- Bezprawnik -
- Finanse -
- mBank wprowadza komunikat, który może uratować twoje oszczędności. Pojawia się w najgorszym momencie dla oszusta
mBank wprowadza komunikat, który może uratować twoje oszczędności. Pojawia się w najgorszym momencie dla oszusta
Telefon od rzekomego pracownika banku albo policjanta to wciąż jeden z najczęstszych scenariuszy, w których ludzie tracą oszczędności. mBank postanowił wstawić w taki moment dodatkowy bezpiecznik – prosty komunikat, który ma wyrwać klienta z presji rozmowy.

Aplikacja powie wprost: „w tej chwili nie prowadzimy z tobą rozmowy"
Jak podaje bankier.pl, gdy klient zaloguje się do aplikacji mBanku w trakcie połączenia głosowego, bank może wyświetlić mu informację, że telefon nie pochodzi od żadnego z pracowników instytucji. Mechanizm działa wyłącznie wtedy, gdy użytkownik korzysta z aplikacji, i – co warto od razu zaznaczyć – nie zagląda do rejestru połączeń. Sprawdza jedynie, czy zajęty jest głośnik i mikrofon, a to wystarczający sygnał, że rozmowa właśnie trwa. Jak tłumaczy Jarosław Górski, dyrektor departamentu bezpieczeństwa w mBanku, bank nie ma dostępu do tego, z kim i o czym klient rozmawia.
Jak wygląda typowy schemat ataku?
Schemat ataku zwykle wygląda podobnie. Oszust podaje się za pracownika banku, policjanta lub prokuratora i przekonuje ofiarę, że jej pieniądze są zagrożone – ktoś rzekomo próbuje zaciągnąć kredyt albo właśnie trwa atak na konto. Potem krok po kroku prowadzi rozmówcę przez kolejne czynności: logowanie, zatwierdzanie operacji, przelew, czasem nawet wniosek o kredyt. Kłopot polega na tym, że z punktu widzenia banku większość tych działań wykonuje sam klient.
To zresztą jeden z powodów, dla których po fakcie tak trudno bywa udowodnić, że doszło do kradzieży pieniędzy przez internet, a nie do świadomej transakcji.
Dwa fronty zamiast jednego
Od kilku lat działa już rozwiązanie odwrotne – gdy dzwoni prawdziwy pracownik mBanku, klient dostaje w aplikacji powiadomienie z jego imieniem i nazwiskiem. Nowa funkcja dotyczy drugiej strony tego samego problemu. Oszust nie jest w stanie uwierzytelnić się w aplikacji i tłumaczy to na różne sposoby, usypiając czujność ofiary. To kolejny krok po tym, jak mBank wprowadza przycisk bezpieczeństwa pozwalający błyskawicznie zablokować transakcje.
Górski w rozmowie z bankier.pl zwraca uwagę, że największe straty nie biorą się z technicznego włamania na konto, tylko z manipulacji. To klient, zmanipulowany i przekonany, że ratuje swoje pieniądze, najczęściej sam wykonuje wszystkie operacje. A otrzeźwienie przychodzi zwykle za późno – środki zdążyły już opuścić rachunek, przejść przez kilka kont i trafić do portfeli kryptowalutowych albo bankomatu.
Oszust gra na strachu albo na chciwości
Przestępcy korzystają zwykle z dwóch mechanizmów. Pierwszy to obietnica łatwego zysku – fałszywe inwestycje i narracja, że inni już zarabiają. Drugi, znacznie groźniejszy, to strach. Tu pojawia się rzekomy pracownik banku albo osoba współpracująca z policją, a klient słyszy, że za chwilę straci wszystko i że to ostatni moment, by zareagować. Schematów jest zresztą więcej – od podszywania się pod firmy kurierskie, jak w przypadku, gdy atak oszustów udających DPD zalał skrzynki Polaków, po wyłudzenia rozgrywane wokół płatności mobilnych.
Bank nie chce świecić klientowi po oczach
Komunikat może pojawić się zaraz po otwarciu aplikacji, ale częściej ma się uruchamiać w sytuacjach podwyższonego ryzyka, które oceni system antyfraudowy. To celowe założenie – gdyby ostrzeżenie wyskakiwało za każdym razem, klient szybko by się do niego przyzwyczaił i zaczął je ignorować, tak jak ignoruje wiele innych powiadomień.
mBank chce wykorzystywać sygnał przede wszystkim przy operacjach wrażliwych: nietypowym przelewie na wysoką kwotę czy próbie zaciągnięcia kredytu. To istotne, bo przestępcy coraz częściej nie poprzestają na wyprowadzeniu środków – potrafią nakłonić ofiarę do wzięcia zobowiązania, a dopiero potem do przekazania pieniędzy dalej. Przed kredytem zaciągniętym cudzymi rękami chroni dziś między innymi zastrzeżenie numeru PESEL, które banki muszą weryfikować przed udzieleniem zobowiązania.
Edukacja to za mało
Bank zauważa, że sama wiedza często nie wystarcza. Klienci przyjmują ostrzeżenia ze zrozumieniem, ale zapominają o nich po dwóch, trzech tygodniach. Stąd pomysł, by przypominać o zagrożeniu nie wcześniej, lecz dokładnie w krytycznym momencie – gdy operacja właśnie się dzieje. Podobnie ma działać tzw. komunikacja kontekstowa: dodatkowy ekran przy nietypowej autoryzacji, który przerywa automatyczne klikanie „zatwierdź" (z badań banku wynika, że klient spędza na tym ekranie zaledwie dwie, trzy sekundy).
Co zrobić, gdy dzwoni „bank"?
Z perspektywy użytkownika sprawa sprowadza się do jednego. Jeśli ktoś przez telefon podaje się za pracownika banku, a aplikacja pokazuje, że bank nie prowadzi rozmowy, należy się rozłączyć i samodzielnie skontaktować z bankiem oficjalnym kanałem. Ta sama ostrożność dotyczy zresztą prób takich jak oszustwo na numer BLIK, gdzie przestępcy również grają na pośpiechu i zaufaniu. Nowa funkcja nie zatrzyma każdego oszustwa, ale ma zadziałać właśnie wtedy, gdy przestępca najbardziej liczy na pośpiech, stres i posłuszne wykonywanie poleceń.
zobacz więcej:
25.05.2026 10:42, Rafał Chabasiński

