- Bezprawnik -
- ecommerce -
- Wyciągają ubrania z kontenerów i sprzedają na Vinted. W świetle prawa to kradzież
Wyciągają ubrania z kontenerów i sprzedają na Vinted. W świetle prawa to kradzież
Niektórzy sprzedawcy z Vinted pozyskują ubrania do handlu z kontenerów na odzież, należących do firm współpracujących z organizacjami charytatywnymi. Często są nieświadomi tego, że w świetle prawa jest to kradzież. W przypadku rzeczy o wartości przekraczającej 800 zł czyn ten stanowi przestępstwo, zagrożone karą do 5 lat więzienia.
Dobry towar z bogatych osiedli
Jakiś czas temu w jednej z zamożniejszych dzielnic w mojej okolicy zobaczyłam kobietę wyciągającą worek z kontenera na ubrania. Nie było to trudne. Z powodu przepełnienia pojemnik nie został bowiem zamknięty, więc sięgnięcie po znajdujące się tam tekstylia nie wymagało pokonania żadnych barier.
Zapytałam ową panią, po co to robi. Z beztroską odpowiedziała mi, że zamierza przejrzeć pozyskane rzeczy i, jeśli będą nadawały się do sprzedaży, wystawi je na Vinted. Osobną kwestią pozostaje przy takim procederze podatek od Vinted, o którym regularni sprzedawcy zwykle również nie pamiętają.
„Przecież i tak by to sprzedali” — słabe usprawiedliwienie dla kradzieży
Przedstawiony przypadek nie jest odosobniony. Z podobnymi sytuacjami możemy spotkać się w każdym mieście. Zwłaszcza w bogatszych dzielnicach, w których istnieje większe prawdopodobieństwo oddania operatorom organizacji charytatywnych markowej odzieży.
Osoby wyciągające rzeczy z takich pojemników często nie postrzegają swoich działań jako niezgodnych z prawem. Usprawiedliwiają się np. tym, że w wystawianiu przez nich odzieży na Vinted nie ma nic złego, bo fundacje nie przekazują ubrań potrzebującym i same także je sprzedają.
Na czym naprawdę zarabiają firmy zbierające odzież?
Takie myślenie wynika z całkowitego niezrozumienia ich działalności. Przedsiębiorstwa będące właścicielami kontenerów, sprzedając odzież (np. do lumpeksów), muszą bowiem przeznaczyć część pozyskanych w ten sposób środków na działalność statutową NGO, takich jak PCK czy Caritas. Warto przy tym pamiętać, że pojemniki na używaną odzież bywają wystawiane przez różne podmioty, a zasady rozliczeń z fundacjami nie zawsze są dla przechodnia oczywiste.
Za wyciągnięcie rzeczy z kontenera grozi do 5 lat więzienia
Kwalifikacja czynu zależy od wartości odzieży. Gdy wynosi ona do 800 zł, należy mówić o wykroczeniu na mocy art. 119 KW, zagrożonym karą aresztu, ograniczenia wolności lub grzywny.
Kiedy zabrane z pojemnika ubrania są warte więcej, mamy do czynienia z przestępstwem kradzieży. Zgodnie z art. 278 Kodeksu karnego grozi za to kara pozbawienia wolności od 3 miesięcy do lat 5.
Kiedy zaczyna się kradzież z włamaniem?
Dodajmy w tym miejscu, że omawiany przypadek dotyczy wyciągnięcia rzeczy z przepełnionego kontenera. Jeśli ich zabranie wymaga pokonania zabezpieczeń, mamy do czynienia z kradzieżą z włamaniem, za co grozi do 10 lat więzienia.
Przepełniony kontener na odzież — jak reagować?
Żeby temu zapobiec, najlepiej skontaktować się z firmą będącą właścicielem kontenera. Jej dane zwykle znajdują się na nim w widocznym miejscu.
Oddanie zbędnej odzieży do pojemników operatorów fundacji stanowi zwykle najprostszy i w pełni legalny sposób na to, by się jej pozbyć. To również wygodna alternatywa dla samodzielnego wożenia na PSZOK wszystkiego, co przepisy klasyfikują jako zużyte tekstylia.
W przeciwieństwie do PSZOK-ów wiele z nich znajduje się w atrakcyjnych lokalizacjach. Największy plus stanowi jednak to, że wrzucenie odzieży do miejskiego kontenera wspiera konkretny cel statutowy NGO — dlatego tak istotne jest, by kontenery na odzież używaną nie stawały się darmowym magazynem dla handlarzy.
zobacz więcej:










