1. Home -
  2. Nieruchomości -
  3. Lokator mieszkania komunalnego wykupił je na własność. Teraz nie rozumie, że zapłaci za remont

Lokator mieszkania komunalnego wykupił je na własność. Teraz nie rozumie, że zapłaci za remont

Osoby, które wykupują za grosze mieszkania komunalne, często nie są świadome wynikających z tego obowiązków. Zdarza się, że mimo to sądzą, iż ich lokale nadal będzie remontować gmina.

Na zebraniach wspólnot mieszkaniowych właściciele głosują we własnym imieniu, a najemców reprezentuje urzędnik

Krystyna pracuje w firmie administrującej budynki wielorodzinne. Wśród nich znajdują się bloki z wykupionymi na własność lokalami komunalnymi.

Do obowiązków kobiety należy m.in. prowadzenie corocznych zebrań wspólnot mieszkaniowych. W związku z tym zaobserwowała ciekawą rzecz i postanowiła mi o niej opowiedzieć.

Otóż w spotkaniach tych uczestniczą dwie grupy osób: właściciele z prawem głosu oraz najemcy mieszkań komunalnych – wraz z urzędnikiem, który decyduje w imieniu właściciela, czyli gminy.

Przedstawiciele samorządu reprezentują przy tym interes miasta, ale nierzadko wsłuchują się w opinię lokatorów. Wówczas głosują zgodnie z ich życzeniem.

Lokatorzy domagają się remontów, bo nie muszą za nie płacić

Podczas zebrań wspólnoty większość spraw dotyczy wydatków, jak np. malowanie klatki schodowej, wymiana dachu czy ocieplenie budynku.

Doświadczenie Krystyny wskazuje, że lokatorzy mieszkań komunalnych najczęściej proszą urzędnika o popieranie wszystkich inwestycji – niezależnie od budżetu, jakim dysponuje budynek. Nie wszyscy wykupują mieszkania komunalne – część lokatorów celowo pozostaje najemcami właśnie dlatego, że remonty finansuje gmina, a prawo chroni ich jako lokatorów korzystniej niż właścicieli.

W przeciwieństwie do właścicieli nie muszą bowiem za nie płacić w funduszu remontowym. Dla jasności sprawy dodajmy, że w teorii związane z tym należności regulują w czynszu. W praktyce często tak jednak nie jest, gdy obowiązują niezmienione od lat stawki.

Kiedy lokator mieszkania komunalnego wykupi je na własność, często szokuje go to, że musi pokryć koszty remontu

Związana z tym świadomość zazwyczaj pojawia się stopniowo. Zdarza się, że świeżo upieczeni nabywcy mieszkań komunalnych nadal domagają się od administracji remontów i na zebraniach wspólnoty popierają wszelkie inwestycje.

Nierzadko towarzyszą temu uwagi typu „głosujemy za, bo przecież i tak płaci gmina". Później tacy właściciele są zszokowani podwyżkami funduszu remontowego, które mają sfinansować zaplanowane prace. Wspólnota to nie spółdzielnia – we wspólnocie mieszkaniowej właściciele samodzielnie ponoszą koszty remontów proporcjonalnie do udziałów, a administracja jedynie wykonuje ich uchwały.

Zazwyczaj dopiero wtedy zaczynają rozumieć, że mieszkanie należy już wyłącznie do nich. Zdarza się jednak, że przyjęcie tego faktu do wiadomości poprzedzają ogromne pretensje do administracji i wizyty w gminie.

Lokatorzy nie postrzegają nabycia mieszkania komunalnego jako prawdziwej transakcji

Rzecz jasna, nie zawsze tak jest, ale w pracy Krystyny to codzienność. Wnoszone przez lokatorów kwoty, rzędu 20–100 tys. zł, mogą wydawać się duże. Lecz w ich percepcji wyłożenie takiej sumy nie mieści się w kategorii „zakup mieszkania". Samorządy sprzedają lokale z bonifikatą nawet 90–95 proc. – we Wrocławiu czy Bydgoszczy można wykupić mieszkanie za 2–10 proc. wartości rynkowej, co sprawia, że nabywcy nie traktują tej transakcji jako pełnoprawnego zakupu nieruchomości.

Im jednak wcześniej zrozumieją swoje obowiązki, tym dla nich lepiej. Krystyna zawsze reaguje na uwagi właścicieli, z których wynika, że nieświadomie głosują za podwyżką opłat. Ale zazwyczaj dopiero zawiadomienie w sprawie ich wysokości zmienia punkt widzenia.

Obserwuj nas w Google Discover
Google Discover
Podobają Ci się nasze treści?
Google Discover
Dołącz do dyskusji
Najnowsze
Warte Uwagi