mBank wprowadza komunikat, który może uratować twoje oszczędności. Pojawia się w najgorszym momencie dla oszusta
25.05.2026 9:54, Edyta Wara-Wąsowska
25.05.2026 8:54, Aleksandra Smusz
25.05.2026 8:03, Mateusz Krakowski
25.05.2026 7:44, Mateusz Krakowski
25.05.2026 7:00, Aleksandra Smusz
24.05.2026 12:50, Joanna Świba

Niezłożenie deklaracji śmieciowej po wprowadzeniu się do mieszkania. Masz 14 dni, inaczej zapłacisz kilkanaście tysięcy
24.05.2026 12:46, Aleksandra Smusz
24.05.2026 12:39, Aleksandra Smusz
24.05.2026 10:18, Mateusz Krakowski
24.05.2026 9:14, Rafał Chabasiński
24.05.2026 8:23, Rafał Chabasiński

Castorama zaprzecza doniesieniom o AI w sklepach. Spór dotyczy obsługi klientów wychodzących bez zakupów
24.05.2026 7:57, Rafał Chabasiński

Lubiane przez babcie kosmetyki Miraculum robią furorę na eBayu. Są sprzedawane z gigantyczną przebitką
24.05.2026 6:12, Aleksandra Smusz
23.05.2026 14:40, Marcin Szermański
23.05.2026 13:33, Marcin Szermański
23.05.2026 11:32, Rafał Chabasiński
23.05.2026 11:23, Rafał Chabasiński
23.05.2026 9:25, Rafał Chabasiński

Miejsce postojowe w cenie auta z salonu. Deweloperzy odkryli żyłę złota. Parking sprzedają drożej niż kiedyś kawalerkę
23.05.2026 8:40, Miłosz Magrzyk

Były pracownik Lidla zdradza, co dzieje się na zapleczu. Pracował w Lidlu 4 lata. Mówi, czego klienci nie widzą, a powinni
23.05.2026 7:50, Aleksandra Smusz
23.05.2026 6:42, Miłosz Magrzyk
22.05.2026 20:22, Marcin Szermański
22.05.2026 14:43, Aleksandra Smusz
22.05.2026 14:00, Marcin Szermański
22.05.2026 12:32, Piotr Janus
22.05.2026 11:56, Marcin Szermański






















