- Bezprawnik -
- Finanse -
- Banki celowo ustawiają niskie limity przelewów. Ten nawyk potrafi uratować oszczędności
Banki celowo ustawiają niskie limity przelewów. Ten nawyk potrafi uratować oszczędności
Trudno znaleźć w bankowości elektronicznej coś bardziej męczącego od zmieniania limitów przelewów. Naprawdę nie lubię tego robić. Jest to jednak jedna z tych rzeczy, na które ani myślę narzekać. To w końcu jeden ze sposobów na uratowanie przynajmniej części naszych pieniędzy przed złodziejami.
Zastanawialiście się kiedyś, dlaczego banki ustawiają tak niskie limity przelewów, że trzeba je ręcznie podwyższać?
Za każdym razem, gdy chcemy akurat zrobić zakupy za kilka-kilkanaście tysięcy, zrobić przelew na taką kwotę, albo nawet zrobić równie duże zakupy BLIK-iem, istnieje spora szansa, że bank nam to skutecznie uniemożliwi. Najpierw musimy zmienić limity przelewów w bankowości elektronicznej.
Oczywiście całkiem możliwe, że podnieśliśmy je do ponadstandardowych kwot już wcześniej i nie zaprzątamy sobie nimi zbytnio głowy. Całkiem możliwe, że popełniamy wówczas błąd.
Limity transakcyjne mogą się wydawać irytującą przeszkodą, która w dzisiejszych czasach nie ma większego znaczenia. Tak naprawdę są jednak bardzo pożyteczne. Owszem, stanowią przeszkodę – która ma powstrzymać złodziei przed wyczyszczeniem nam konta. W niektórych przypadkach może się też okazać, że chronią nas one przed nami samymi.
Czym są limity transakcyjne i dlaczego banki ustawiają je tak nisko
Czym właściwie są limity transakcyjne? Praktycznie każdy bank stosuje ten bardzo prosty mechanizm. Przydzielają swoim klientom maksymalne kwoty, jakie ci mogą przelać ze swojego rachunku danego dnia.
Rodzaje limitów: przelewy, BLIK i przelewy na telefon
Liczba mnoga sugeruje istnienie różnych limitów. Jak już wspomniałem wyżej, istnieją osobne dla zwykłych przelewów, tych autoryzowanych kodem BLIK, przelewów BLIK na telefon – tych samych, które przestępcy wykorzystują w oszustwie na numer BLIK. Część banków wprowadza osobne limity dla przelewów natychmiastowych albo bankowości mobilnej. Niektóre z nich stosują także limity miesięczne. Najczęściej spotkamy się także z limitami maksymalnymi, których nie jesteśmy w stanie przekroczyć, chociażbyśmy złożyli taką dyspozycję bankowi.
Można zaryzykować stwierdzenie, że domyślna wysokość limitów transakcyjnych będzie się różniła w zależności od banku. Odmienne mogą być także szczegóły tego, co dokładnie jest limitowane. Mechanizm zawsze pozostaje jednak taki sam.
Wyższe limity dla klientów premium i procedura zmiany dyspozycji
Poszczególne banki stosują także odmienne procedury składania dyspozycji zmiany limitów. Zazwyczaj będziemy musieli się zalogować do bankowości internetowej. Do niedawna niektóre banki uniemożliwiały przeprowadzenie takiej operacji za pomocą aplikacji mobilnej. Teraz takie ograniczenie należy już do rzadkości.
Po ustawieniu preferowanego przez nas limitu mieszczącego się w bankowym maksimum autoryzujemy dyspozycję w sposób typowy dla danej instytucji. Obecnie najczęściej będzie to potwierdzenie za pomocą aplikacji banku.
Niektóre banki domagają się także specjalnej formy autoryzacji przy zmianie limitów transakcyjnych – tak by pozyskanie przez ewentualnego złodzieja podstawowych haseł nie dawało mu automatycznie pełnej kontroli.
Jak limity transakcyjne chronią przed kradzieżą z konta
Tak naprawdę powinniśmy wszyscy wiedzieć, jak zmiana limitów transakcyjnych działa, ponieważ stykamy się z nią na co dzień. Nad czym powinniśmy się zastanowić, to powód, dla którego zawracamy sobie głowę zmienianiem limitów tylko po to, by zaraz po dokonaniu transakcji przywrócić poprzednie wartości.
Odpowiedzi bardzo łatwo się domyślić: chodzi o nasze bezpieczeństwo. Trzeba mieć jednak świadomość, że nie uchronią nas one przed wszystkimi współczesnymi zagrożeniami.
Jeżeli ktoś nam ukradnie kartę płatniczą, to nie wypłaci kwot powyżej ustawionego limitu, nawet jeśli jakimś cudem zna nasz numer PIN. Problem zaczyna się w momencie, gdy oszust albo złodziej dobrał się do naszej aplikacji bankowej albo konta w bankowości internetowej – podobny mechanizm napędza zresztą kradzież na BLIK, w której przestępcy zmieniają ofierze limity, by błyskawicznie wyprowadzić środki.
Nawet wtedy jednak nie wszystko stracone. Wspomniane już limity miesięczne i dobowe mogą go powstrzymać przed wyczyszczeniem nam rachunku ze wszystkich zgromadzonych na nim środków. Dają nam też czas na reakcję w postaci skontaktowania się z bankiem i zablokowania konta. Ma to znaczenie również później: w razie kradzieży pieniędzy przez internet bank co do zasady musi zwrócić środki z nieautoryzowanej transakcji.
Ochrona przed omyłkowym przelewem na zawyżoną kwotę
Limity mogą także uchronić nas przed omyłkowym przelaniem dużo wyższej kwoty. Dotyczy to sytuacji, gdy przez nieuwagę dostawimy niepotrzebną cyfrę w kwocie przelewu i później go potwierdzamy, zamiast sprawdzić, czy wszystko się zgadza.
Zmiana limitów transakcyjnych jako nawyk – niczym zastrzeżenie PESEL
Nie ma się co oszukiwać: limity transakcyjne nie są cudownym zabezpieczeniem przed kradzieżą pieniędzy z konta. Nie pomogą nam zbyt wiele, jeśli sami damy się namówić przestępcom, by przelać im środki na przykład na "sfinansowanie" jakichś fałszywych inwestycji albo zastąpienie prawdziwej aplikacji banku spreparowaną podróbką.
Równocześnie stanowią pierwszą linię obrony, która zadziwiająco często okazuje się skuteczna. Właśnie dlatego powinniśmy traktować limity transakcyjne trochę niczym zastrzeżenie numeru PESEL, gdy tylko ten przestaje być nam do czegoś niezbędny. Warto przy tym wiedzieć, w czym przeszkadza zastrzeżen
zobacz więcej:










