów wiborowych – wzrost o 85,5 proc. rok do roku wobec pięciu największych banków – w dużej mierze odzwierciedla decyzje podjęte jeszcze przed 12 lutego 2026 r. Tego dnia zapadł wyrok TSUE ws. WIBOR w sprawie C-471/24, zainicjowanej pytaniami Sądu Okręgowego w Częstochowie w sporze z PKO BP. Trybunał przesądził, że sądy krajowe nie badają metodologii wyznaczania WIBOR-u, a wymóg przejrzystości nie obejmuje obowiązku tłumaczenia konsumentowi, jak wskaźnik powstaje.
Przedmiotem sporu pozostało to, czy bank rzetelnie przedstawił ryzyko zmiennej stopy – a ocena tego jest z natury indywidualna, więc automatyzmu znanego ze spraw frankowych tu nie będzie.
POLSTR w nowych umowach, WIBOR w starych aż do 2036 r.
Warto przy tym zauważyć, że grupa potencjalnych powodów jest już domknięta. Od 1 stycznia 2027 r. nowe umowy mają opierać się wyłącznie na POLSTR, natomiast WIBOR zostanie w kredytach zaciągniętych wcześniej aż do końca 2036 r. Nikt nowy do tej grupy nie dołączy, a każda kolejna spłacona rata zmniejsza kwotę, o którą w ogóle warto się procesować. Przy potencjalnej korzyści rzędu kilkuset złotych miesięcznie i kilkudziesięciotysięcznym koszcie porażki kalkulacja robi się bardzo konkretna – i lepiej wykonać ją przed podpisaniem umowy z kancelarią niż po wyroku drugiej instancji.
zobacz więcej:










