- Bezprawnik -
- Zakupy -
- Opłaty za płatności kartą wracają. Niektóre restauracje i bary już ją doliczają
Opłaty za płatności kartą wracają. Niektóre restauracje i bary już ją doliczają
Odnoszę wrażenie, że w Polsce są branże, które po prostu lubią doliczać wyczarowane z kosmosu dodatkowe opłaty do wartości zamówienia. Była opłata serwisowa, jest opłata za płatność kartą. Tej również nie można wprowadzić po cichu i ukrywać do ostatniej chwili.

Opłaty doliczane do rachunku stają się prawdziwą plagą
Płacisz kartą? Prawdopodobnie tak. Dostępne szacunki podpowiadają, że z kart płatniczych lub kredytowych regularnie korzysta ponad 70 proc. Polaków. Powinni jednak uważać. Coraz częściej możemy usłyszeć o przedsiębiorcach, którzy postanowili ukarać ich za preferowanie płatności bezgotówkowych poprzez doliczenie do zamówienia specjalnej „opłaty finansowej".
Relacje serwisów Infor.pl oraz Gazeta.pl podpowiadają, że ponownie chodzi przede wszystkim o gastronomię: wakacyjną sprzedaż lodów i gofrów, restauracje oraz bary. Dlaczego użyłem słowa „ponownie"? Prawdę mówiąc, mam swego rodzaju déjà vu. Rok temu pisałem na Bezprawniku o opłacie serwisowej, która ma do pewnego stopnia bardzo pokrewny charakter.
W tym momencie warto pokrótce zreferować punkt widzenia sprzedawców. Płatności kartami płatniczymi oraz kredytowymi nie są dla nich darmowe. Operatorzy w Polsce zabierają im zazwyczaj między 0,5 a 2 proc. wartości transakcji. Tyle właśnie próbują teraz doliczać klientom do rachunku.
Drodzy restauratorzy, słyszeliście może o kosztach uzyskania przychodu?
Na szczęście opłata za płatność kartą zazwyczaj nie obejmuje klientów, którzy decydują się na zapłatę BLIK-iem. Trzeba przy tym pamiętać, że także w tym przypadku mamy do czynienia z prowizją wahającą się w przedziale od 0,5 do 0,9 proc. — poza „promocyjnymi" pierwszymi miesiącami korzystania z programu Polska Bezgotówkowa.
Ktoś mógłby w tym momencie stwierdzić, że przedsiębiorcy po prostu odzyskują tę część swojego zarobku, którą odbiera im operator płatności bezgotówkowych. Nie zgadzam się z tym stwierdzeniem. Istnieje bowiem coś takiego jak koszty uzyskania przychodu.
Prowizja od płatności bezgotówkowej to modelowy przykład kosztu podatkowego
Prowizje dla operatorów jak najbardziej wypełniają ustawową definicję takich kosztów. Mamy do czynienia z kosztem ponoszonym w celu osiągnięcia przychodów oraz ich zabezpieczenia. W pierwszej kwestii trudno mieć jakiekolwiek wątpliwości. Płacimy operatorowi za to, by nasi klienci mogli nam zapłacić bezgotówkowo.
Skoro mamy do czynienia z kosztem uzyskania przychodu, to przedsiębiorca może odzyskać całą kwotę w trakcie rozliczania swoich dochodów z fiskusem — podobnie jak inne koszty w działalności gospodarczej. No, chyba że wybrał opodatkowanie w formie ryczałtu od przychodów ewidencjonowanych. Wówczas jednak to jego decyzja, jego strategia biznesowa i w gruncie rzeczy jego problem.
Przedsiębiorcy doliczający opłatę za kartę próbują dorobić kosztem klientów
Zaryzykowałbym wręcz stwierdzenie, że opłata finansowa to kolejna próba przerzucenia normalnych kosztów prowadzenia działalności gospodarczej na klientów w celu zwiększenia własnych zarobków.
Nie bez powodu przywołałem wyżej opłatę serwisową. Wtedy restauratorzy postanowili dodatkowo obciążyć konsumentów kosztem wynagradzania swoich pracowników. Ci teoretycznie zarabiają trochę więcej, przedsiębiorca nie musi płacić im pensji, a różnicę zatrzymuje w kieszeni.
W przypadku opłaty finansowej mamy do czynienia z bardzo zbliżonym mechanizmem. Przedsiębiorca przerzuca koszt dostępu do płatności bezgotówkowych na klienta, a później i tak wrzuca go w koszty. Strata dla klienta to czysty zysk dla firmy.
Pikanterii sprawie dodaje fakt istnienia wyraźnego obowiązku zapewnienia klientom możliwości dokonania płatności w formie bezgotówkowej. Wynika on z art. 19a prawa przedsiębiorców. Co ciekawe, to nie jedyny obszar, w którym przepisy ograniczają swobodę lokalu — w innym tekście analizowałem na przykład, czy restauracja może odmówić podzielenia płatności.
Opłata finansowa z zaskoczenia jest niezgodna z prawem, a konsument ma prawo do jej zwrotu
Czy przedsiębiorcy w ogóle mogą naliczać klientom dodatkową opłatę za możliwość korzystania z płatności bezgotówkowych? Po raz kolejny możemy posiłkować się analogią do opłaty serwisowej, ponieważ w tym przypadku zasady są dokładnie takie same.
Przepisy w zasadzie pozwalają przedsiębiorcy swobodnie kształtować ceny swoich produktów. Mogą więc doliczać do nich wszelkie dodatkowe składowe, które przyjdą im do głowy. Rzecz jednak w tym, że klient musi zostać z góry poinformowany o tym fakcie.
Ustawodawca wyraźnie ustalił, kiedy przedsiębiorca musi poinformować o opłacie
W przeciwieństwie do opłaty serwisowej ustawodawca dokładnie uregulował sposób naliczania ewentualnych opłat za skorzystanie z określonej formy płatności. Obowiązki informacyjne znajdziemy w art. 20 ustawy o usługach płatniczych:
Jeżeli odbiorca żąda opłaty za korzystanie z danego instrumentu płatniczego lub oferuje zniżkę, jest obowiązany poinformować o tym płatnika przed zainicjowaniem transakcji płatniczej.
Jeżeli dostawca lub inny podmiot uczestniczący w transakcji płatniczej żąda opłaty za korzystanie z danego instrumentu płatniczego, jest obowiązany poinformować o tym użytkownika przed zainicjowaniem transakcji płatniczej.
W razie niepoinformowania o całkowitej kwocie opłat, o których mowa w ust. 1 i 2, przed zainicjowaniem transakcji płatniczej, odpowiednio płatnik albo użytkownik nie są zobowiązani do jej uiszczenia. W razie niepoinformowania płatnika o oferowanej zniżce uznaje się, że umowa jest zawarta z uwzględnieniem zniżki oferowanej przez odbiorcę.
Innymi słowy: jeśli przedsiębiorca doliczył nam do rachunku opłatę za płatność kartą, a dowiedzieliśmy się o tym dopiero podczas sprawdzania paragonu, mamy pełne prawo domagać się zwrotu tej opłaty w całości. Warto przy tym pamiętać, że uregulowanie rachunku to obowiązek konsumenta — o tym, czym grozi wyjście z restauracji bez zapłaty, pisałem osobno.
Sprzedawcy o wszelkich dodatkowych opłatach powinni więc informować klientów odpowiednio wcześnie — najlepiej zanim ci złożą zamówienie.
26.05.2026 6:49, Rafał Chabasiński
25.05.2026 18:59, Joanna Świba
25.05.2026 16:07, Marcin Szermański
25.05.2026 15:18, Aleksandra Smusz
25.05.2026 14:31, Rafał Chabasiński
25.05.2026 13:43, Marcin Szermański
25.05.2026 13:00, Jakub Bilski
25.05.2026 12:17, Edyta Wara-Wąsowska
25.05.2026 11:33, Piotr Janus
25.05.2026 10:42, Rafał Chabasiński
25.05.2026 9:54, Edyta Wara-Wąsowska
25.05.2026 8:54, Aleksandra Smusz
25.05.2026 8:03, Mateusz Krakowski
25.05.2026 7:44, Mateusz Krakowski
25.05.2026 7:00, Aleksandra Smusz
24.05.2026 15:13, Materiał Partnera Bezprawnika
24.05.2026 12:50, Joanna Świba

Niezłożenie deklaracji śmieciowej po wprowadzeniu się do mieszkania. Masz 14 dni, inaczej zapłacisz kilkanaście tysięcy
24.05.2026 12:46, Aleksandra Smusz
24.05.2026 12:39, Aleksandra Smusz
24.05.2026 10:18, Mateusz Krakowski
24.05.2026 9:14, Rafał Chabasiński
24.05.2026 8:23, Rafał Chabasiński

Castorama zaprzecza doniesieniom o AI w sklepach. Spór dotyczy obsługi klientów wychodzących bez zakupów
24.05.2026 7:57, Rafał Chabasiński

Lubiane przez babcie kosmetyki Miraculum robią furorę na eBayu. Są sprzedawane z gigantyczną przebitką
24.05.2026 6:12, Aleksandra Smusz

Obowiązek noszenia kasku przez osoby do 16 roku życia - co warto wiedzieć, zanim dziecko ruszy na rower lub hulajnogę?
23.05.2026 15:11, Materiał Partnera Bezprawnika
23.05.2026 14:40, Marcin Szermański
23.05.2026 13:33, Marcin Szermański
23.05.2026 11:32, Rafał Chabasiński
23.05.2026 11:23, Rafał Chabasiński

























