- Bezprawnik -
- ecommerce -
- Zaprosił ją do "swojego" apartamentu z OLX. Brak ręcznika zdradził kłamstwo, za które grozi do 8 lat więzienia
Zaprosił ją do "swojego" apartamentu z OLX. Brak ręcznika zdradził kłamstwo, za które grozi do 8 lat więzienia
Sytuacja, jakich wiele: internetowa znajomość z mężczyzną, który podaje się za biznesmena. Szybko zaprasza on kobietę do luksusowego mieszkania, będącego podobno jego własnością. Tymczasem jest to apartament wynajęty na godziny z OLX, w którym nie ma nawet zapasowych ręczników. Jeśli taka gra pozorów służy np. wyłudzeniu pieniędzy, stanowi oszustwo zagrożone karą do 8 lat więzienia.
Krótkie spotkania w wyznaczonych godzinach i brak dodatkowych ręczników wzbudziły podejrzenia
Weronika, moja znajoma, niedawno poznała przez internet Marcina, który przedstawił się jako bogaty przedsiębiorca. Spotykali się regularnie przez kilka tygodni – raz u niej w skromnej kawalerce w bloku, a raz w jego modnym apartamencie.
Kobieta szybko wychwyciła jednak red flagi. Marcin nie pozwalał, aby wpadała do niego spontanicznie – zawsze chciał umawiać się koło południa, a przed 15:00 mówił, że musi jechać do firmy.
Oczekiwał wtedy, że znajoma opuści lokum razem z nim. Co więcej, nigdy nie zdarzyło się, aby Weronika mogła zostać u niego na noc.
Jednak dla bohaterki artykułu największy sygnał alarmowy stanowiła sytuacja, w której poprosiła Marcina o dodatkowy ręcznik.
Okazało się, że mężczyzna go nie miał. Wówczas Weronika nabrała podejrzeń, że nieruchomość nie tylko nie jest jego, ale też że najpewniej zaprasza ją do apartamentu wynajmowanego na godziny. Po tej sytuacji zerwała z Marcinem.
Internetowi oszuści wynajmują na godziny luksusowe mieszkania z OLX, by wzbudzić zaufanie ofiar
Doświadczenie Weroniki to przejaw szerszego zjawiska, w którym jedna strona w internetowej znajomości udaje kogoś, kim nie jest. Najgłośniejszym przykładem takiej gry pozorów jest „Oszust z Tindera”. Opisana sytuacja nierzadko służy np. wyłudzeniu pożyczki czy nakłonieniu ofiary do poręczenia kredytu.
Dlaczego OLX, a nie Booking czy Airbnb?
Oszuści często celują w lokale na godziny lub doby z OLX, a nie z Bookingu czy Airbnb. Wynika to z tego, że mogą zapłacić za wynajem gotówką, a właściciele – w odróżnieniu od platform pośredniczących w najmie krótkoterminowym – nie weryfikują rygorystycznie ich tożsamości, co zwiększa anonimowość.
Ceny za wynajem mieszkania na godziny z OLX w dużych miastach zwykle zaczynają się od 100 zł. Za luksusowy apartament zaś trzeba zapłacić kilkaset złotych. Przykładowe oferty przedstawia poniższy zrzut ekranu.

Co grozi komuś, kto twierdzi, że wynajmowane na godziny mieszkanie należy do niego?
Samo kłamstwo na randce nie jest karalne. Wyjątkiem jest podszywanie się pod konkretną, istniejącą osobę – o tym, co grozi za catfishing, decyduje osobny przepis Kodeksu karnego.
Sprawa wygląda jednak zupełnie inaczej, gdy informacja o własności nieruchomości skłoni kogoś do podjęcia decyzji pod wpływem błędu (np. pożyczenia pieniędzy na rzekomy interes życia). Wówczas mamy do czynienia z oszustwem z art. 286 Kodeksu karnego. Zagrożone jest ono karą pozbawienia wolności od 6 miesięcy do nawet 8 lat.
W świecie, w którym odrobinę luksusu można już wykupić za sto złotych, najskuteczniejszą ochroną wciąż pozostaje zdrowy rozsądek. Czasem wystarczy jeden detal, by wykryć kłamstwo, a to solidna podstawa do zerwania znajomości.










