- Bezprawnik -
- Państwo -
- Masz poważną diagnozę? To może być za mało na rentę. ZUS sprawdza coś zupełnie innego
Masz poważną diagnozę? To może być za mało na rentę. ZUS sprawdza coś zupełnie innego
Od 1 marca 2026 r. najniższa renta z tytułu całkowitej niezdolności do pracy wynosi 1978,49 zł brutto, natomiast przy częściowej niezdolności do pracy – 1483,87 zł brutto. Warto jednak pamiętać, że nie istnieje oficjalna lista chorób uprawniających do przyznania renty przez ZUS. Zakład działa w tym wypadku bardzo skrupulatnie i bada, czy schorzenie powoduje utratę zdolności do wykonywania pracy zarobkowej.
Jakie schorzenia dają prawo do przyznania renty przez ZUS?
Na co zwraca uwagę ZUS, przyznając rentę? Warto pamiętać, że w tym wypadku nie decyduje jedynie rozpoznanie choroby. Nawet poważna diagnoza nie oznacza automatycznie prawa do świadczenia. Kluczowe jest ustalenie, czy schorzenie powoduje utratę zdolności do wykonywania pracy zarobkowej.
ZUS przyznaje zatem prawo do pobierania renty osobom, które cierpią na choroby układu krążenia, nowotwory, schorzenia neurologiczne, ciężkie choroby układu oddechowego, choroby psychiczne oraz schorzenia narządu ruchu.
Rozpoznanie choroby to nie jedyny warunek przyznania renty przez ZUS
Dodatkowo ZUS sprawdza, czy choroba powoduje całkowitą lub częściową niezdolność do pracy. Weryfikuje także, czy niezdolność ma charakter trwały lub długotrwały oraz czy spełnione są pozostałe warunki ustawowe, np. wymagany okres składkowy i nieskładkowy oraz moment powstania niezdolności do pracy.
Dlatego największe szanse na uzyskanie renty mają osoby cierpiące nie tylko na choroby przewlekłe, ale także postępujące. Jak to jednak zwykle bywa w przypadku ZUS-u, sama diagnoza to nie wszystko. Nawet poważne schorzenie nie gwarantuje świadczenia, a ZUS odrzuca co trzeci wniosek o rentę z tytułu niezdolności do pracy.
Decyzje ZUS bywają kwestionowane przez sądy. Dlatego warto się od nich odwoływać
Obecnie nie brakuje przypadków odmowy przyznania renty przez ZUS. Często dopiero postępowanie odwoławcze kończy się korzystnym wyrokiem dla chorego.
Wiele osób z chorobami kręgosłupa, nowotworami czy zaawansowanymi chorobami neurologicznymi zdecydowało się odwołać od negatywnej decyzji ZUS-u, a sąd przyznał im rację. Z ZUS-em można (i należy) się sądzić, zwłaszcza gdy w grę wchodzi ocena stanu zdrowia.
Sądy w takich wypadkach decydują się zasięgnąć opinii niezależnych lekarzy, którzy często podważają odmowę przyznania renty osobie cierpiącej na choroby uniemożliwiające jej wykonywanie pracy zarobkowej. Trzeba jednak pilnować terminów – ostateczna decyzja ZUS zamyka drogę do dalszego dochodzenia swoich praw.
ZUS często nie respektuje sytuacji życiowej osób przewlekle chorych
Przykłady tego typu działania ZUS-u można mnożyć. Warto przywołać tutaj przypadek pracownika fizycznego z uszkodzeniem kręgosłupa, który musiał odwołać się od decyzji ZUS, a po opinii biegłych ortopedy i neurologa sąd zmienił decyzję.
Drugim przykładem jest sytuacja pacjenta ze stwardnieniem rozsianym (SM). W tym wypadku lekarz orzecznik nie stwierdził niezdolności do pracy, jednak sąd uznał, że postępująca choroba i zaburzenia ruchu uniemożliwiają wykonywanie pracy zgodnej z kwalifikacjami. Punktem wyjścia bywa tu sprzeciw od orzeczenia lekarskiego, bez którego trudno później skutecznie walczyć o świadczenie.
ZUS często nie przyznaje renty osobom z udokumentowaną, przewlekłą depresją, a po przedstawieniu pełnej dokumentacji psychiatrycznej oraz opinii biegłego sądy decydują się przyznać rentę w takich przypadkach. Warto też wiedzieć, że istnieje renta szkoleniowa – świadczenie dla osób, które nie mogą już pracować w dotychczasowym zawodzie.
zobacz więcej:










