- Bezprawnik -
- Finanse -
- Mój znajomy czeka na tańszy kredyt. Powiedziałem mu, żeby przestał
Mój znajomy czeka na tańszy kredyt. Powiedziałem mu, żeby przestał
Dwa najważniejsze banki centralne świata w ciągu niespełna doby zrobiły dokładnie to samo: nic. Fed w środę wieczorem zostawił stopy w spokoju, w czwartek pauzy spodziewano się po Europejskim Banku Centralnym. Tyle że ta cisza jest pozorna. Rynki i analitycy już wyceniają grudniowe podwyżki, a w EBC szykuje się zmiana warty, bo Christine Lagarde zapowiedziała odejście przed końcem kadencji. Dla polskiego kredytobiorcy i oszczędzającego to nie jest odległa geografia.
Fed nie podniósł stóp, ale dwie osoby chciały podwyżki
Rezerwa Federalna utrzymała przedział stopy funduszy federalnych na poziomie 3,75-4 proc. Decyzja zapadła stosunkiem głosów 10 do 2. Za podwyżką o 0,25 pkt proc. opowiedziały się Beth Hammack i Lisa Cook. Ten drugi głos jest o tyle ciekawy, że Cook to ta sama członkini Rady Gubernatorów, którą Donald Trump w 2025 r. próbował odwołać. Sąd Najwyższy zakwestionował tamten ruch, ale spór trwa, a na 5 listopada wyznaczono jej przesłuchanie w Białym Domu.
Kevin Warsh, który kieruje Fedem od kilku miesięcy, na konferencji mówił ogólnikami. Michał Jóźwiak, analityk rynków finansowych XTB, wyłowił z jego wystąpienia dwa sygnały: zdaniem prezesa Fedu podwyższone stopy zaczynają działać na inflację, a większość członków komitetu nie uważa, by gospodarka była przegrzana. Rynek odczytał to jako ton odrobinę łagodniejszy od oczekiwań. Dolar nieco osłabł, a rentowność dwuletnich obligacji USA spadła według wyliczeń XTB o ok. 8 pb, do 4,70 proc.
Nie zmienia to jednak kierunku. Jak zauważa Jóźwiak, rynek przed konferencją przypisywał grudniowej podwyżce ok. 95 proc. prawdopodobieństwa, a po niej ok. 85 proc. Jego własna prognoza jest jednoznaczna: „W oparciu o dostępne obecnie dane, niezależnie od rozstrzygnięcia wyborów połówkowych, oczekujemy podwyżki stóp procentowych w grudniu”. Wybory do Kongresu odbędą się 3 listopada.
Mniej posiedzeń decyzyjnych od 2027 r.
Mniej medialną, a dla rynku ważną informacją jest zmiana kalendarza Fedu. Posiedzeń wciąż ma być osiem w roku, ale nie wszystkie będą decyzyjne. W 2027 r. jedno spotkanie ma zostać poświęcone strategii, w 2028 r. dwa. W praktyce oznacza to sześć decyzji o stopach rocznie zamiast ośmiu, czyli rzadsze, ale potencjalnie większe ruchy.
EBC przed decyzją i bez Lagarde od lutego
W strefie euro sytuacja jest podobna. Stopa depozytowa EBC wynosi 2,5 proc. po dwóch podwyżkach od czerwca, a inflacja we wrześniu podskoczyła do 3,8 proc. rok do roku, głównie przez drożejącą energię. Na czwartkowym posiedzeniu niemal wszyscy ankietowani przez Bloomberga ekonomiści spodziewali się utrzymania stóp, a rynek terminowy wyceniał podwyżkę do 2,75 proc. dopiero w grudniu. Podobnie widzi to XTB. W porannym komentarzu Jóźwiak pisał, że „konsumpcja spowalnia, podobnie zresztą jak wzrost płac, a inflacja wywołana czynnikami podażowymi wciąż nie rozlewa się w znacznym stopniu na pozostałe sektory gospodarki”.
Bank musi przy tym ważyć problemy Francji. Rentowność francuskich dziesięciolatek przekroczyła w zeszłym tygodniu 5 proc., po raz pierwszy od 2002 r. Druga gospodarka strefy euro z coraz droższym długiem to dla EBC dylemat: podwyżki stóp pogłębiają kłopoty zadłużonych państw.
Lagarde odchodzi przed czasem
Do tego dochodzi polityka. Przewodniczący Rady Europejskiej António Costa ogłosił w czwartek, że Christine Lagarde ustąpi ze stanowiska 7 lutego 2027 r., przed końcem ośmioletniej kadencji rozpoczętej w 2019 r. Następcę wybierają szefowie państw i rządów strefy euro wzmocnioną większością kwalifikowaną. Dla rynków zmiana prezesa to kilka miesięcy spekulacji, czy następca będzie bardziej skłonny do walki z inflacją, czy do ratowania zadłużonych państw.
Co decyzje Fed i EBC oznaczają dla złotego i kredytów
Polskie stopy ustala Rada Polityki Pieniężnej, nie Waszyngton ani Frankfurt. Referencyjna stopa NBP od marca wynosi 3,75 proc. i w październiku pozostała bez zmian. Kolejne posiedzenia decyzyjne RPP zaplanowano na 3-4 listopada i 1-2 grudnia. Mimo to decyzje Fedu i EBC docierają do Polski kilkoma drogami.
- Kurs złotego. Jastrzębi Fed oznacza zwykle mocnego dolara. W czwartek rano za dolara płacono ok. 3,95 zł, a za euro ok. 4,40 zł (notowania MyBank.pl). Od początku roku złoty traci do wszystkich głównych walut, a słabszy złoty to droższy import, w tym paliwa.
- Inflacja w Polsce. We wrześniu inflacja skoczyła do 4 proc. (według GUS 4,1 proc.), głównie przez paliwa. Jeśli świat podnosi stopy, a złoty słabnie, RPP trudniej będzie trzymać stopy w miejscu.
- Raty kredytów. Już wcześniej ekonomiści zaczęli pisać, że raty kredytów znów pójdą w górę. Grudniowe podwyżki za granicą wzmacniają ten scenariusz, choć część ekonomistów spodziewa się ruchu RPP dopiero w 2027 r.
Moim zdaniem kredytobiorcy ze zmienną stopą powinni przestać liczyć na obniżki. Jeszcze latem członek RPP mówił, że podwyżka stóp procentowych bardziej prawdopodobna niż obniżka, i od tamtej pory warunki tylko się pogorszyły: droższa ropa, słabszy złoty, wyższa inflacja. Każde 0,25 pkt proc. podwyżki to przy typowej hipotece kilkadziesiąt do ponad stu złotych więcej miesięcznie. Warto sprawdzić, jak w umowie liczona jest rata, a przy nowym kredycie porównać ofertę ze stałym oprocentowaniem. Część banków, jak mBank i VeloBank, już zmienia wskaźniki, bo kolejne banki porzucają WIBOR na rzecz POLSTR.
Lokaty, obligacje i akcje w okresie wyższych stóp
Dla oszczędzających to raczej dobra wiadomość. Jeśli cykl obniżek się skończył, oprocentowanie lokat i obligacji skarbowych przestanie spadać, a przy podwyżce RPP może nawet wzrosnąć. Trzeba jednak pamiętać o 19-procentowym podatku Belki od odsetek i o tym, że przy inflacji powyżej 4 proc. wiele lokat wciąż realnie traci.
Gorzej mają posiadacze akcji spółek technologicznych z USA i funduszy ETF na amerykańskie indeksy. Wyższe stopy podnoszą koszt pieniądza i obniżają wyceny spółek, których zyski mają przyjść dopiero w przyszłości. Do tego dochodzi ryzyko walutowe: inwestycja w dolarach przeliczana na złote zyskuje, gdy złoty słabnie, i traci, gdy się umacnia. Prognozy analityków to tylko scenariusze, a nie pewnik, i żaden z nich nie powinien być podstawą do decyzji inwestycyjnej bez uwzględnienia własnej sytuacji i ryzyka.
Najbliższe dni będą gęste: konferencja Lagarde w czwartek, wybory w USA 3 listopada, posiedzenie RPP 3-4 listopada. Po tym tygodniu będzie wiadomo, czy grudzień przyniesie podwyżki po obu stronach Atlantyku i czy dołączy do nich Warszawa.










