„Mandat” z galerii handlowej. Kara, straszak czy zwykłe roszczenie?
Wracasz z zakupów, a za wycieraczką samochodu kartka: „Wezwanie do zapłaty na kwotę 150 zł lub nawet 300 zł". W pierwszej chwili myślisz: mandat. A skoro mandat, to trzeba zapłacić. Problem w tym, że w przypadku parkingów przy centrach handlowych słowo „mandat" najczęściej jest tylko skrótem myślowym.

Bo to nie jest mandat
Nie wystawił go funkcjonariusz policji czy też strażnik miejski, a jedynie pracownik prywatnej firmy, która twierdzi, że zawarłeś z nią umowę, wjeżdżając na parking przy centrum handlowym. Centrum handlowe jest tylko przykładem, gdyż problem dotyczy wszelkich innych prywatnych parkingów, np. pod McDonaldem czy nawet szpitalem, jeśli tylko są one zarządzane przez prywatny podmiot. Kary za parkowanie przed marketami wciąż straszą klientów – UOKiK otrzymał 377 skarg w 2023 r. na nieuczciwe praktyki operatorów, w tym naliczanie opłat mimo posiadania biletu.
Parking to nie ulica
Mimo oczywistego nadużywania autorytetu państwa ten proceder trwa i politycy nie wydają się zainteresowani pociągnięciem kogokolwiek do odpowiedzialności. Na drodze publicznej obowiązuje prawo o ruchu drogowym, mandat wystawia funkcjonariusz państwowy, a jego egzekucja ma charakter administracyjny. Przy galerii handlowej sytuacja wygląda inaczej.
Relacja między kierowcą a operatorem parkingu opiera się na przepisach kodeksu cywilnego. Według tej logiki wjazd oznacza akceptację regulaminu, a regulamin przewiduje „opłatę dodatkową" za przekroczenie czasu postoju czy brak biletu.
Nie jest to więc z punktu widzenia prawa kara, a zwykłe roszczenie cywilne. Zwyczajne wezwanie do zapłaty na rzecz określonego przedsiębiorcy. Straż miejska nie ma kompetencji na prywatnym parkingu – wezwania na prywatnych parkingach to należności cywilnoprawne, a Sąd Okręgowy w Katowicach orzekł, że prywatne blokady na koła są nielegalne.
Różnica? Zasadnicza. Prywatna firma nie może nikogo „ukarać" w rozumieniu prawa publicznego. Może jedynie dochodzić zapłaty przed sądem.
Model biznesowy oparty na strachu
Operatorzy parkingów, m.in. APCOA Parking Polska, Interparking Polska, SmartPark Poland, korzystają najczęściej z systemów kamer odczytujących tablice rejestracyjne. Wystarczy kilka minut spóźnienia, aby system wygenerował wezwanie. 150 zł. 200 zł. Czasem więcej.
Czy rzeczywiście ktoś poniósł szkodę w takiej wysokości? To pytanie, które rzadko pada, bo większość z nas reaguje odruchowo: „trzeba zapłacić, bo to mandat".
A przecież jeśli firma, która wystawiła nam ten „mandat", chciałaby faktycznie uzyskać środki z tytułu opłaty dodatkowej, musi wykonać kilka kroków, aby w ogóle myśleć o uzyskaniu tych środków. Ma obowiązek umieścić na terenie parkingu jasny i zrozumiały regulamin wraz z cennikiem zawierającym najważniejsze elementy umowy najmu miejsca parkingowego. Ponadto informację, kto, z kim, na ile i za ile zawiera daną umowę. Taki regulamin ciężko zobaczyć, często znajduje się na małej tablicy z niewielkim nadrukiem.
Firma powinna również ustalić, kto, kiedy i na jak długo zaparkował dany pojazd. Następnie musi uzyskać prawidłowy adres do doręczeń. Dopiero wtedy może skierować do sądu pozew. W toku procesu należy udowodnić wskazane powyżej elementy. Oczywiście ciężar dowodu spoczywa na zarządcy parkingu. Kontroler pod Biedronką wystawia „mandaty" nawet w trakcie pobierania biletu – taka praktyka jest nieuczciwa i sprzeczna z zasadami współżycia społecznego, a firma zasłania się regulaminem.
Słowo, które robi różnicę
Największy problem nie leży w samych opłatach, lecz w języku. Kartki za wycieraczką są projektowane tak, by wyglądały jak urzędowe dokumenty. Czerwień, paragrafy, groźne sformułowania. Psychologia działa szybciej niż analiza prawna. Kwoty są stosunkowo „niewielkie" i wiele osób woli zapłacić niż ryzykować korespondencję z sądem.
I tu wchodzi windykacja. Mało osób wie, że część operatorów nie czeka nawet na rozwój sytuacji. Roszczenia są hurtowo sprzedawane firmom windykacyjnym, często już na wczesnym etapie. Dla operatora to czysty biznes: nie musi prowadzić sporów sądowych, nie angażuje działu prawnego, szybko monetyzuje „portfel" należności.
Dla kierowców oznacza to natomiast serię pism z coraz ostrzejszym tonem. Często od podmiotów, które specjalizują się w masowej windykacji drobnych roszczeń. Psychologia znów działa szybciej niż prawo.
Warto pamiętać: sprzedaż wierzytelności (cesja) nie zmienia jej charakteru. Nadal jest to roszczenie cywilne, które trzeba udowodnić przed sądem. Firma windykacyjna nie ma większych uprawnień niż pierwotny operator parkingu.
Czy zawsze trzeba płacić?
Nie ma jednej odpowiedzi. Jeżeli rzeczywiście przekroczyłeś limit i regulamin był czytelny, operator ma podstawę do dochodzenia należności. Wtedy płatność bywa po prostu najmniej kosztowną opcją.
Natomiast w przypadku gdy oznakowanie było niewidoczne, regulamin niejasny, opłata rażąco wygórowana albo nie ty prowadziłeś pojazd, to można kwestionować roszczenia. Wtedy jednak działa ostatnia już sztuczka w arsenale tych firm – niewielu ludziom chce się szarpać dla 150 zł, nawet jak mają rację.
zobacz więcej:
03.03.2026 13:47, Edyta Wara-Wąsowska
03.03.2026 12:55, Rafał Chabasiński
03.03.2026 11:39, Materiał Partnera Bezprawnika
03.03.2026 11:32, Edyta Wara-Wąsowska
03.03.2026 10:42, Marcin Szermański
03.03.2026 9:49, Edyta Wara-Wąsowska
03.03.2026 9:06, Edyta Wara-Wąsowska
03.03.2026 8:20, Rafał Chabasiński
03.03.2026 7:33, Aleksandra Smusz
03.03.2026 6:53, Marcin Szermański

