1. Bezprawnik -
  2. Firma -
  3. KSeF wie o fakturach przedsiębiorców prawie wszystko. Tej jednej rzeczy jednak nie powie

KSeF wie o fakturach przedsiębiorców prawie wszystko. Tej jednej rzeczy jednak nie powie

Krajowy System e-Faktur nie weryfikuje za specjalnie poprawności faktur i nie ostrzega podatników przed ryzykiem jakiegoś naruszenia. Mógłby przynajmniej zagwarantować minimum wsparcia. Wystarczyłoby zintegrować KSeF i białą listę.

Rafał Chabasiński02.07.2026 15:16
Firma

Zmiany w KSeF zaplanowane na przyszły rok nie są zbyt ambitne

Przedsiębiorcy wystawiający i odbierający faktury muszą dziś korzystać z KSeF. Pomińmy wyjątki, które obowiązują do końca tego roku. System jakoś działa. Niepewności interpretacyjne powoli się klarują. Równocześnie Ministerstwo Finansów przygotowuje zmiany w systemie.

Niedawno informowaliśmy na Bezprawniku o przedłużeniu funkcjonowania tokenów KSeF. Ta popularna forma upoważniania się w systemie zostanie z nami także w 2027 roku. W tej sprawie Ministerstwo Finansów zmieniło zdanie w sprawie KSeF po konsultacjach z przedsiębiorcami. Równocześnie w resorcie finansów pojawiła się ważna zmiana koncepcji, którą łatwo przeoczyć. Zrezygnowano z pomysłu głębokiej weryfikacji faktur przed przesłaniem ich do KSeF.

Nie będzie weryfikacji merytorycznej faktur. Szybkość działania KSeF jest ważniejsza

Chodzi o to, żeby uniknąć zbędnych opóźnień przy przesyłaniu dokumentów do systemu. Jakkolwiek nie jestem zwolennikiem ograniczania się wyłącznie do sprawdzania technicznej poprawności faktury, o tyle w tym przypadku muszę przyznać Ministerstwu Finansów rację.

SPRAWDŹ OFERTĘ
KIR
KSeF - mobilna pieczęć elektroniczna mSzafir
KIR
KIR
mSzafir - mobilny podpis kwalifikowany
KIR

Jest jednak jedna rzecz, w której KSeF mógłby pomagać podatnikom stosunkowo małym wysiłkiem rządowych programistów. Wystarczy powiązać system z białą listą podatników VAT.

Znaczenie białej listy podatników VAT zmalało po wprowadzeniu KSeF oraz przeprowadzeniu deregulacji

Jak miałoby to działać? Podatnik korzystający z KSeF do odebrania faktury otrzymywałby od razu informację, czy ten konkretny numer NIP i rachunek bankowy figurują w białej liście. Prawdę mówiąc, moglibyśmy z tego samego mechanizmu skorzystać w przypadku firm, które akurat wystawiają kontrahentowi fakturę.

Nie da się ukryć, że od czasów pamiętnej deregulacji znaczenie białej listy podatników VAT zauważalnie zmalało. Nie obowiązują już sankcje za opłacenie faktury na kwotę powyżej 15 tys. zł na rachunek spoza listy. Zachowujemy obecnie możliwość zaliczenia wydatków wynikających z takiego dokumentu do kosztów uzyskania przychodów.

Zmiana podejścia ustawodawcy na korzyść ustawodawcy w tym przypadku nie powinna dziwić. Skarbówka ma w końcu KSeF, więc nie potrzebuje już „mechanizmu ostrożnościowego".

Nawet proste narzędzie weryfikacji kontrahentów w KSeF byłoby niezwykle pomocne

Sama lista wciąż jednak jest pożytecznym narzędziem dla przedsiębiorców. Żyjemy w czasach, w których trudno o zaufanie. Przestępcy nie od dzisiaj starają się podsunąć uczciwym firmom nierzetelną fakturę, by wyłudzić od nich pieniądze albo przynajmniej wplątać w jakieś własne vatowskie malwersacje. Przykładem może być oszustwo na kod QR z KSeF, które wykorzystuje do tego celu wizualizacje faktur.

W grę wchodzą także żartownisie oraz faktury może nie tyle jawnie przestępcze, ile co najmniej podejrzane. Krzysztof Stanowski z Kanału Zero i Sławomir Mentzen z Konfederacji poinformowali na przykład w sobotę, że w KSeF czekała na nich faktura na 4 miliony złotych od przedsiębiorcy, który nie jest nawet vatowcem. Przypomnijmy: roczny limit zwolnienia podmiotowego z VAT wynosi 240 000 zł.

