- Home -
- Firma -
- Chcesz pozbyć się towaru oddając go komuś za darmo? Ustawodawca to utrudnia i ma ku temu dobry powód
Chcesz pozbyć się towaru oddając go komuś za darmo? Ustawodawca to utrudnia i ma ku temu dobry powód
Oddanie towaru za darmo wcale nie jest takie proste, jak by się mogło wydawać. Na przeszkodzie stoją przede wszystkim przepisy ustawy o VAT. Jeżeli przysługuje nam prawo do obniżenia kwoty podatku należnego, to zazwyczaj będziemy musieli zapłacić od takiego towaru VAT.

Prawdę mówiąc, utylizacja niesprzedanego towaru pod względem podatkowym jest dużo bezpieczniejszym rozwiązaniem
Niesprzedany towar zalegający w magazynie trudno byłoby nazwać sytuacją optymalną. Jeśli za nic nie jesteśmy w stanie go nikomu sprzedać pomimo atrakcyjnych przecen i wszelkich sprytnych marketingowych sztuczek, to można śmiało mówić o poważnym problemie. W pewnym momencie możemy dojść do wniosku, że najlepiej byłoby się takiego towaru po prostu pozbyć. Tylko jak to zrobić?
W grę zawsze wchodzi utylizacja. Mam na myśli oczywiście taką w pełni zgodną z wymogami dotyczącymi gospodarowania odpadami. Palenie niesprzedanym towarem w piecu to w końcu naprawdę kiepski pomysł grożący surowymi konsekwencjami. Przed zutylizowaniem towaru w zgodny z prawem sposób możemy jednak mieć pewne opory. Niesprzedane produkty mogą pozostawać pełnowartościowe. Może więc warto byłoby oddać go komuś za darmo? Ustawodawca zadbał, żeby przedsiębiorcom takie wywrotowe pomysły nie przychodziły łatwo.
Z pewnością większość z nas pamięta ciągnącą się od 2008 do 2018 r. sprawę pewnego piekarza z Legnicy, który nieodpłatnie przekazywał pieczywo ze zwrotów na cele charytatywne. Organom podatkowym to się nie spodobało. Z ich punktu widzenia doszło w końcu do darowizny opodatkowanej podatkiem VAT. Ostatecznie Naczelny Sąd Administracyjny przyznał rację kontrolerom. Okazało się bowiem, że darowizny stanowiły jedynie 6 proc. kwoty należnej wpłaty z tytułu podatku VAT i podatku dochodowego. Cała reszta to zobowiązania wynikające z tytułu niezaewidencjonowanej sprzedaży. Wyjmowanie żywności ze śmietnika nie jest wykroczeniem – ale sprawa piekarza z Legnicy pokazuje, że oddawanie jej za darmo przez przedsiębiorcę to zupełnie inna kwestia podatkowa.
Pomimo niespodziewanego zwrotu akcji w postępowaniu przed NSA sprawa piekarza z Legnicy stała się katalizatorem ważnych zmian. Z jednej strony przyczyniła się do wywołania ogólnonarodowej debaty o marnowaniu żywności w Polsce i przeciwdziałaniu temu zjawisku. Z drugiej zaś oburzenie społeczne wymusiło na ustawodawcy zmiany w przepisach dotyczących nieodpłatnego przekazywania żywności. Czy to oznacza, że teraz możemy oddać towar za darmo bez narażania się na konieczność zapłacenia za niego podatku VAT? Ależ skąd.
Oddanie towaru za darmo jest opodatkowane wtedy, jeśli mamy prawo dokonać za niego odliczenia naliczonego podatku VAT
Z punktu widzenia przepisów o podatku od towarów i usług mamy do czynienia z jedną z form dostawy towarów. Wynika to wprost z art. 7 ust. 2 przywołanego aktu prawnego:
- jeżeli podatnikowi przysługiwało, w całości lub w części, prawo do obniżenia kwoty podatku należnego o kwotę podatku naliczonego z tytułu nabycia, importu lub wytworzenia tych towarów lub ich części składowych.
Jak należy rozumieć powyższy przepis? Jeżeli przysługiwało nam choćby częściowe prawo do obniżenia należnego podatku VAT o podatek naliczony, to dokonaliśmy dostawy towarów. Tym samym musimy zapłacić od niej podatek VAT. Najprościej rzecz ujmując, podatek należny to ten, który my doliczamy do ceny naszych towarów. Darowizny na cele pożytku publicznego dają ulgi podatkowe – przedsiębiorcy mogą odliczyć wartość darowizny od dochodu, ale muszą pamiętać o limicie 6 proc. i właściwym rozliczeniu VAT.
Przypomnijmy: podatek naliczony to z kolei ten, który nam doliczono, kiedy kupowaliśmy na przykład towar od dostawcy albo półprodukty do jego wytworzenia. Główną cechą podatku VAT jest „spychanie" rzeczywistego kosztu daniny na ostatnie ogniwo łańcucha dostaw, a więc najczęściej na konsumenta.
Gdyby oddanie towaru za darmo nie było objęte opisanym wyżej mechanizmem, to moglibyśmy odliczać sobie podatek naliczony bez konieczności zapłaty podatku należnego do urzędu skarbowego. Jakby tego było mało, otrzymalibyśmy od skarbówki zwrot za ten pierwszy i koniec końców bylibyśmy na plus. To właśnie dlatego ustawodawca tak aktywnie zwalcza rozdawanie niesprzedanego asortymentu za darmo.
Oczywiście, jeżeli jesteśmy podatnikami zwolnionymi z VAT – na przykład z tytułu zmieszczenia się w limicie wartości sprzedaży wynoszącym 240 000 zł rocznie – to nie przysługuje nam prawo do odliczenia podatku naliczonego. Tym samym na gruncie podatku VAT możemy rozdawać nasze towary do woli. Dokładnie te same zasady stosowaliśmy w przypadku opodatkowania zeszłorocznych samozbiorów.
W głośnej sprawie piekarza z Legnicy rację miały organy podatkowe, ale i tak przyniosła ona ważny wyjątek
Od powyższej zasady istnieją na szczęście pewne wyjątki. Nic nie stoi na przeszkodzie, by rozdawać klientom darmowe próbki albo drobne gratisy. Tym razem powinniśmy zwrócić uwagę na art. 7 ust. 3 oraz 4 tej samej ustawy.
Mamy do czynienia z dwoma progami mającymi zastosowanie w różnych sytuacjach. Jeśli jesteśmy w stanie ustalić, komu dokładnie rozdajemy upominki, to limit wynosi 100 zł netto na osobę rocznie. Jeżeli takiej możliwości nie mamy, to każdorazowo stosujemy limit 20 zł netto. Warto także pamiętać, że takie prezenty muszą mieć związek z naszą działalnością gospodarczą. Teoretycznie czyszczenie magazynów można za takowy uznać. Ustawa o marnowaniu żywności nałożyła na sklepy nowe obowiązki – sprzedawcy o powierzchni od 250 m² muszą zawrzeć umowę z organizacją pozarządową i przekazywać jej niesprzedaną żywność.
O drugim kluczowym wyjątku zdążyłem już wspomnieć. Z podatku VAT całkowicie zwolnione jest przekazywanie za darmo produktów spożywczych. Istnieje przy tym kilka ważnych zastrzeżeń, które znajdziemy w art. 43 ust. 1 pkt 16:
Beneficjentem może być jedynie organizacja charytatywna w rozumieniu ustawy o działalności pożytku publicznego i o wolontariacie. Produkty spożywcze muszą zostać przeznaczone na cele działalności charytatywnej, którą ta konkretna organizacja prowadzi. Zwolnienie nie obejmuje napojów alkoholowych. Już wtedy ustawodawca przewidział, że niektórzy mogliby próbować w ten sposób rozpijać społeczeństwo.

