- Bezprawnik -
- Finanse -
- Mój znajomy po nocy z Trybunałem chciał wymieniać oszczędności na dolary. Dane NBP pokazują coś innego
Mój znajomy po nocy z Trybunałem chciał wymieniać oszczędności na dolary. Dane NBP pokazują coś innego
Nocna konfrontacja pod Trybunałem Konstytucyjnym obiegła zagraniczne media, a w poniedziałek oceni ją rynek walutowy. Kredytobiorcy, frankowicze i oszczędzający w obligacjach mają jednak powody, by patrzeć szerzej niż na al. Szucha. Złoty słabł na długo przed piątkowym wieczorem, a naprawdę groźny scenariusz dotyczy innej instytucji.
Kryzys w Trybunale Konstytucyjnym wybuchł po zamknięciu giełdy
W piątek 30 października na stronie TK pojawił się komunikat o miesięcznej przerwie w czynnościach prezesa Bogdana Święczkowskiego i wiceprezesa Bartłomieja Sochańskiego. Zdecydowała sędzia Anna Korwin-Piotrowska jako sędzia z najdłuższym stażem. Minister sprawiedliwości Waldemar Żurek skierował wnioski o uchylenie immunitetów obu sędziom, dotychczasowe kierownictwo mówi o zamachu stanu, a prezydent Karol Nawrocki przerwał podróż do Senegalu. Polityczną stronę sprawy opisywaliśmy przy okazji tekstu o tym, jak wyglądało zawieszenie Święczkowskiego.
Dla rynku kluczowa jest godzina. Sesja na GPW kończy się około 17, a najważniejsze wydarzenia rozegrały się później. Przed inwestorami długi weekend, więc pierwszy test przyjdzie w poniedziałek. Michał Stajniak, szef działu analiz XTB, ocenia, że reakcja może być mniejsza, niż sugerują nagłówki, bo spór o Trybunał trwa od dekady. Jak to ujął: „Nowa jest przede wszystkim forma, czyli policja i konfrontacja na ulicy, a nie istota sporu”.
Kurs złotego słabł już wcześniej
Tabele NBP pokazują, że październik był dla złotego kiepski. Średni kurs dolara wzrósł z 3,8762 zł 1 października do 3,9624 zł 28 października, a w piątek wynosił 3,9251 zł. Euro w piątek kosztowało 4,3955 zł, a frank 4,7795 zł wobec 4,6408 zł na początku miesiąca. O tym, że złoty traci do wszystkich głównych walut, pisaliśmy już w połowie miesiąca.
Analitycy XTB wskazują przyczyny globalne: mocnego dolara, wycenianą przez rynek na około 75 proc. grudniową podwyżkę stóp w USA, drogą ropę i kłopoty fiskalne Francji. Piątkowa przecena na GPW też zaczęła się bez udziału Trybunału. WIG20 stracił 2,4 proc., a według XTB Alior Bank tracił 6,6 proc., a PKO BP 3,3 proc. Tłem była wyprzedaż spółek technologicznych na Wall Street.
Raty kredytów a kryzys wokół TK
Kredyt w złotych zależy od RPP, a nie od sędziów
Stopa referencyjna NBP wynosi 3,75 proc. od marca. Według szybkiego szacunku GUS inflacja spadła w październiku do 3,5 proc. z 4,1 proc. we wrześniu, ale ekonomiści mBanku przypisują około 0,7 pkt proc. tego spadku programowi CPN obniżającemu ceny paliw. To poprawa doraźna.
Słaby złoty podnosi ceny importu, więc działa jak argument za ostrożnością RPP. Kto jeszcze niedawno zastanawiał się, do jakiego poziomu spadną stopy procentowe, dziś musi przyjąć, że kolejna obniżka nie jest przesądzona. Jeśli polityczny chaos dołoży do słabości waluty choćby kilka groszy, Rada dostanie kolejny powód, żeby czekać. Listopadowe posiedzenie RPP z nową projekcją NBP będzie dla rat ważniejsze niż wszystko, co dzieje się przy al. Szucha.
Frankowicze i spory z bankami
Spłacający kredyt we franku odczuwają ruch kursu od razu. Kurs franka szwajcarskiego przekroczył 4,74 zł już tydzień temu, a każda fala nerwowości na rynkach wschodzących zwykle go wzmacnia.
XTB przypomina też, że banki są najbardziej wrażliwe na pewność prawa, a sprawy frankowe pokazały, jak orzecznictwo potrafi na lata ustawić wyniki sektora. Spory z bankami rozstrzygają sądy powszechne, nie Trybunał, ale przewidywalność orzeczeń działa w obie strony. Widać to choćby w tym, że kredytobiorcy przegrywają sprawy sądowe o WIBOR i płacą za to wysokie koszty procesu.
Obligacje i rating Polski pod presją deficytu
Najwrażliwsze są obligacje skarbowe, bo państwo pożycza rekordowo dużo. Projekt budżetu na 2027 rok zakłada 281,2 mld zł deficytu, a 18 września Moody's obniżył rating Polski z A2 do A3. Agencje oceniają także jakość instytucji, więc przeciągający się konflikt o sądy nie pomaga. XTB zaznacza jednak, że różnica rentowności polskich i niemieckich obligacji nie odbiega na razie od historycznej średniej.
Detaliczne obligacje oszczędnościowe nie są notowane na rynku, więc ich wartość nie spada razem z nastrojami. Wyższa premia za ryzyko oznacza jednak droższą obsługę długu, za którą ostatecznie płacą podatnicy.
Niezależność NBP to czerwona linia dla złotego
Zupełnie inną skalę miałby konflikt przeniesiony na bank centralny. Art. 227 Konstytucji przyznaje NBP wyłączne prawo emisji pieniądza oraz ustalania i realizowania polityki pieniężnej, a wiarygodność tej instytucji trzyma złotego w ryzach nawet w gorszych tygodniach. Analitycy XTB przywołują Peru, gdzie mimo politycznego chaosu waluta pozostawała stabilna dzięki niezależnemu bankowi centralnemu, i zaznaczają, że nic nie wskazuje na plany przetasowań w NBP.
Kalendarz kadrowy jest jednak napięty. 4 listopada kończy się kadencja wiceprezesa NBP Adama Lipińskiego. Według XTB grozi to spadkiem liczby członków zarządu poniżej ustawowego minimum, a wnioski prezydenta o nowych członków czekają na kontrasygnatę premiera. To wątek ważniejszy niż przepychanki przed Trybunałem. Spór o TK inwestorzy dawno wycenili, a polityczna wojna o bank centralny byłaby nowym ryzykiem dla każdego, kto zarabia i oszczędza w złotych.
Złoty, TK i RPP: kalendarz na pierwszy tydzień listopada
- Poniedziałek: pierwsza reakcja złotego. Według XTB ważne poziomy to od 4,40 do 4,45 zł za euro i 4,00 zł za dolara.
- Wtorek, 3 listopada: Zgromadzenie Ogólne sędziów TK i wybory połówkowe w USA.
- Posiedzenie RPP z nową projekcją NBP oraz reakcje Komisji Europejskiej i agencji ratingowych.
Koszt podważania pewności prawa rzadko widać w jednej sesji. Ujawnia się powoli, w wyższej premii za ryzyko i droższym długu, niezależnie od tego, czy chodzi o obsadzanie Trybunału w 2015 roku, czy o piątkowy tryb odsunięcia jego prezesa. Kursy walut mogą w najbliższych dniach zmieniać się gwałtownie, a opinie analityków o ograniczonym wpływie kryzysu to prognozy, nie pewniki.