Kupił prezerwatywy i wystawił fakturę na Kancelarię Premiera. Teraz ma zarzuty karne – i trudno się dziwić
02.03.2026 21:31, Rafał Chabasiński

Chcesz pozbyć się towaru oddając go komuś za darmo? Ustawodawca to utrudnia i ma ku temu dobry powód
02.03.2026 15:56, Rafał Chabasiński
02.03.2026 15:45, Aleksandra Smusz
02.03.2026 15:01, Aleksandra Smusz
02.03.2026 14:12, Marcin Szermański
02.03.2026 13:21, Edyta Wara-Wąsowska
02.03.2026 12:32, Aleksandra Smusz
02.03.2026 11:40, Edyta Wara-Wąsowska
02.03.2026 10:53, Edyta Wara-Wąsowska
02.03.2026 10:04, Marcin Szermański
02.03.2026 8:32, Rafał Chabasiński
02.03.2026 7:39, Aleksandra Smusz
02.03.2026 6:58, Aleksandra Smusz
01.03.2026 21:57, Mariusz Lewandowski

Chłopiec w sukience? Brytyjska minister mówi: dajcie mu spróbować. W polskiej szkole nie wolno nawet farbować włosów
01.03.2026 17:19, Miłosz Magrzyk
01.03.2026 12:11, Rafał Chabasiński



