Chcesz pozbyć się towaru oddając go komuś za darmo? Ustawodawca to utrudnia i ma ku temu dobry powód
02.03.2026 15:56, Rafał Chabasiński
02.03.2026 15:45, Aleksandra Smusz
02.03.2026 15:01, Aleksandra Smusz
02.03.2026 14:12, Marcin Szermański
02.03.2026 13:21, Edyta Wara-Wąsowska
02.03.2026 12:32, Aleksandra Smusz
02.03.2026 11:40, Edyta Wara-Wąsowska
02.03.2026 10:53, Edyta Wara-Wąsowska
02.03.2026 10:04, Marcin Szermański
02.03.2026 8:32, Rafał Chabasiński
02.03.2026 7:39, Aleksandra Smusz
02.03.2026 6:58, Aleksandra Smusz
01.03.2026 21:57, Mariusz Lewandowski

Chłopiec w sukience? Brytyjska minister mówi: dajcie mu spróbować. W polskiej szkole nie wolno nawet farbować włosów
01.03.2026 17:19, Miłosz Magrzyk
01.03.2026 12:11, Rafał Chabasiński

Mlekovita i Mlekpol to spółdzielcze potęgi. Czemu w Polsce boimy się spółdzielczości? W Hiszpanii się udało
01.03.2026 11:15, Piotr Janus
01.03.2026 10:44, Miłosz Magrzyk
01.03.2026 10:00, Rafał Chabasiński
01.03.2026 8:28, Rafał Chabasiński
01.03.2026 8:04, Rafał Chabasiński
01.03.2026 7:16, Rafał Chabasiński
28.02.2026 22:45, Filip Dąbrowski
28.02.2026 22:23, Filip Dąbrowski
28.02.2026 18:46, Miłosz Magrzyk
28.02.2026 17:27, Piotr Janus
28.02.2026 16:15, Marcin Szermański
28.02.2026 15:00, Jakub Bilski


