Połączenie KSeF i białej listy wydaje się czymś wręcz naturalnym

Byłoby dużo prościej, gdyby już w samym KSeF pojawiała się informacja, czy nasz kontrahent – rzeczywisty, domniemany, albo taki, który dopiero co się do nas zgłosił z fakturą – rzeczywiście jest zarejestrowany jako podatnik VAT.

Nie da się ukryć, że figurowanie w białej liście stanowi może nieidealny, ale wciąż dość wyraźny sygnał, że takiemu przedsiębiorcy można choć trochę zaufać. Im większą liczbą informacji dysponujemy, zanim cokolwiek opłacimy, tym łatwiej nam będzie podjąć właściwą decyzję.

Przy okazji ograniczamy ryzyko, że wplączemy się w jakąś działalność, która mogłaby uszczuplić zobowiązanie podatkowe należne państwu. Warto pamiętać, że cały czas w niektórych sytuacjach grozi nam odpowiedzialność solidarna za zobowiązania wystawcy faktury wynikające z tegoż dokumentu.

Odbiorcy faktur wciąż ryzykują odpowiedzialnością solidarną za zaległości podatkowe wystawcy dokumentu

Mam na myśli art. 117ba ordynacji podatkowej. Wystarczy dokonać przelewu na rachunek spoza białej listy. Sytuacja przypomina tę, która dotyczyła białej listy a podatnika zwolnionego z VAT, gdzie o konsekwencjach decydował status odbiorcy płatności. Szczegóły tego mechanizmu sankcyjnego znajdziemy w §1 przywołanego przepisu:

§ 1. Podatnik, o którym mowa w art. 15 ustawy z dnia 11 marca 2004 r. o podatku od towarów i usług, na rzecz którego dokonano dostawy towarów lub świadczenia usług, odpowiada solidarnie całym swoim majątkiem wraz z dostawcą towarów lub usługodawcą zarejestrowanym na potrzeby podatku od towarów i usług jako podatnik VAT czynny za jego zaległości podatkowe w części podatku od towarów i usług proporcjonalnie przypadającej na tę dostawę towarów lub to świadczenie usług, jeżeli zapłata należności za dostawę towarów lub świadczenie usług, potwierdzone fakturą, została dokonana przelewem na rachunek inny niż zawarty na dzień zlecenia przelewu w wykazie podmiotów, o którym mowa w art. 96b ust. 1 ustawy z dnia 11 marca 2004 r. o podatku od towarów i usług.

Wykaz wskazany w art. 96b ust. 1 ustawy o VAT to właśnie biała lista. Odpowiedzialności solidarnej możemy uniknąć, jeśli zgodnie z §3 pkt 2) złożymy zawiadomienie o zapłacie należności na rachunek spoza białej listy do naczelnika urzędu skarbowego. Mamy na to 7 dni. Warto tu przypomnieć wcześniejsze zmiany w białej liście podatników VAT, które wydłużyły ten termin i dopuściły split payment jako alternatywę.

To tylko kolejna baza danych do zintegrowania, a nie wysłanie Polaka na Marsa

Owszem, ktoś mógłby w tym momencie wysunąć argument, że przecież popularne programy księgowe są w stanie pobierać dane z białej listy. Równocześnie są już zintegrowane z KSeF. To prawda. Rzecz jednak w tym, że są także podatnicy korzystający z darmowej Aplikacji Podatnika KSeF. To zresztą jeden ze sposobów, w jaki można podpisać fakturę w KSeF bez sięgania po komercyjne oprogramowanie.

Mowa o mniejszych przedsiębiorcach, którym zależy na minimalizowaniu kosztów prowadzenia biznesu, oraz o tych firmach, które w zasadzie kierują swoją sprzedaż do konsumentów, a faktury wystawiają stosunkowo rzadko.

Nawet jeśli pominiemy ten niuans, to dodatkowa ostrożność nie zaszkodzi. Integracja KSeF i białej listy już na etapie samego systemu zapewniałaby w najgorszym wypadku redundantność. Być może wystarczyłoby wyposażyć w tę funkcję właśnie Aplikację Podatnika KSeF, jeśli zależy nam na ograniczeniu wysiłku do minimum.

Obserwuj nas w Google Discover
Google Discover
Podobają Ci się nasze treści?
Google Discover
Najnowsze
Warte Uwagi